CWKS Resovia Rzeszów 2-2 GKS Katowice

09.11.2019, sobota 13:00

Relacja GieKSiarza

Wyjazd do Rzeszowa był kolejnym w tej rundzie do stolicy Podkarpacia. Co ciekawe, kolejny raz jedziemy tam na boisko lidera. Jednak tym razem wybieraliśmy się na Resovie, która ma układ z naszymi przyjaciółmi z Jarosławia i choć ostatnio podróżowaliśmy do tego miasta pociągiem, to tym razem postawiono na transport kołowy. Wszystko przez ciągnące się wiekami remonty nitki kolejowej na trasie do Krakowa, które znacznie wydłużają całą podróż.
Po drodze mijamy się z rzeszowską Stalą, która jechała w sile dwóch autokarów do Częstochowy. Z uwagi na mocną obstawę obu grup nie było szans na cokolwiek, jednak Stalowcy się zatrzymali i kilku osobom udało się nawet wyjść z autokaru by zatrzymać się na obstawie prewencji. Przez to do „Świętego Miasta” na swój mecz wyjazdowy nie dojechali. Dalej już nic ciekawego. Pod „Malte” docieramy na godzinę przed pierwszym gwizdkiem i zaczynamy wchodzenie na stadion. Ochrona nie robi żadnych problemów, prezentując iście europejskie standardy, nie kontrolując żadnych dokumentów. Jedyne co było wymagane to bilet na mecz. Dzięki uprzejmości zarządu i kibiców Resovii mogliśmy liczyć na nadprogramowe wejściówki. Przygotowano również dla nas dwa stanowiska cateringowe. Jak widać na Wyspiańskiego 22, wiedzą jak powinno się gościć przyjezdnych.
Zasiadamy na sektorach obok starej klatki, zajmując sporą długość trybuny. Jest nas dokładnie 528 szali, w tym 4 zakazowiczów, 13 fanów Banika i 15 Świrów z JKSu, którzy dołączyli do nas wchodząc od strony gospodarzy – dzięki za wsparcie! Tradycyjnie już każdy wyposażony jest w szal. Z uwagi na niskie ogrodzenie nie wieszamy wszystkich flag, które mieliśmy na wyposażeniu. Na płocie pojawiają się wyjazdówki LEDZINY&HOŁDUNÓW, JAWORZNO ON TOUR, ŻORSKA GIEKSA i SIEMIANOWICE ŚLASKIE. Ostatnie płótno należało do najliczniejszej grupy tego dnia, gdyż fanatycy z Siemc pojawili się w sile 43 głów. Poza tym wisi jeszcze transparent KOZIU PDW oraz flagi SZALEŃCY Z BUKOWEJ i GzG’05. W późniejszym czasie wieszamy także trans dotyczący premiery filmu o naszych rywalach zza miedzy „Niebieskie Chachary? na pierwszym planie same zaganiaRy” oraz płótno poświęcone p. Marii Sokół, która opuściła nas zaledwie wczoraj „Śp. Marysieńka”. Razem z tym transparentem na znak przeżytych lat w 60 min uczciliśmy minutą ciszy pamięć o wiernej fance GKSu. Cisze uszanowali również gospodarze za co dziękujemy. Chwilę później prezentujemy oprawę, w skład której weszło flagowisko okraszone rożnej maści pirotechniką oraz transparentem „ŚLĄSKIEM WŁADA TRÓJKOLOROWA BRYGADA”. Co do naszego dopingu to poza paroma dobrymi momentami, wyszedł on raczej średnio żeby nie powiedzieć, że słabo. Mimo kilku megafonów nie potrafiliśmy na tak rozległej trybunie utrzymać odpowiedni poziom decybeli.
Co do Sovii to aspekt wokalny wychodził im lepiej. Na płocie wywiesili flagi takie jak: DUMA RZESZOWA NAJSTARSZA KRÓLOWA, PRAWY BRZEG i RESOVIA. Wywiesili też transparent „JKS NIGDY NIE ZGINIE” oraz płótno dla kolegów za kratami. Ogólnie na trybunach W22 zasiadło tego dnia 2784 widzów.
Jeśli chodzi o wydarzenia na boisku to już w 9 minucie nasi piłkarze zdobywają prowadzenie. Potem dokładają drugą bramkę (24 min), a następnie trzecią, której jednak arbiter nie uznał. W tym momencie pozycja lidera należała do nas. Niestety w drugiej części spotkania po dwóch rzutach karnych „Najstarszym w Polsce” udaje się doprowadzić do remisu. Co gorsze, to drugi karny miał miejsce w 95 min i stał się akcją kończącą całe spotkanie. Na twarzach katowiczan było widać niezadowolenie i niedosyt. W końcu to drugie po Widzewie spotkanie w czubie tabeli gdzie mimo przewagi musimy podzielić się punktami.
Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę i jesteśmy trzymani jeszcze pół godziny na sektorze. Do Katowic docieramy o 20:00, między czasie odpalając trochę piro na postojach.

Giszowiec obecny w 38 głów.

Relacja GieKSa.pl

Po dwumeczowej przerwie wyjazdowej spowodowanej zakazem wyjazdowym do Łodzi (za domowy mecz z Elaną) i skorzystaniem przez Stal Stalową Wolę z poprawki do uchwały wyjazdowej trójkolorowa armia ruszyła w trasę. Tradycyjnie już w sporym nadkomplecie.
W tym półroczu graliśmy już w Rzeszowie, ale na stadionie Stali i pamiętając o tym, jak długo trwała podróż pociągiem specjalnym oraz jak wcześnie trzeba było wyjechać na mecz, zdecydowaliśmy się na transport drogowy. Do Rzeszowa wyruszyło siedem autokarów i minibusy. Stadion Resovii nie powala infrastrukturą i stąd też liczba dostępnych biletów dla kibiców gości jest mocno ograniczona. Przyjezdni fani mogą liczyć jedynie na 114 wejściówek. Wiedzieliśmy od samego początku, że to będzie dla nas za mało, ale na szczęście klub z Rzeszowa poszedł nam na rękę i udostępnił prostą, na którą wchodziliśmy przez sektor gości. Wejście na obiekt odbywało się ekspresowo, choć nawet to słowo nie oddaje do końca tego, jak szybko weszliśmy na stadion.
Nasza liczba tego dnia to 528 osób, w czym wliczone jest wsparcie fanów Banika Ostrava (13) i JKS Jarosław (15). Na sektor wchodzą wszyscy poza czterema zakazowiczami. Z racji niskich płotów oflagowanie tego dnia jest dość specyficzne. W drugiej połowie prezentujemy oprawę „Śląskiem włada trójkolorowa brygada”, której towarzyszy odpalenie pirotechniki. Nie zabrakło także upamiętnienia śmierci kibicki z Giszowca – śp. Marysieńki. Na płocie pojawił się stosowny transparent, a w 60. minucie (tyle lat przeżyła) przerwaliśmy doping i uczciliśmy Jej odejście minutą ciszy, do której przyłączyli się także gospodarze. Odnieśliśmy się także do premiery pewnego filmu: „Niebieskie chachary? Na pierwszym planie same zaganiaRy”. Doping tego dnia wyszedł nam średnio, na co wpływ miało rozciągnięcie naszej grupy na kilkadziesiąt metrów. Resovia sprowadziła na stadion dużą liczbę kibiców, a i doping z ich strony był tego dnia na solidnym poziomie. Sam mecz mógł się podobać kibicom, choć po spotkaniu przeważało u wszystkich rozgoryczenie, że nie udało się dowieźć wygranej, która dawałby lidera na półmetku rozgrywek. Podziękowaliśmy piłkarzom za walkę, a od nich dostaliśmy brawa za wsparcie.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

FILM: 09.11.2019 Resovia Rzeszów – GKS Katowice DOPING

FILM: 09.11.2019 Resovia Rzeszów – GKS Katowice SKRÓT

FILM: 09.11.2019 Resovia Rzeszów – GKS Katowice BRAMKI