Albania 0-1 Polska

12.10.2021, wtorek 20:45 – widzów 21 000 – Tirana (Air Albania Stadium)

Relacja GieKSiarza

Na mecz z Albanią jak zawsze wybieramy się parę dni szybciej żeby pozwiedzać okolice, a więc zaliczamy parę zamków, zwiedzamy Tirane i delektujemy się górskimi widokami ale wracając do głównego celu naszej podróży, na stadionie meldujemy się w 3 osoby Żorskiej GieKSy i jeden Żabol z Żor. Do tego są z nami chłopcy z Bogucice w liczbie 5 osób, którzy stanowili najliczniejszą grupę z 10-osobowej załogi GieKSiarzy, jak pojawiła sie tego dnia na kadrze. Mamy że sobą flagę „Żorscy patrioci” która wisi w głównej części sektora. Co do towarzystwa na naszym sektorze kumatych osób około 20-30 osób. Jeśli zaś chodzi o gospodarzy to muszę przyznać że był to najlepszy mecz reprezentacji pod względem atmosfery na którym byłem. Albańcy formują dwa młyny, jeden po przeciwnej stronie boiska, a drugi obok nas. Pierwszy młyn prezentuje sektorowkę z chuliganem na tle flagi Albanii, lecz wykonanie nie jest zbyt staranne. Drugi młyn cały mecz mocno napina się w naszą stronę wymachując skrojonym szalikiem Polski (prawdopodobnie w starciu pod stadionem. Nie opiszę tego incydentu bo mnie tam nie było). Jeszcze w czasie meczu parę razy mocno się napinają, gestykulując coś żeby się bić na liczby, ale nikt nie wziął tej błazenady na poważnie. W 77 minucie nasza reprezentacja strzela gola, za co zostają obrzuceni  butelkami przez Albańczyków. Wychodząc ze stadionu grupujemy się w zaprzyjaźnionymi klubami (Górnik, Wisłoka, Siarka) i razem wracamy do hoteli, lecz po drodze nie widać już nikogo chętnego do działania.

Relacja Górala Żywiec

Nadszedł czas na Albanię i „decydujący” mecz o baraże na którym nie mogło zabraknąć naszej delegacji. Na wyjazd ruszamy w pięć osób. W Tiranie znalezienie parkingu przy stadionie graniczy z cudem, a na miejscu zastaliśmy ogólny chaos i zamieszanie. W końcu wbijamy na stadion i fana kolejny raz wisiała w miejscu, gdzie była bardzo dobrze widoczna podczas transmisji meczu w TV. W trakcie całego spotkania między sektorami non stop latały butelki, krzesełka itp.. Albańce zza pleksy mega pospinane. Po jakimś czasie wbiła na nasz sektor psiarnia, gdzie dochodzi do krótkiego starcia, a po chwili spokoju usunęli się z sektora. Mecz wygrany, Albańce wkurwione, ale po meczu była już cisza i spokój.
Następnego dnia odwiedzamy stadion FK Tirana, na którym odbywał się mecz w Pucharze Albanii. W związku z tym, że nic ciekawego nie zobaczyliśmy, razem z Dominikiem – kibicem 1. FC Nürnberg oraz dwoma kibicami Schalke 04, którzy również byli obecni na tym meczu, zawinęliśmy do centrum. Zwiedzamy jeszcze okolice, nadmorskie miejscowości i najwyższy czas na powrót. Z tego miejsca pozdrowienia dla uczestników wyjazdu, Crazy Gangu z Polonii Bytom, którzy byli obecni w Tiranie oraz Dominika kibica 1. FC Nürnberg. Za miesiąc Andora – do zobaczenia

FILM: 12.10.2021 Albania – Polska SKRÓT

Relacja sportowa

Albania: Etrit Berisha – Elseid Hysaj, Ardian Ismajli, Marash Kumbulla, Frédéric Veseli, Lorenc Trashi (65, Ermir Lenjani) – Odise Roshi (78, Nedim Bajrami), Ylber Ramadani, Keidi Bare (78, Enis Çokaj), Myrto Uzuni (58, Armando Broja) – Rey Manaj.

Polska: Wojciech Szczęsny – Paweł Dawidowicz, Kamil Glik, Jan Bednarek (90, Michał Helik) – Kamil Jóźwiak (71, Przemysław Frankowski), Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Jakub Moder (46, Mateusz Klich), Tymoteusz Puchacz (90, Bartosz Bereszyński) – Adam Buksa (71, Karol Świderski), Robert Lewandowski.

Bramki: – Karol Świderski (77)
Sędzia: Clément Turpin (Francja)
Żółte kartki: Ardian Ismajli, Elseid Hysaj, Ylber Ramadani – Adam Buksa, Jan Bednarek, Tymoteusz Puchacz

W kluczowym dla rywalizacji o awans do mistrzostw świata meczu 8. kolejki grupy I reprezentacja Polski wygrała na wyjeździe 1-0 (0-0) z reprezentacją Albanii. Gola dla „biało-czerwonych” strzelił w 77. minucie Karol Świderski po dośrodkowaniu Mateusza Klicha. Dzięki wygranej Polacy wyprzedzili Albańczyków i przed meczami z Andorą oraz Węgrami są na drugim miejscu w tabeli.

Groźnie pod bramką Wojciecha Szczęsnego było już w 9. minucie – Grzegorz Krychowiak zanotował stratę na własnej połowie, natychmiastowe podanie po przechwycie dostał Rey Manaj, a jego strzał w polu karnym zablokował Jan Bednarek i piłkę wybił wracający Krychowiak. „Biało-czerwoni” oddali z kolei pierwszy strzał pięć minut później. Po rzucie rożnym i zamieszaniu uderzyć zdołał leżący Adam Buksa, jednak posłał futbolówkę wysoko nad bramką.

Oba zespoły nie potrafiły przez całą pierwszą połowę stworzyć sobie klarownych sytuacji. W 25. minucie po krótkiej wymianie przed „szesnatką” na strzał zdecydował się Keidi Bare, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. Sprzed pola strzelał również kilka minut potem Piotr Zieliński – pomocnik Napoli oddał mocne uderzenie, ale trafił prosto w bramkarza.

Po przerwie dopiero w 65. minucie zrobiło się niebezpiecznie pod jedną z bramek. Po niedokładnym wybiciu piłki w polu karnym ta trafiła prosto pod nogi Kamila Jóźwiaka, a jego płaskie i mocne zagranie wzdłuż linii końcowej wyjaśnili defensorzy. Kilka minut potem Polacy mieli jeszcze lepszą okazję. Tym razem Krychowiak sam przechwycił futbolówkę tuż pod polem karnym Albańczyków, ruszył w stronę bramki i płasko zagrał do lepiej ustawionego Roberta Lewandowskiego. Jego zagranie zostało przecięte, ale piłka trafiła jeszcze do Zielińskiego – niestety po jego strzale sprzed pola karnego piłka pofrunęła wysoko nad bramką.

Polacy wyszli na prowadzenie w 77. minucie. Mateusz Klich znalazł się na prawej stronie i doskonale dośrodkował do wbiegającego przy dalszym słupku wprowadzonego kilka minut wcześniej Karola Świderskiego. Ten niepilnowany mocnym strzałem nie dał żadnych szans Etritowi Berishy. Cieszący się z gola „biało-czerwoni” zostali obrzuceni butelkami przez albańskich kibiców i mecz został przerwany na ponad 20 minut.

Źródło: 90minut.pl