FC Baník Ostrava 2-0 Zbrojovka Brno

26.05.2018

Relacja GieKSiarza

Już od dawna w Czechach słychać że kibice z Brna nawiązali znajomości z fanami z Jastrzębia (dotychczas Jastrzębie sympatyzowało z Sigmą Ołomuniec). Postanowiliśmy to sprawdzić i z samego rana w ok. 60 głów wspieramy CHzB by utworzyć ewentualny komitet powitalny dla gości z Brna, Bratysławy, Wiednia i kogo tam oni jeszcze by zabrali ze sobą. Niestety z przed meczowych planów nic nie wychodzi, gdyż chuligani Brna przyjechali zorganizowaną wycieczką w obstawie.

Na stadionie komplet. Ostatnia kolejka miała dać odpowiedź czy Banik utrzyma się w I lidze. Wszystko zależało od meczu Karwiny która deptała FCB po piętach oraz od spotkania w Vitokvicach. Co ciekawe Karwina wygrała swój pojedynek który był rozgrywany równocześnie z całą kolejką, a nawet objęła prowadzenie w swoim meczy wcześniej niż Banik. Gdyby Banik nie wygrał z Brnem to by oznaczało spadek. Na szczęście po informacjach, piłkarze szybko strzelają dwie bramki i na stadionie feta jakby zdobyto mistrzostwo kraju. Przejdźmy jednak do początku i aspektów kibicowskich. Nas (GieKSy) ok. 40 głów z flagą BANDITEN (reszta wróciła do Katowic lub pojechała wspierać ROW). Chachary z dobrym dopingiem przez cały mecz oraz oprawami. W młynie wyrzucono serpentyny oraz odpalono mnóstwo pirotechniki m.in. race i świece dymne. Główną choreografią była jednak kartoniada na prostej tworząca napis „ULTRAS” z herbem po środku, co dopełniał transparent z hasłem „TRYBUNY SĄ NASZYM BOISKIEM”. Nie zabrakło tez „uszczypliwości” w stronę sektora gości, gdzie zasiało ok. 150 fanów przyjezdnych, w tym 40 Slovan Bratysława i 9 Austria Wiedeń. Według nich samych dobrej bandy o czym mogło świadczyć natężenie wywieszonych flag chuligańskich. Tak dobrze zebrana banda nie mogła dopuścić by spotkanie z jej udziałem odbiło się bez echa, więc po ok. kwadransie rzucili się na furtkę dzieląca ich od murawy. Kilkanaście sekund później wzywali na pomoc policję, bo w afekcie wielkiej szarży znokautowali zrzuconym toi-toiem jednego ze swoich fanów. Śmiech przez łzy. Policja wezwała służby medyczne i owego nieszczęśnika zabrano do szpitala. W tym momencie Brno zaczyna napinkę do sektora przyległego ale już nic poza tym. Atmosfera podgrzała się gdy po ostatnim gwizdku na murawę by świętować utrzymanie wysypali się ostrawianie. Wielu obrało kierunek klatki, jednak policja uniemożliwiła jakiekolwiek harce.

Giszowiec obecny w 10 głów.

Co ciekawe na to spotkanie „wybierała się” koalicja Jastrzębia & Piasta (60+30) by zasiąść w sektorze gości, jednak jak twierdzą zostali zatrzymani w Cieszynie po czeskiej stronie i zawróceni. Ciężko jest uwierzyć by czeska policja uniemożliwiła im dotarcie, gdyż znając realia w tym kraju wiemy że policja nie utrudnia tu takich rzeczy. Ogranicza się do zabezpieczenia grupy, nie ingerując nawet w jej kierunek czy rozdzielenie się. Interweniuje dopiero gdy dojdzie do jakiś ekscesów. Sądzimy że Jastrzębie nie chciało dojechać do Ostrawy na co dowodem są zdjęcia wklejone przez samą koalicję, kiedy przez granice przechodzą w kominiarkach z okrzykami. Jedyne co koalicja „zjednoczony GKS” chciała osiągnąć to zaistnieć w internecie, bo inaczej tego nie można nazwać – POZERKA!