Baraże: GKS Katowice 0-2 ZKS Stal Rzeszów

28.07.2020, wtorek 20:15 – widzów 1660 (pandemia COVID-19)

Relacja GieKSiarza

Koniec sezonu tak jak poprzedni dostarczył widzom na Bukowej masę emocji. Niestety tak samo jak rok temu finał nie przyniósł nic dobrego i choć tym razem graliśmy o awans, a nie broniliśmy się przed spadkiem, to sposób w jaki nie udało się go uzyskać jest kolejną obelgą dla kibiców GieKSy. W sezonie zasadniczym uzyskaliśmy tyle samo punktów co łódzki Widzew, który zajął drugie miejsce mając lepszy bilans bramek od GKSu i zapewnił sobie tym samym bezpośredni awans, a nam przyszło grać dalej baraż o promocje do I ligi.
Ponieważ w sezonie zajęliśmy 3 miejsce, baraż ze Stalą Rzeszów rozgrywany był przy Bukowej i choć mieliśmy atut własnego boiska oraz lepsze miejsce w lidze, to według bukmacherów faworytem byli goście z Podkarpacia. Niestety tym razem się nie mylili ale od początku…
Na ten mecz zarządowi, po przepychankach z urzędem miejskim w Chorzowie, udało się załatwić pozwolenie na rozegranie spotkania przy udziale widzów o wartości 50% pojemności stadionu. Jednak ten fakt nastąpił dopiero o 14:00 w dniu meczu, co nie pozwoliło by ta wiadomość dotarła do wszystkich zainteresowanych. Mimo to i tak było nas nieznacznie więcej. Doping rozpoczynamy już sporo przed pierwszym gwizdkiem, tak by zmobilizować piłkarzy GieKSy, którzy oczekiwali w tunelu na możliwość wejścia na murawę. Spotkanie opóźniło się kilkanaście minut z powodu transmisji telewizji, która najpierw nadawała baraż Resovii z Bytovią. Na płocie identyczne oflagowanie co na ostatnim meczu, może z kilkoma zmianami w kolejności. Bardzo dobrze wychodzi nam wokalna współpraca z trybuną główną. Co ciekawe w ok. 25 minucie spotkania nad Bukową przeszła gwałtowna ulewa, zmuszając publiczność na głównej do zajęcia miejsc w górnych częściach sektorów. Dzięki temu wszyscy tam, podobnie jak na Blaszoku, stali w grupie i jeszcze chętniej włączali się do dopingu. Nie popsuła tego nawet utrata bramki w 31 minucie, która wpadła po rykoszecie odbijając się od naszego zawodnika. Warunki były okropne, lecz ulewa zachęcała do strzałów z dystansu. Dawało to nam nadzieje na szybkie wyrównanie, które mogło nastąpić chwile później, lecz Kurbiel mijając bramkarza Stali i mając przed sobą pusta bramkę, wywrócił się na śliskiej murawie.
Czas uciekał, a w drugiej części GKS nie miał pomysłu na rozpracowanie obrony rzeszowian. Przeszła też kolejna ulewa, lecz mimo tego żadna z piłek kierowanych w stronę bramki przyjezdnych nie wpadła do siatki. W 62 minucie za to Stalowcy podwyższyli prowadzenie. Kibice byli wściekli, sytuacja ta wręcz związała gardła, na tyle że doping ucichł.  Ciężko było cokolwiek wykrzesać z tłumu oprócz pozdrowień dla zgodowiczów, którzy tym razem wspierali nas: Banik 40 z flagą oraz delegacja Górnika – wielkie dzięki. Miłym akcentem pożegnali też fani z głównej schodzącego z boiska Grzegorza Goncerza, który niegdyś grał w naszych barwach i zaskarbił sobie wdzięczność wielu kibiców.
Do końca meczu już nic się nie zmieniło, co zaowocowało tym że to Stal będzie grać dalej o awans, a my przyszły sezon rozpoczniemy znowu na drugoligowych boiskach. Piłkarze ze spuszczonymi głowami podeszli pod Blaszok, by wylał się na nich żal i gorycz rozczarowanych kibiców. Oberwało się też trenerowi Rafałowi Górakowi, który pospieszył z pomocą dla podopiecznych. Być może kibice potraktowali drużynę zbyt ostro, a może wręcz odwrotnie, w końcu w końcówce sezonu szanse na awans mnożyły się co kolejkę.

Do zobaczenia w przyszłym sezonie „I, II, III liga, to nieważne dla nas jest…”.

Oflagowanie: GKS KATOWICE, JAWORZNO ON TOUR, SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE, MAŁOPOLSKA, GzG’05, SILESIAN FAMILY, TRZEBINA MIASTO GIEKSY, WŁADCY MYSŁOWIC (mała), WITOSA CHARAKTER BLOKOWISKA, ŻORSKA GIEKSA, LĘDZINY&HOŁUDNÓW, CHACHARI oraz na gnieździe ONE NINE FOUR SIX i ANTYKOMUNA GKS KATOWICE.

*W barażu rzeszowskich derbów, po dwóch turach rzutów karnych, awans do I ligi uzyskała Resovia Rzeszów.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

Relacja piłkarska

Wtorkowy wieczór przyniósł kolejne emocje na Bukowej. Katowiczanie po zajęciu trzeciego miejsca spotkali się ze Stalą Rzeszów w pierwszym meczu barażowym. Do składu powrócił Bartosz Mrozek, Grzegorz Rogala oraz Piotr Kurbiel. Pauzował w dalszym ciągu Kacper Michalski.

Spotkanie rozpoczęło się spokojnie z obu stron. Przeważała GieKSa, ale jej akcje były składne do 20. metra od bramki Stali. Katowiczanie próbowali stałych fragmentów gry i wrzucali piłkę z autów. Po jednym takim wyrzucie strzelał Gałecki, ale piłka minęła bramkę Stali. W odpowiedzi kontra Damiana Michalika i strzał naszego byłego gracza, który zatrzymał się na słupku. GieKSa zaatakowała po tej sytuacji, napędzana przez potężną ulewę, która przeszła nad Bukową. Seria rzutów rożnych przyniosła strzały z dystansu oraz bliskiej odległości, ale piłka zatrzymywała się na obrońcach gości bądź też dobrze bronił bramkarz. W 30. minucie skutecznie odpowiedziała drużyna z Rzeszowa. Damian Michalik otrzymał piłkę na 16. metrze, oddał strzał, który po rykoszecie trafił do bramki Mrozka. Chwilę później powinno być 1:1. Kurbiel zaskoczony złym podaniem przejął piłkę przed bramkarzem, minął go i mając pustą bramkę, przewrócił się w polu karnym. Do końca pierwszej połowy GieKSa nie potrafiła stworzyć dobrych okazji, a Rzeszów mógł zamknąć spotkanie w 44. minucie. Strzał napastnika po wrzutce Michalika minimalnie minął okienko bramki GieKSy.

Druga połowa rozpoczęła się bez zmian w składach. GieKSa ruszyła do ataku, ale potrafiła jedynie oddawać strzały z dystansu. Niecelnie uderzał Błąd oraz Kiebzak. Kolejny raz nad stadionem przeszła ulewa, która sprawiała trudności w poruszaniu się na murawie. W 61. minucie goście podwyższyli swoje prowadzenie. Radosław Sylwestrzak znalazł się w polu karnym po stałym fragmencie gry i przytomnie skierował piłkę do siatki Mrozka. GieKSa po golu nie mogła dojść do siebie i długo nie dochodziła do okazji na kontaktowego gola. Próbował Kiebzak z dystansu, próbował Urynowicz, ale wszystko było bez składu i ładu. Najlepszą okazję na bramkę miał Woźniak, który uderzał po rzucie rożnym. Jego strzał głową zatrzymał bramkarz rywali. Katowiczanie do końca spotkania nie umieli zagrozić bramce rywali i przegrali spotkanie. GKS Katowice tym samym zakończył sezon i został w II lidze.

28.07.2020 Katowice
GKS Katowice – Stal Rzeszów 0:2 (0:1)
Bramki: Michalik (31), Sylwestrzak (62).
GKS: Mrozek – Woźniak, Jędrych, Dejmek, Rogala – Pavlas (65. Wroński), Gałecki, Stefanowicz (57. Urynowicz), Błąd, Kiebzak – Kurbiel (65. Szwedzik).
Stal: Kaczorowski – Kostkowski, Reiman, Sylwestrzak (66. Trznadel), Pląskowski, Kotwica, Goncerz (72. Pieczara), Szeliga, Głowacki, Michalik (71. Jarecki), Plewka.
Żółte kartki: Reiman.
Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).

Źródło: Gieksa.pl

Relacja piłkarska

GKS Katowice: Mrozek – Woźniak, Jędrych, Dejmek, Rogala – Pavlas (65. Pavlas), Stefanowicz (57. Urynowicz), Gałecki, Błąd, Kiebzak – Kurbiel (65. Szwedzik).

Stal Rzeszów: Kaczorowski – Kostkowski, Reiman, Sylwestrzak (66. Trznadel), Pląskowski, Kotwica, Goncerz (71. Pieczara), Szeliga, Głowacki, Michalik (70. Jarecki), Plewka.

Zaledwie kilka dni po ostatnim meczu sezonu zasadniczego, GKS Katowice przystąpił do baraży o awans na zaplecze Ekstraklasy. Zespół trenera Rafała Góraka przy Bukowej podejmował Stal Rzeszów. Drużyna z Podkarpacia w ostatnich meczach prezentowała wysoką formę, co zwiastowało interesujący wieczór przy Bukowej. Z powodu nadmiaru żółtych kartek w drugim meczu z rzędu pauzował Kacper Michalski. Pierwsze fragmenty spotkania bez wątpienia należały do GKS-u, który zdołał rozgrywać piłkę na połowie Stali. Już w 7. minucie Adrian Błąd przymierzył zza pola karnego i futbolówka o centymetry minęła poprzeczkę bramki gości.

Ekipa z Rzeszowa przygotowała się na grę z kontrataku i jedna z takich akcji zakończyła się uderzeniem Damiana Michalika prosto w słupek. Tym razem Bartosz Mrozek miał sporo szczęścia, niestety w 31. minucie kolejna próba Michalika odbiła się jeszcze od nogi jednego z naszych obrońców i kompletnie zmyliła Mrozka, który skapitulował. GieKSa miała szansę na doprowadzenie do remisu dwie minuty później, lecz Piotr Kurbiel choć minął bramkarza i miał pustą bramkę, tuż przed strzałem się poślizgnął. Powodem tego była ogromna ulewa, która w przeciągu paru minut zalała boisko przy Bukowej. Przed przerwą katowiczanom nie udało się doprowadzić do wyrównania, a to Stal mogła podwyższyć, gdy w samej końcówce Damian Kostkowski przymierzył głową po kontrze swojego zespołu i piłka przeleciała tuż obok słupka.

Na drugą połowę GKS wracał więc z bardzo trudnym zadaniem. Jednak od wyjścia z szatni gracze trenera Rafała Góraka bardzo aktywnie szukali wyrównania i to oni stwarzali więcej zagrożenia na połowie przeciwnika. Ponownie jednak to Stal wykorzystała swoją sytuację. W 62. minucie Radosław Sylwestrzak dołożył nogę do wrzutki po stałym fragmencie i podwyższył prowadzenie gości. Gospodarze rzucili się do szalonych, momentami desperackich ataków. Niestety nic nie przynosiło rezultatu. W 82. minucie doskonałym refleksem popisał się Wiktor Kaczorowski, gdy na linii zatrzymał strzał głową jednego z naszych zawodników. GKS nie zdołał zmienić wyniku i na sezon 2020/2021 zostaje w 2 lidze.

Źródło: gkskatowice.eu

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 28.07.2020 Baraż: GKS Katowice – Stal Rzeszów SKRÓT

FILM: 28.07.2020 Baraż: GKS Katowice – Stal Rzeszów CAŁY MECZ