Chrobry Głogów 0-2 GKS Katowice

07.08.2016

W nowym sezonie na pierwszy wyjazd udajemy się do Głogowa transportem kołowym. Całą drogę z obstawą. Po drodze mamy sporo postojów jednak pod stadionem meldujemy się na godzinę przed meczem, szybkie wejście i pozostaje nam tylko oczekiwać na rozpoczęcie meczu. Większość z nas tradycyjnie jest ubrana na żółto. Zanim rozległ się pierwszy gwizdek uczymy się nowej przyśpiewki wyjazdowej zaintonowanej przez GzG. Z naszej dzielnicy tym razem 18 głów. Ponieważ wyjątkowo na tym wyjeździe niema naszego młynowego, oraz z powodu awarii zabrakło megafonu, obawialiśmy się o nasz doping. Niepotrzebnie gdyż dawaliśmy radę, wszystko stało na dobrym poziomie z bardzo dobrymi momentami, ale najważniejsze że piłkarze mogli liczyć na nasze wsparcie przez całe spotkanie. Nie zabrakło również wymiany „uprzejmości” z gospodarzami, a na płocie pojawia się szal Chrobrego, przez co ochrona używa gaśnicy i gazu. Lecą wbity na białe kaski ale poza tym to spokój. Tego dnia w klatce zameldowaliśmy się w 198 głów (plus kilku driverów). Z nami 4 Żaboli – dzięki za wsparcie. Na płocie wieszamy takie płótna jak: GOT, UG, GKS KATOWICE i konfederatka KSG. Nie zabrakło również transparentu HENIU PDW.

Głogowianie wywiesili 4 flagi: FANATYCY TWIERDZY GŁOGÓW, SZLACHTA, POMARAŃCZOWY STYL oraz STILON GORZÓW przyjaciół z Wielkopolski. Również w Głogowie frekwencja nie dopisuje. Doping mają z dużymi przestojami, rzadko słyszalny w naszym sektorze. Głośniejsi są gdy skupiają się na nas, jednak piłkarze zamykają im usta.

Powrót spokojny z zabawą na postoju. Podróż nieco się wydłużyła z powodu następnego postoju gdzie każdy mógł skorzystać z menu jednej z popularnych restauracji. W Katowicach jesteśmy ok. 1.30 w nocy.

Tam gdzie nasza GieKSa, gdzie nasza drużyna,

Tam jest nasza banda, tam jesteśmy My!

Wierność i braterstwo, to jest nasza siła,

Walka za te barwy, do ostatniej krwi…

lolololololo

Relacja Chrobrego

Pierwszy domowy mecz przy Wita Stwosza za nami. Rywalem pomarańczowo-czarnych w spotkaniu 2. kolejki piłkarskiej I ligi był GKS Katowice. W Głogowie zameldowała się blisko 200-osobowa grupa kibiców gości. Po naszej stronie podobny liczbowo młyn, który przez 90 minut zapewniał wsparcie zawodnikom. Niestety, mecz zakończył się zwycięstwem katowiczan.

Spotkanie z GKS-em Katowice zapowiadało się dość interesująco, bo rywale to jeden z kandydatów do awansu, a dodatkowo wiadomo było, że w Głogowie pojawi się liczna grupa kibiców gości. Ci ostatecznie stawili się w 198 osób z kilkoma flagami oraz transparentem „Heniu PDW”.

Po naszej stronie uformował się ok. 200-osobowy młyn (razem z nami 35 Stilonowców – wielkie dzięki!). Wiadomo, w pewnym momencie było ludzi więcej, innym razem nieco mniej, byli też zapewne tacy, którzy po przerwie już nie wrócili. Przez całe 90 minut prowadzimy dość niezły, a momentami całkiem dobry doping. Nawiązując do wydarzeń z poprzedniego meczu w Katowicach, nie zabrakło wymiany uprzejmości, jednak nie była ona tak intensywna jak podczas wspomnianego spotkania. Mimo wsparcia trybun pomarańczowo-czarni przegrali mecz 0:2 i z zerowym dorobkiem punktowym zamykają pierwszoligową tabelę.

Co rzuciło się w oczy – w okolicy stadionu aż roiło się od policji. Kilka kabaryn tu, kilka tam, policyjny autobus, zamknięta ulica, jakieś dziwne manewry w wykonaniu kasków. I pomyśleć, że na stadionie rozgrywany był tylko (a może aż) mecz piłki nożnej…

Pozostaje czekać na pierwsze ligowe punkty w tym sezonie. Kolejna okazja już w piątek w Pruszkowie.

Źródło: http://chrobry.glogow.pl/