Banik Ostrava 1-1 AC Sparta Praga

22.03.2014
Pojedynki pomiędzy Banikiem i Spartą są bez wątpienia najlepszymi spotkaniami w Czechach. Na trybunach zasiadają tysiące ludzi, a atmosferę „derbów kraju” można wyczuć na wiele dni przed meczem.
Na Bazaly tego dnia wybrała się ok 200 osobowa grupa szalikowców z Bukowej, w tym ok 20 z Giszowca. Do ciekawego zajścia dochodzi tuż przed meczem gdy kilkunastoosobowa grupa ACS (Falanga-stara ekipa Sparty) podchodzi pod wejście dla Banika, krótka wymiana zdań i Sparta musiała się ewakuować.
Na stadionie festiwal uprzejmości nie tylko poprzez śpiewy, ale równie oprawy. Choreografii nie zabrakło z żadnej strony, a nawet więcej: obie ekipy zaprezentowały po kilka opraw.
W przerwie meczu chuligani Banika i GieKSy szturmują płot dzielący bufor do sektora gości. Sparta próbuje zrobić to samo jednak z gorszym skutkiem bo nie udało im się przerwać ogrodzenia. Na dziurę w płocie po stronie gospodarzy zareagowała czeska prewencja częstując kogo popadnie granatami hukowymi. Od tego momentu zaczął się kilkunastominutowy maraton walk kibiców z policją. Gdy sytuacja się uspokoiła piłkarze wyszli ponownie na murawę i rozpoczęto drugą połowę spotkania.

Mecz zakończył się remisem 1:1.