CWKS Resovia Rzeszów 0-1 GKS Katowice ZAKAZ

21.08.2022, niedziela 18:00 – widzów 2874

Relacja GieKSarza

Mimo wciąż trwającego zakazu kolejny raz udało się nam pojechać na wyjazd za naszą ukochaną GieKSą. Wszystko dzięki kibicom i zarządowi Resovii, który nie przestraszył się drakońskich kar, nałożonych na TSP przez PZPN.
Do stolicy Podkarpacia udaliśmy się transportem kołowym, cały czas w towarzystwie palanterii, która już na zbiórce reperowała statystyki, wypisując kwity każdemu, kto przyjechał bez zapiętego pasa – CHWDP. Potem był już spokój, choć na trasie mijaliśmy mielecką Stal (nie było szans na wykręcenie czegokolwiek).
Na miejscu byliśmy na niecałą godzinę przed rozpoczęciem spotkania. Niestety Resovia wciąż zmuszona jest grać na stadionie miejskim, który należy de facto do ich lokalnych rywali, co już pomijając odczucia miejscowych kibiców, to i dla przyjezdnych traci atrakcyjność, kiedy dwa kluby w jednej lidze grają na tym samym obiekcie.
Ta wizyta przy Hetmańskiej była jednak zupełnie inna niż poprzednie. Wszystko dzięki zakazowi, który sprawił, że w myśl zasady „Piłka nożna dla kibiców”, fani Sovii wpuścili nas na swoje sektory, co umożliwiło nam obejrzenie meczu z nowej, dotychczas nieznanej, perspektywy.
Zajęliśmy krańcowe sektory na górnej trybunie, na której stworzyliśmy młyn z szalikowców ubranych w żółte koszulki. Wyjątek stanowili fani JKS-u, którzy konkretnie nas wsparli tego dnia, przyjeżdżając koleją. Ogólnie nasza liczba to 546, w tym 14 Banik, 73 Świrlandia i gościnnie 2 fanów Wisłoki – wszystkim dziękujemy za wsparcie!
Cały mecz machaliśmy czterema dużymi flagami na kiju i staraliśmy się głośno dopingować, lecz ze względu na bliskość młyna Resoviaków, który był kilkanaście metrów obok nas, początkowy poziom decybeli nie był zachwycający. Z czasem jednak było tylko lepiej, a w drugiej połowie rozkręciliśmy się na dobre. Głośno podziękowaliśmy Maltańskim Wojownikom za wejście i wspólnie śpiewaliśmy kilka przyśpiewek typu „Piłka nożna dla kibiców” oraz „Zawsze i wszędzie…”.
Po meczu fetowaliśmy zwycięstwo razem z piłkarzami i udaliśmy się do autokarów. W Katowicach byliśmy przed północą.

Oflagowanie: WYJAZDOWI KONESERZY, ULRAS FCB & GKS, GKS KATOWICE, JKS ON TOUR, SZCZERBOOFSKI, PERSONA NON GRATA (mała), GzG’05, transparent BANAN WRACAJ DO ZDROWIA, BBZ – ZAWODZIE, BBG – BOGUCICE, LĘDZINY & HOŁDUNÓW.

Giszowiec obecny w 39 głów, co stanowiło najliczniejszą grupę wyjazdową. Koszt wyjazdu 120 zł.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FOTOGALERIA: gkskatowice.eu

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FILM: 21.08.2022 Resovia Rzeszów – GKS Katowice DOPING

FILM: 21.08.2022 Resovia Rzeszów – GKS Katowice SKRÓT

FILM: 21.08.2022 Resovia Rzeszów – GKS Katowice KULISY

FILM: 21.08.2022 Resovia Rzeszów – GKS Katowice KONFERENCJA

Relacja sportowa

Resovia Rzeszów: Pindroch – Mikulec, Kubowicz, Wasiluk, Mróz, Maciej Górski (59. Morys), Adamski, Radosław Bąk (46. Hubert Karpiński), Hoogenhout, Antonik (73. Krasa), Kwiecień.
Trener: Tomasz Grzegorczyk

GKS Katowice: Dawid Kudła – Marcin Wasielewski (84. Dawid Brzozowski), Bartosz Jaroszek, Arkadiusz Jędrych, Michał Kołodziejski (46. Grzegorz Janiszewski), Grzegorz Rogala – Dominik Kościelniak (69. Marko Roginić), Daniel Dudziński, Marcin Urynowicz (81. Rafał Figiel), Jakub Arak – Patryk Szwedzik (81. Adrian Błąd).
Trener: Rafał Górak

Bramki: – Patryk Szwedzik (8)
Sędzia: Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Ż. kartki: Radosław Bąk (43), Bartosz Kwiecień (73) – Michał Kołodziejski(20), Marcin Wasielewski (35)
Cz. kartki: Dawid Kubowicz (57) -

W meczu 7. kolejki Fortuna 1 Ligi, GKS Katowice w niedzielny wieczór zmierzył się z Resovią Rzeszów na Stadionie Miejskim “Stal”. Trener Rafał Górak zdecydował się na jedną zmianę względem poprzedniego spotkania. W pierwszym składzie zameldował się Dominik Kościelniak. Gospodarze szukali swojego pierwszego zwycięstwa w sezonie 2022/23 Fortuna 1 Ligi. Znacznie lepiej mecz rozpoczęli podopieczni trenera Tomasza Grzegorczyka. Kamil Antonik już w 1. minucie mógł otworzyć wynik po szybkiej kontrze rzeszowian. Dawid Kudła końcówką palców wybił piłkę na rzut rożny. Resovia od początku była aktywniejsza, ale to GKS-owi w 8. minucie udało się wykorzystać błąd rywala. Jakub Arak odzyskał piłkę przed polem karnym i podał do osamotnionego Patryka Szwedzika. Ten ustawił sobie strzał na 16 metrze i pewnie przymierzył obok Branislava Pindrocha.

Chwilę później GieKSa mogła podwyższyć prowadzenie, gdy Arak po raz kolejny szukał podaniem Szwedzika, ale ostatni obrońca zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Resovia szukała swoich szans oboma skrzydłami. Niektóre dośrodkowania były bardzo groźne, ale w pierwszej części meczu defensywa GKS-u oraz Dawid Kudła nie dali się zaskoczyć. W 35. minucie przed szansą znów stanęli goście, gdy sytuacyjną piłkę w polu karnym próbowali wykończyć Arak i Dominik Kościelniak. Dobrze się jednak zachował Pindroch, któremu udało się zatrzymać strzał tego drugiego. Tuż przed końcem okazję miał jeszcze Daniel Dudziński. Nasz pomocnik wykreował sobie miejsce w polu karnym i uderzał po ziemi. Futbolówka zatrzymała się jednak na obrońcy gospodarzy. Na drugie 45 minut wracaliśmy z prowadzeniem 1:0.

Trener Górak zdecydował się zmienić mającego żółtą kartką Michała Kołodziejskiego. W jego miejsca na boisku zaraz na starcie drugiej połowy zameldował się Grzegorz Janiszewski. W 50. minucie dobrą okazję miał Antonik, który zdołał wymanewrować Wasielewskiego i wyprowadził strzał. Ten jednak leciał prosto w Kudłę. Od 56. minuty katowiczanie grali jednego więcej, ponieważ czerwoną kartkę za faul na Araku otrzymał kapitan Resovii – Dawid Kubowicz. Chwilę później Resovia ruszyła z kontrą dwa na dwa. Antonik zdecydował się ją rozwiązać technicznym uderzeniem obok słupka, które było jednak nieprecyzyjne. W 79. minucie GKS ruszył z kontrą i był już w polu karnym. Ostatecznie zbyt duża liczba podań spowodowała, że nie zdołaliśmy nawet oddać strzału. Sędzie doliczył aż 8 minut, co zwiastowało emocje w ostatnich fragmentach. Mimo wielu nerwowych momentów w polu karnym, wynik udało się dotrzymać do końca. GieKSa zabrała z Rzeszowa pełną pulę.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

21 sierpnia odbył się mecz siódmej kolejki Fortuna I Ligi pomiędzy Resovią a GKS Katowice na Stadionie Miejskim w Rzeszowie. Sędzią tego spotkania był Radosław Trochimiuk z Ciechanowa, który chwilę po godzinie 18:00 rozpoczął spotkanie.

Piłkarze gospodarzy podchodzili do tego meczu jako outsider ligowej tabeli, ale nie dawali tego po sobie poznać, gdyż początek przebiegał pod ich dyktando. Już w drugiej minucie kapitalnie prostopadłe podanie otrzymał Antonik i przetestował czujność Kudły. Górą był nasz bramkarz. Chwilę później podobne zagranie próbował wykończyć jeszcze Górski, ale w porę interweniował Jędrych, wybijając piłkę na rzut rożny. W 8. minucie z kontratakiem wyszli piłkarze GieKSy. Błąd obrońcy wykorzystał Arak, który przejął piłkę, zagrał ją na szesnasty metr do Szwedzika, ten z kolei pokonał bramkarza umieszczając futbolówkę przy lewym słupku bramki Pindrocha. Obraz meczu po bramce nie zmienił się. Gospodarze grali atakiem pozycyjnym, często zamykając naszych zawodników na własnej połowie. Ci z kolei szukali szansy do wyjścia z kontratakiem, ale oba zespoły rzadko zagrażały bramce przeciwnika. W 34. minucie dobre dośrodkowanie otrzymał Marek Mróz, jednak niedokładnie uderzył piłkę z powietrza. W odpowiedzi na to przed szansą stanęli kolejno Arak i Kołodziejski, ale nie zdołali pokonać leżącego już bramkarza. Kilkakrotnie wrzutek próbowali Rogala i Wasielewski. Zagrania te były niedokładne i nie znajdowały adresata w polu karnym. W doliczonym czasie pierwszej połowy z szesnastu metrów uderzał Dudziński, ale piłka zatrzymała się na obrońcy. Na przerwę piłkarze GieKSy schodzili z jednobramkową zaliczką.

W przerwie na zmianę w szeregach obronnych zdecydował się Rafał Górak. Janiszewski zmienił Kołodziejskiego. Zmianę wykonali też gospodarze, u których Karpiński zajął miejsce Bąka. W 49. minucie Antonik nawinął Wasielewskiego i uderzył na bramkę, obronił ten strzał Kudła. W 51. minucie z ciekawym atakiem wychodził Arak, który dostał podanie od Kościelniaka, wydawało się, że wyprzedzi on z piłką ostatniego obrońcę, którym był Kubowicz i będzie miał okazję sam na sam z bramkarzem, ten ratował się faulem taktycznym, za co początkowo otrzymał żółtą kartkę. Sędzia Trochimiuk po konsultacji z sędzią liniowym i skorzystaniu z systemu VAR zmienił decyzję, wyrzucając Kubowicza z boiska. W 60. minucie dwójkowy atak przeprowadzili rzeszowianie, techniczny strzał Antonika minął bramkę Kudły. W 65. minucie Szwedzik wtargnął z piłką w pole karne gospodarzy i szukał tam wbiegającego Araka, lecz podał niedokładnie prosto pod nogi obrońcy. Chwilę później Szwedzik podawał do Jaroszka, ten źle przyjął piłkę i uderzył bardzo niecelnie. W 78. minucie dobrą okazję znów mieli piłkarze GieKSy, zabrakło strzału, a okazję do tego mieli do tego, chociażby Urynowicz, Szwedzik i Roginić, który niewiele wcześniej pojawił się na murawie w miejsce Kościelniaka. Druga część meczu nie przyniosła wielu emocji. Katowiczanie kontrolowali sytuację na boisku a rzeszowianie, choć próbowali konstruować jakieś akcje ofensywne, to nie przynosiły one efektu. W 90. minucie podczas rzutu rożnego w nasze pole karne wybrał się nawet bramkarz Resovii, ale też nic z niego nie wynikło. Sędzia doliczył aż 8 dodatkowych minut, co spowodowane było głównie opisaną wcześniej analizą VAR i wtedy do zmasowanych ataków ruszyli gospodarze. W 95. minucie gry po zamieszaniu w naszym polu karnym oddali oni groźny strzał, ale szczęśliwie dla nas nad bramką. Nasi zawodnicy często ratowali się faulami lub wybijali daleko piłki, odpierając ataki całej dziesiątki przeciwników. Była to skuteczna gra naszej defensywy i choć doliczony czas bardzo nam się dłużył, to w końcu doczekaliśmy się końcowego gwizdka i mogliśmy odetchnąć z ulgą. Trzy punkty jadą do Katowic!

Źródło: GieKSa.pl