Bytovia Bytów 0-1 Górnik Zabrze

15.04.2017

Relacja Górnika

Sobotnie spotkanie w Bytowie zgromadziło na trybunach zaledwie 745 widzów. Wszyscy zebrani byli świadkami wyjazdowego zwycięstwa Górnika, który po golu Suareza pokonał gospodarzy 1:0.

Do Bytowa na mecz z miejscową Bytovią wybieramy się w 250 głów, w tym 2 osoby z GKS-u Katowice i 3 osoby z ROW-u Rybik – dzięki za wsparcie! Tego dnia podróżowaliśmy autokarami, a koszt wyjazdu wynosił 120 zł. Zbiórka została wyznaczona na godz. 5:30 pod stadionem, skąd wyruszamy w długą podróż na północ naszego kraju. Stadion w Bytowie to kolejny kameralny obiekt, który mieliśmy okazję odwiedzić. Autokary zaparkowały w bliskiej odległości od sektora gości, a samo wpuszczanie na stadion przebiegło sprawnie. Prowadziliśmy doping przez całe spotkanie i mimo fatalnej aury nie ustawaliśmy we wspieraniu piłkarzy. Bardzo dobrze wyszły nam przyśpiewki na dwie strony.

Z racji sympatii miejscowych z jednym z trójmiejskich klubów postanowiliśmy kilkukrotnie “pozdrowieć” Lechię Gdańsk. Warto zaznaczyć, że spotkało się to z reakcją Bytovii w postaci gwizdów. Po meczu wspólnie cieszyliśmy się z piłkarzami ze zwycięstwa, którzy podeszli pod nasz sektor, by przybić przysłowiową „piątkę”. Wspólnie odśpiewaliśmy „Cały świat już wie” i zapakowaliśmy się do autokarów, by udać się w długą podróż do domu.

Tego dnia zabraliśmy ze sobą 3 flagi: „Konfederatka”, „Górnik Zabrze” oraz debiutancka „Stara Gwardia – Semper Fidelis”.

Gospodarze wystawili skromny młyn, który liczył kilkadziesiąt osób. Starali się prowadzić doping, jednak nie zabrakło w nim sporych przerw. Na sektorze wywiesili jedną flagę: „Bytoviacy”. Jak zaznaczaliśmy w naszej zapowiedzi przedmeczowej kibice z Bytowa mobilizowali się na to spotkanie, jednak w ostatecznym rozrachunku nie wypadli za dobrze. Często wyglądało to tak, jakby miejscowi podziwiali nasz doping.

Źródło: roosevelta81.pl