Bohemians 1905 Praga 1-1 Banik Ostrava

26.09.2010, niedziela

Relacja kibica Banika

Byłeś kiedyś na meczu, w którym byli obecni kibice trzech wzajemnie się nienawidzącym klubów? Mecz Bohemians – Banik zapowiadał się mało ciekawie, jak zwykły wyjazd z powodu kibiców „Bohemki”. Drużyna z Pragi gra w tym roku na stadionie Slavii Praga i protestują przeciwko temu – nie przychodzą na mecze u siebie. Pięć dni przed meczem kibice „Bohemki” piszą na swojej stronie Internetowej, że jak przyjedzie Banik to wrócą na trybuny. Swoją decyzję uzasadnili, że chcą pokazać ludziom z klubu jaka kiedyś była super atmosfera na ich byłym stadionie: „V Dolíčku”. Dzień później Ultras Slavia napisała na swojej stronie Internetowej, że każdy kto jest sercem za Slavią musi być na tym meczu i „bronić” trybuny przed „Bohemką”. Młyn Slavii jest na trybunie „Sever” – obok nich jest sektor gości, w którym mieliśmy być! Z Ostravy wyjechaliśmy o 10-tej, podróż mijała spokojnie, w naszym cugu było alkoholowo i dobra muzyka:) Mieliśmy wysiąść na stacji Praha – Vršovice, ale parę osób wysiadło wcześniej (na głównym dworcu) i w małych grupach udało się na piwko, obiad, czy pamiątki w postaci szalików:) Na ulicach i pod stadionem naprawdę dużo psiarni (w tym na koniach) + helikopter. W sektorze jest nas 535 osób (w tym 2 z GKS, dzięki!), wywieszamy flagi: „Chachaři”, „E-m@niacs”, dwie małe i debiut nowej flagi „FC Výškovice”. Od początku „lecimy” z głośnym dopingiem (akustyka na stadionie jest naprawdę wyjebista) i pokazujemy oprawę: „8+63=71″ (punkty) + napisy „V Ostrawie wiemy“ i „Republika pozna…“. Dodatkowo odpalamy dużo pirotechniki!

W 10 minucie meczu przychodzi pod nasz sektor grupa około 150-ciu kibiców Slavii – z obydwu stron leci dużo wyzwisk, ale nie dochodzi do awantury. Pięć minut później atmosfera robi się jeszcze bardziej napięta, kiedy bez żadnego powodu (media mówiły, że zaatakowaliśmy ochronę – kłamstwo!) wchodzi na nasz sektor psiarnia i pałkami atakuje każdego kto się nawinął… Starcie trwało około 6 minut, dużo osób od nas rannych, parę z nich musiało skorzystać z pomocy medycznej. 30 osób zatrzymanych, ale zostali wypuszczeni i na sektorze pojawili się w drugiej połowie. Podczas tej awantury my i Slavia śpiewamy: „A.C.A.B”, „piłka nożna dla kibiców”, nawet wspólnie śpiewamy: „zawsze i wszędzie…”. Kibice Bohemiansu raz zaśpiewali: „A.C.A.B” i to wszystko… Moim zdaniem (i nie tylko moim) kibice tego klubu interesowali się tylko tym co działo się na boisku, a nie na trybunach. Dla mnie to był mecz Slavia – Banik. Po awanturze schowaliśmy flagi i zeszliśmy z sektora. W drugiej połowie my, Bohemians i Slavia przy pustych trybunach pokazujemy napisy: „piłka nożna dla kibiców” i po pięciu minutach wracamy na sektory, by dopingować. Pod koniec meczu jeszcze kilka przyśpiewek na Slavię.

„Bohemka” dobry doping. Dobra akcja Slavii (przez cały mecz śpiewali, robili „pociąg”, tańczyli itd.), ale tylko 150 kibiców! Super wyjazd!

RavenFCB

Źródło: zin SK1964 nr 28 (Katowice) październik 2010