Chrobry Głogów 0-2 GKS Katowice

07.08.2016, niedziela 18:00 – widzów 1093

Relacja GieKSiarza

W nowym sezonie na pierwszy wyjazd udajemy się do Głogowa transportem kołowym. Całą drogę z obstawą. Po drodze mamy sporo postojów jednak pod stadionem meldujemy się na godzinę przed meczem, szybkie wejście i pozostaje nam tylko oczekiwać na rozpoczęcie meczu. Większość z nas tradycyjnie jest ubrana na żółto. Zanim rozległ się pierwszy gwizdek uczymy się nowej przyśpiewki wyjazdowej zaintonowanej przez GzG. Z naszej dzielnicy tym razem 18 głów. Ponieważ wyjątkowo na tym wyjeździe niema naszego młynowego, oraz z powodu awarii zabrakło megafonu, obawialiśmy się o nasz doping. Niepotrzebnie gdyż dawaliśmy radę, wszystko stało na dobrym poziomie z bardzo dobrymi momentami, ale najważniejsze że piłkarze mogli liczyć na nasze wsparcie przez całe spotkanie. Nie zabrakło również wymiany „uprzejmości” z gospodarzami, a na płocie pojawia się szal Chrobrego, przez co ochrona używa gaśnicy i gazu. Lecą wbity na białe kaski ale poza tym to spokój. Tego dnia w klatce zameldowaliśmy się w 198 głów (plus kilku driverów). Z nami 4 Żaboli – dzięki za wsparcie. Na płocie wieszamy takie płótna jak: GOT, UG, GKS KATOWICE i konfederatka KSG. Nie zabrakło również transparentu HENIU PDW.

Głogowianie wywiesili 4 flagi: FANATYCY TWIERDZY GŁOGÓW, SZLACHTA, POMARAŃCZOWY STYL oraz STILON GORZÓW przyjaciół z Wielkopolski. Również w Głogowie frekwencja nie dopisuje. Doping mają z dużymi przestojami, rzadko słyszalny w naszym sektorze. Głośniejsi są gdy skupiają się na nas, jednak piłkarze zamykają im usta.

Powrót spokojny z zabawą na postoju. Podróż nieco się wydłużyła z powodu następnego postoju gdzie każdy mógł skorzystać z menu jednej z popularnych restauracji. W Katowicach jesteśmy ok. 1.30 w nocy.

Tam gdzie nasza GieKSa, gdzie nasza drużyna,

Tam jest nasza banda, tam jesteśmy My!

Wierność i braterstwo, to jest nasza siła,

Walka za te barwy, do ostatniej krwi…

lolololololo

Relacja GieKSy

Pierwszy wyjazd w nowym sezonie to ważna sprawa, często dobrze rozpoczęta runda nakręca liczby na następne miesiące. Po opublikowaniu terminarza kibice GieKSy mogli mieć mieszane uczucia – z jednej strony znów mecz z Chrobrym, czyli rywalem mimo wszystko mało atrakcyjnym, a z drugiej niezbyt daleka odległość.

Ostatecznie do Głogowa wybrało się 194 kibiców GieKSy oraz 4 fanów Górnika. Na płocie zawisły flagi GKS Katowice, On Tour oraz konfederatka Górnika, a większość ekipy wyjazdowej miała na sobie – a jakże – żółte koszulki. Doping był dość dobry, a wyjątkowo zaczął się już przed meczem, za sprawą wprowadzania nowej przyśpiewki.

Chrobry nieco rozczarował, w zeszłym sezonie na meczu z nami mieli dużo lepszy liczbowo oraz wokalnie młyn. Nasza liczba i doping też były jednak wtedy lepsze. Sezon jednak dopiero się rozkręca! Dla nas okazja do wyjazdowej poprawy już niedługo! Za nieco ponad tydzień jedziemy do Olsztyna!

Źródło: GieKSa.pl

Relacja Chrobrego

Pierwszy domowy mecz przy Wita Stwosza za nami. Rywalem pomarańczowo-czarnych w spotkaniu 2. kolejki piłkarskiej I ligi był GKS Katowice. W Głogowie zameldowała się blisko 200-osobowa grupa kibiców gości. Po naszej stronie podobny liczbowo młyn, który przez 90 minut zapewniał wsparcie zawodnikom. Niestety, mecz zakończył się zwycięstwem katowiczan.

Spotkanie z GKS-em Katowice zapowiadało się dość interesująco, bo rywale to jeden z kandydatów do awansu, a dodatkowo wiadomo było, że w Głogowie pojawi się liczna grupa kibiców gości. Ci ostatecznie stawili się w 198 osób z kilkoma flagami oraz transparentem „Heniu PDW”.

Po naszej stronie uformował się ok. 200-osobowy młyn (razem z nami 35 Stilonowców – wielkie dzięki!). Wiadomo, w pewnym momencie było ludzi więcej, innym razem nieco mniej, byli też zapewne tacy, którzy po przerwie już nie wrócili. Przez całe 90 minut prowadzimy dość niezły, a momentami całkiem dobry doping. Nawiązując do wydarzeń z poprzedniego meczu w Katowicach, nie zabrakło wymiany uprzejmości, jednak nie była ona tak intensywna jak podczas wspomnianego spotkania. Mimo wsparcia trybun pomarańczowo-czarni przegrali mecz 0:2 i z zerowym dorobkiem punktowym zamykają pierwszoligową tabelę.

Co rzuciło się w oczy – w okolicy stadionu aż roiło się od policji. Kilka kabaryn tu, kilka tam, policyjny autobus, zamknięta ulica, jakieś dziwne manewry w wykonaniu kasków. I pomyśleć, że na stadionie rozgrywany był tylko (a może aż) mecz piłki nożnej…

Pozostaje czekać na pierwsze ligowe punkty w tym sezonie. Kolejna okazja już w piątek w Pruszkowie.

Źródło: http://chrobry.glogow.pl/

FILM: 07.08.2016 Chrobry Głogów – GKS Katowice DOPING

FILM: 07.08.2016 Chrobry Głogów – GKS Katowice NOWA PRZYŚPIEWKA

FILM: 07.08.2016 Chrobry Głogów – GKS Katowice BRAMKI

FILM: 07.08.2016 Chrobry Głogów – GKS Katowice SKRÓT

FILM: 07.08.2016 Chrobry Głogów – GKS Katowice SKRÓT (2)

Relacja sportowa

Chrobry Głogów: Janicki, Ilków-Gołąb, Michalski, Kwiecień, Szubertowski, Sędziak, Machaj, Bonecki, Kościelniak, Szczepaniak, Bonecki.

GKS Katowice: Nowak – Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, D. Abramowicz – Pielorz, Duda – Mandrysz, Foszmańczyk, Prokić – Goncerz.

W meczu 2. kolejki sezonu 2016/2017 GKS Katowice wygrał na wyjeździe z Chrobrym Głogów 2:0.

GieKSa rozpoczęła spotkanie nowym ustawieniem. Tym razem zagrała 4-2-3-1 z defensywnymi pomocnikami Sławomirem Dudą i Łukaszem Pielorzem oraz Tomaszem Foszmańczykiem na pozycji nr dziesięć, a także ze skrzydłowymi – Andreją Prokiciem i Pawłem Mandryszem.

Początek nie był udany dla GKS-u. To Chrobry miał groźniejsze sytuacje. Już w 5. minucie sytuację musiał ratować Sebastian Nowak, który w ostatniej chwili uprzedził w polu karnym Damiana Kowalczyka. Drugą groźną akcję przeprowadził Mateusz Machaj, który w 10. minucie urwał się prawym skrzydłem i oddał strzał z ostrego kąta, ale znów GieKSę uratował Nowak.

GieKSa starała się odgryźć akcjami skrzydłami, ale nie przynosiło to efektywnego rezultatu. Jedynym godnym odnotowania strzałem był ten z 23. minuty za sprawą Sławomira Dudy, jednak jego próba w prawe okienko z rzutu wolnego zza pola karnego została pewnie wyłapana przez Sławomira Janickiego.

I gdy wydawało się, że w końcowej, sennej fazie pierwszej odsłony przerywanej faulami nic już się nie wydarzy, wreszcie GieKSa mogła cieszyć się z pierwszego gola w tym sezonie. Piłka dośrodkowana przez Alana Czerwińskiego z rzutu rożnego została strącona w polu karnym przez Mateusza Kamińskiego, a w zamieszaniu podbramkowym zimną krwią wykazał się Dawid Abramowicz, który ni to przewrotką, ni to nożycami wpakował piłkę pod poprzeczkę z najbliższej odległości. GieKSa dzięki tej jedynej groźnej próbie miała cenne prowadzenie, które musiała utrzymać przez drugą połowę.

Po zmianie stron Chrobry starał się dłużej utrzymać przy piłce i ruszył do przodu. Dobrze zorganizowana była jednak defensywa katowiczan, która skrupulatnie neutralizowała groźne podania w pole karne po stałych fragmentach gry i szczelnie kryła ofensywnych graczy z Głogowa. Czekała na jeden błąd, który przytrafił się głogowskiej defensywie w 67. min.

Wykorzystał go wprowadzony Łukasz Zejdler, który widowiskowym, kilkudziesięciometrowym lobem posłał piłkę do siatki i spotkanie było już praktycznie rozstrzygnięte. W  74. minucie wynik mógł podwyższyć jeszcze Grzegorz Goncerz, lecz po udanej kontrze Mandrysza prawym sektorem boiska trafił w polu karnym w bramkarza.

W kolejnym spotkaniu GKS zmierzy się u siebie z Chojniczanką. Początek meczu 13 sierpnia o godzinie.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Po porażce z Wigrami w pierwszym meczu z lekkim niepokojem przystępowaliśmy do meczu w Głogowie.  3 Punkty były nam bardzo potrzebne i liczyliśmy mocno na nie. Spotkanie z Głogowem rozpoczęliśmy z dwoma zmianami w składzie. Słabego Bębenka zmienił Prokic a Sobkowa zmienił Duda. Wróciliśmy, więc do gry dwójką defensywnych pomocników. Takie ustawienie miało nam zapewnić spokój w tyłach jednak na początku spotkania mieliśmy problem z wyprowadzeniem piłek z własnej połowy.

Początek spotkania nie był jednak dla GieKSy udany i po jednym z błędów Olivera Prażnowskiego oko w oko z Nowakiem stanął napastnik Chrobrego. Nasz bramkarz kapitalnie zachował się w tej sytuacji i wynik był remisowy.  W środkowej części spotkania mecz się wyrównał i było dużo walki w środku pola. GieKSa próbowała grać z kontry przy szybkim Prokicu i Mandryszu, ale brakowało lepszego dogrania. Pod koniec spotkania GieKSa doszła do głosu w tym meczu, atakował bocznymi strefami i po jednym z ataków mieliśmy rzut rożny. Dośrodkowanie Czerwińskiego przedłużył Kamiński a najlepiej w polu karnym zachował się Abramowicz, który pół – wolejem skierował piłkę do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Chrobrego i kontroli GieKSy, bardzo dobrze w tym fragmencie funkcjonowała obrona GieKSy, która nie dopuszczała do groźnych sytuacji w polu karnym. Mogła się podobać duża agresja, asekuracja bloku defensywnego. Trener Brzęczek dokonywał zmian, na boisku zameldował się Zejdler, który po krótkiej chwili zdobył drugiego gola. Do szybkiej piłki wystartował Goncerz, powalczył z obrońcą zmuszając go do błędu. Piłka trafiła do Zejdlera, który z 35 metrów przelobował technicznym strzałem bramkarza gospodarzy. Piękna bramka, która będzie kandydować do bramki roku w plebiscycie Złote Buki. Przy prowadzeniu 2:0 GieKSa nieco się cofnęła i liczyła na kontry. Po jednej z nich bardzo bliski strzelania 50 bramki w barwach GieKSy był Grzegorz Goncerz. Fantastycznie zachował się Mandrysz, który pociągnął prawym skrzydłem, minął na szybkości obrońcę i podał do wolnego Goncerza. Ten zwiódł obrońcę, ustawił sobie piłkę do strzału i fatalnie przyłożył nogę, piłka wylądowała w rękach bramkarza. Końcowe minuty spotkania to desperackie ataki Chrobrego i dobra gra defensywy GieKSy, dzięki której przywozimy do Katowic pierwsze 3 punkty.

Chrobry Głogów – GKS Katowice
Bramki: 44min. Abramowicz 0:1, 68. min Zejdler
Chrobry: Janicki- Gołąb, Michalski, Kwiecień, Szubertowski, Machaj, Sędziak (78 min.Machaj), Bonecki, Kościelniak (46.min. Danielak), Szczepaniak, Kowalczyk (67 min. Wojciechowski)
GKS: Nowak – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Abramowicz – Prokic (60 min. Zejdler), Pielorz, Duda (81.min Sobków), Foszmańczyk (76 min.Kalinkowski), , Mandrysz – Goncerz

Ż.kartki: Gołąb, Kościelniak, Danielak – Czerwiński, Kamiński, Pielorz
Sędzia: Paweł Pskit

Źródło: GieKSa.pl