1.FC Slovácko 3-1 FC Baník Ostrava

30.04.2022, sobota 16:00 – widzów 4727

Relacja Banika

Kolejny wyjazd w ramach nadbudowy (Play Off) wypadł nam na Slovácko i był przeciwieństwem tego co można było zaobserwować w naszych szeregach podczas wyjazdu tutaj w ramach sezonu zasadniczego tej wiosny. Obyło się bez wrzasków, ryków i paniki że zabraknie biletów. Można powiedzieć że w ciągu dwóch miesięcy Banik przestał dla wielu istnieć, a ten stan rzeczy zmieni się , gdy znów będzie dobrze. Słowa z odśpiewanego tysiąc razy hymnu klubowego, znów będą coś znaczyć, lecz na to musimy poczekać, bo nasza pozycja w Play Offach nie przyciąga koneserów piłki nożnej.
Jeszcze przed meczem komunikujemy się z gospodarzami, że wystarczy nam sektor przeznaczony dla gości oraz żeby nie wpuszczano kibiców Banika podróżujących osobno, na sektory miejscowych. Nie interesowały nas setki ludzi rozsianych po całym stadionie, co okazało się dobrym rozwiązaniem dla poprawy naszego dopingu. Sektor powoli się zapełnił, a nasza liczba zatrzymała się na 401, w tym 10 fanów GieKSy oraz delegacja z Trnavy.
Na wyposażeniu mamy „Baníček nejlepší u nás!!!” oraz flagę z okazji 100-lecia Banika. Jest też płótno wyjazdu rodzinnego, który odbył się w ten weekend zgodnie z tradycją. Dodatkowo ok. 20 osób, zasiadających obok sektora gości, brało czynny udział w wsparciu dla piłkarzy razem z nami.
Doping od początku prowadzimy bardzo dobry, chwilami nawet bez koszulek. W drugiej połowie prezentujemy biało-niebieskie flagowisko, uzupełnione 4 dużymi, malowanymi flagami na kiju.
Mimo niekorzystnego wyniku, moc decybeli nie słabła. Widać że teraz za Banikiem jeżdżą wyłącznie osoby które są świadome że kibicuje się zawsze!

FOTOGALERIA: chachari.cz