Czechy 2-1 Polska

12.03.1997

Ciekawym wydarzeniem dla kibiców GKS-u i Banika był mecz Czechy – Polska, rozegrany 12 marca 1997 roku w Ostrawie, podczas którego fani z Katowic i Ostrawy zasiedli w tym samym sektorze, wywołując zdziwienie u kibiców innych polskich klubów. Wtedy większość z polskich kibiców dowiedziała się o przyjaznych stosunkach fanów obu drużyn. Fanów z Katowic pojawiło się ok. 60.

Źródło: Bukowa nr 51 i zin GLADIATOR nr 1

Relacja GieKSiarza

Na ten mecz umówiliśmy się w Katowicach o godzinie ósmej. O 9-tej wyjeżdżamy pociągiem do Cieszyna w sile ok. 60-ciu osób. Po drodze kobuch dopierdala się o bilety, w końcu dojeżdżamy z opóźnieniem do Cieszyna. W czeskim Cieszynie dołącza do nas 10-ciu ziomali z GieKSy, razem pociągiem udajemy się do Ostravy. W grupie 70-cio osobowej idziemy do knajpy zaprzyjaźnionego Banika skąd po wypiciu sporej ilości piwa udajemy się na stadion. Pod stadionem spotykamy 10-ciu kiboli Zagłębia Sosnowiec, chcą razem z nami uderzyć w Lecha, nie doszło jednak do dymu ponieważ Lech wszedł już na stadion, w tym całym zamieszaniu kibol Zagłębia zostawia klubową flagę, którą zabieramy ze sobą, na stadionie oddajemy ją zagłębiakom ponieważ zatrzymanie tej flagi byłoby frajerstwem. Na stadionie wieszamy flagę „GKS KATOWICE”, w sumie jest nas 80 osób ( dojechali autami). Po wywieszeniu flagi rusza na nas Lech, wraz z nimi większość polskich kiboli, po krótkim starciu wycofują się. Po tym incydencie nasz sektor odgradza policja. Przez cały mecz Lechici pięciokrotnie próbują nas atakować, lecz za każdym razem uciekając pokazywali nam swe szerokie plecy. Po meczu na stadionie atakujemy dużą grupę polskich kiboli wychodzących ze stadionu. Popłoch wśród fanów. Oprócz tego małe przepychanki z Jastrzębiem i Polonią Bytom, policja jednak wprowadza porzdek. W sumie bardzo konkretna ekipa od nas, pokazaliśmy że się jednak liczymy. Na tym meczu oprócz nas byli: Zagłębie Sosnowiec (najliczniejsi), Jastrzębie, Lech z Arką, Polonia Bytom, ŁKS z Tychami, Odra Wodzisław i inne mniej liczne grupy. Warto dodać że nie było kibiców Ruchu ani Górnika Zabrze.

Źródło: zin SZALEŃCY Z BUKOWEJ nr 1 (Katowice)

Relacja GieKSiarza

Na mecz, rozgrywany na stadionie naszych przyjaciół z Banika Ostrawa, z Katowic wybrało się ok. 50 osób. Nie jest to może dużo, ale wyróżnialiśmy się w walce z Zagłębiem Sosnowiec. Inne grupy w Ostrawie to: Lech Poznań (3), Zagłębie Sosnowiec (ok. 100), GKS Tychy (23), GKS Jastrzębie (120), Legia Warszawa, Arka Gdynia, ŁKS Łódź i inne mniej liczne grupy. Na „polskich” sektorach „mecz” rozpoczął się, gdy na stadionie pojawili się fani z Sosnowca. Jako pierwsi zaatakowali ich lechici, a już po chwili wspierali ich „Gieksiarze” z Katowic i z Jastrzębia. Nie wiem jak wygląda kontrola przy wejściu na stadion, ale nagle w rękach walczących znalazły się kastety i kije. Zdemolowano oczywiście też stadion – wszak „rzut sztachetą ławkową” jest najchętniej uprawianym przez kibiców sportem. Później tylko na chwilę polscy pseudo-fani zjednoczyli się – oczywiście po to, aby pogonić czeską kurwę w mundurze. I my, i kibice z Jastrzębia zostaliśmy w końcu usunięci z „polskiego” sektora, jednak już po chwili zajęliśmy kolejny, tym razem przeganiając kibiców czeskich. Mecz można ogólnie uznać za udany.

Źródło: zin GIEKSIARZ nr 1 (Katowice)

Relacja Zagłębia Sosnowiec

Na ten mecz z Sosnowca pojechały dwa autokary. Razem było nas ok. 110-120 osób i jechaliśmy do Ostrawy w jednym celu – zj*bać Arkę, Lecha i Cracovię. Na granicy okazuje się, że wiele osób ma nieważne paszporty. Jednak celnicy puszczają nas, z wyjątkiem jednej osoby. Strumieniami leje się alkohol. W Cieszynie robimy sobie postój na krojenie alkoholu w pobliskim sklepie. Opanowujemy rynek miasta. W końcu dojeżdżamy do Ostrawy. Idziemy na stadion wraz z … 4 policjantami! Do przebycia jest ok. 2 km odcinek. W centrum dochodzi do bójek. Na kopy łapią się ochroniarze, policjanci i czescy „cykorzy”. Dochodzimy na stadion i zaczyna się dym z Lechem (30) oraz Arką (10). Atakują także fani GKS-ów z Jastrzębia (100!) i Katowic (70). Wyrywane są siedzenia, w ruch idą pały i kastety. Wiele osób zostaje zranionych, niektórzy udają się do punktu opatrunkowego, jednak większość choć zakrwawiona walczy dalej. Wkraczają psy, ale my zakładamy krótki rozejm i lejemy ich wspólnie. GKS Katowice i Jastrzębie wypierani przez policję  wyganiają z nowego sektora ok. 1000 Czechów. Do końca meczu dochodzi do drobnych bójek z psami oraz Arką i Lechem. Po meczu eskortowało nas już kilkudziesięciu psów, oddziały konne i psy policyjne. Na meczu byli także kibice innych klubów m.in.: Legia (kilku), ŁKS 5, Polonia Bytom 25, GKS Tychy 25, BKS Bielsko-Biała 30, Moto Jelcz Oława (kilku), Odra Opole 12, Amica Wronki, Piast Gliwice 30, Odra Wodzisław 5 i wielu innych kibiców z całej Polski.

KRZYCHU

Źródło: zin POLISH HOOL’S 1997 nr 0 (Piekary Śląskie)

FILM: Czechy-Polska 12.03.1997