Ruch Chorzów 0-0 Górnik Zabrze

15.04.2012, niedziela

Tego dnia w Chorzowie przy ul. Cichej 6 odbywało się wydarzenie zwane mianem „96 Wielkie Derby Śląska” tzn. rozgrywano mecz pomiędzy Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze.
O tym wydarzeniu żaden kibic nie mógł zapomnieć, My jako zaprzyjaźnieni kibice z Górnikiem dzień wcześniej podczas meczu GKS – Łęczna wywieszamy trans „DErBY DLA GÓRNIKA”.
Na ten mecz Zabrzanie dostali tylko 557 biletów co przy zapotrzebowaniu stanowi krople w morzu potrzeb. Mimo to na Zbiórce pojawia się niecałe 1000 szalikowców w tym ok. 80 GieKSiarzy (7 os z GzG).
Tuż przed Stacją Batory zaciągamy ręczny i w jednakowych kominiarkach odpalamy race i wysypujemy się na ulice Chorzowa by przywitać się z gospodarzami. Niestety większość kibiców Ruchu woli uprawiać biegi sprinterskie, kilku obrywa, a całą akcje kończy policja która wrzuca nas z powrotem do pociągu.
W drodze na stadion cały czas dochodzi do mniejszych incydentów. Gdy Meldujemy się przy sektorze gości próbujemy obalić ogrodzenie oddzielające nas od sektorów chorzowian, jednak cały zapał kilkakrotnie studzą armatki wodne.
Powoli zaczynamy wchodzić na sektor gości, powoli to tez mało powiedziane, tak mozolnego wpuszczania kibiców przyjezdnych nie spotkałem w całej Polsce. Dowiadujemy się tez ku naszej uciesze że wejdą wszyscy kibice, nie tylko posiadacze biletów. Niestety okazuje się to nieprawdą i na sektorze zasiada tylko 557 kibiców Górnika ze zgodami. Górnik z jedna flagą „Torcida”.
Tego dnia na Cichej komplet publiczności 9.300 osób, niebiescy dobrze oflagowali swoje sektory. Nie zabrakło tez flag ich zgód. Mimo to jak na derby z największą kosa słaby doping z małymi przebłyskami. Co do elementów Ultras to główną choreografia Ruchu była sektorówka „Ekipa Remontowa” którą uzupełniał transparent „budujesz, trenujesz, urządzasz”. Poza tym UN zaprezentowali też czarny herb z transem dla zmarłych kibiców oraz kilka wbit w stronę KSGKS. Na jednym z transów uzurpujących flagę KSG napisali „Będziecie spierdalać aż do śmierci” na który po akcji koło dworca na Batorym mogliśmy odpowiedzieć szyderczym śmiechem.
W ok 70minucie z sektora gospodarzy wybiega ubrana w identyczne uniformy grupa Ruchu miotająca racami w sektor Żaboli. Jednak ich zapędy tłumi szybko ochrona.
Te zachowanie tylko rozwścieczyło Torcide która dążąc do konfrontacji przerywa ogrodzenie i wysypuje się na bufory. Jednak widząc mobilizujące się siły mundurowych i niezbyt aktywną postawę gospodarzy, pod napływem gazu ochroniarzy wycofujemy się do sektora. Ruch widząc to wyłamuje furtkę u dołu korony i również wysypuje się na bufory, jednak ich zaangażowanie jest tak wielkie że tylko kilka osób oddaliło się od dziury w płocie. Górnik próbuje jeszcze raz wydostać się z sektora ale wszystko kończy wjazd dużych sił mundurowych którzy gazują Górnik, a do Ruchu strzelają z gładkolufówek.
Mecz kończy się bezbramkowym remisem, a nas trzyma policja do późnych godzin dokładnie sprawdzając. Dalsza droga spokojna.
POZDROWIENIA DO WIĘZIENIA

Relacja Górnika

Ten mecz to wydarzenie sezonu zarówno dla kibiców Górnika jak i Ruchu. Niestety na to spotkanie sympatycy Górnika otrzymali tylko 557 wejściówek. Nie trafiły one do normalnej sprzedaży. W dobie ostatnich ograniczeń postanowiliśmy iść w takiej liczbie bez robienia fochów i godnie reprezentować zabrzańską Torcidę w najważniejszym meczu sezonu. Dla nas derby zaczęły się już w niedzielny poranek gdzie spora grupa postanowiła zmotywować piłkarzy udających się na zgrupowanie przedmeczowe autokarem. Na drodze ich autokaru na ulicy stanęli kibice z transparentem „Derby dla Górnika” oraz sporą ilością pirotechniki przekazali piłkarzom jakiej postawy na boisku oczekujemy. Na wyjazd jedziemy pociągiem specjalnym który zabrał ludzi z dwóch niezależnych zbiórek z Zabrza oraz z Rudy Śląskiej-Chebzia w składzie podróżowało ponad 1000 fanatyków. Pociąg na wskutek zaciągniętego hamulca zatrzymuje się kilkaset metrów przed stadionem. Wysypuje się z niego spora grupa kibiców którzy idą z racami i w kominiarkach na huczne spotkanie tradycyjnego niebieskiego komitetu powitalnego, który zawsze przed derbami ustawia się przed dworcem w Batorym. Niestety komitet powitalny jest bardzo zaskoczony i nie ma ochoty na dalsze witanie się. Wszyscy wracają do pociągu i ruszają w dalszą bardzo krótką drogę na peron. Droga z dworca na stadion jest urozmaicona pirotechniką i na pewno nie można jej zaliczyć do spokojnych. Pod samymi kasami grupa miejscowych również dąży do powitania, ale tym razem policja z użyciem armatki wodnej kończy całą zabawę. Wchodzenie na stadion trwa bardzo długo, ale całej grupie, która wykupiła bilety udaje się wejść na stadion choć z problemami. Pod stadionem została liczna rzesza fanatyków, którzy nie posiadali wejściówek na derby. Na stadionie tego dnia stawił się komplet 9300 osób. Ruch zaprezentował oprawę Ekipa Remontowa z transparentem „BUDUJESZ, TRENUJESZ, URZĄDZASZ” oraz dużą ilością pirotechniki. Niektóre elementy zostały rzucone w stronę naszego sektora. Trzeba przyznać, że w dzisiejszych czasach cieszy oprawa z wykorzystaniem pirotechniki. Jeśli chodzi o gospodarzy to niemal przez cały mecz trwał u nich festiwal napinki i prowokacji o czym świadczy duża liczba transparentów jak i przyśpiewek anty, które im wychodziły najlepiej z całego dopingu. Z naszej strony wywiesiliśmy jedną flagę TORCIDY oraz pokazaliśmy jak się dobrze dopinguje nawet w niedużej grupie. Na tym meczu nie było przygotowanej oprawy z powodu ograniczonych możliwości co do jej prezentacji. Druga połowa zostanie zapamiętana przede wszystkim z powodu wydarzeń okołomeczowych. W pewnym momencie z sektorów gospodarzy wybiega grupa zamaskowanych i ubranych w kombinezony miotaczy rac. Trochę pirotechniki leci w nasz sektor, te race które dolatują do naszego sektora są momentalnie odrzucane. Po wrzuceniu rac ekipa miotaczy cofa się na trybuny, a na sektorach Górnika wrze. Udaję się wyłamać bramę i wysypać na sektor buforowy. Jednak ze strony niebieskich nie widać chęci, aby porozmawiać więc pod naporem ochrony grupa wraca na sektor. Po pewnym czasie również Ruch wyłamuje ogrodzenie, ale na stadionie trwa już wzmożona interwencja ochrony i policji. Przez jakiś czas obie strony rzucają w stronę służb różne przedmioty. Ochrona odpowiada gazem, a policja salwami z broni gładkolufowej, wjeżdża armatka wodna. Po pewnym czasie w sektorze Górnika sytuacja się uspokaja. Po meczu piłkarze dziękują kibica za doping, a kibice za zaangażowanie w derby. Już po końcowym gwizdku policja szaleje. Podczas wyjścia filmują wszystkich dokładnie, wraz z częściami garderoby w tym również filmują buty i skarpetki, aby można było potem łatwiej zidentyfikować sprawców awantur. Cały proces wychodzenia trwa długo ok. 4 godzin. A deszczowa pogoda nie nastrajała pozytywnie . Na miejscu zostaje zawinięta jedna, ale ważna osoba. W końcu ok. godziny 23 wszyscy mogą się udać na dworzec w Batorym skąd można w końcu rozejść się do domów i ochłonąć po derbach. Podsumowując był to mecz jakich w ostatnich latach ciężko szukać w naszej lidze. Na przykładzie tego spotkania cała Polska zobaczyła jak wygląda prawdziwa derbowa atmosfera. Niestety znając życie po tym meczu zacznie się nagonka medialna i policyjna zwłaszcza przed długo oczekiwanymi mistrzostwami. Derby dla Górnika.

Igor

Źródło: zin SK1964 nr 43 (Katowice) maj 2012

FILM: 15.04.2012 Ruch Chorzów – Górnik Zabrze KIBICOWSKO