Rozwój Katowice 0-0 GKS Katowice

19.05.2007, sobota 17:00 – widzów 3500

Derby Katowic na Rozwoju zapowiadały się spokojnie i bez większych atrakcji ponieważ kibice Rozwoju to również kibice GieKSy. Jak się potem okazało to była błędna myśl, ale po kolei.

Zarząd klubu z Brynowa na to spotkanie ograniczył bilety tylko do 3000 które szybko znalazły swoich właścicieli. Pod stadion Rozwoju wyruszamy z dworca w Katowicach. Ogromny pochód fanatyków ubranych w żółte koszulki robił wrażenie. Gdy docieramy do celu ochrona zamyka wszystkie bramy i wpuszcza nas przez 3 małe furtki. Podczas wpuszczania ochrona Scorpion prowokuje kibiców i palują kogo popadnie, w tym też młodego kibica którego nie chcieli wpuścić mimo iż z uwagi na jego wiek przysługiwało mu wejście za free. Nasza reakcja była natychmiastowa, dochodzi do starcia z ochrona, która rzuca w nas kamieniami i gazuje. Gdy okazało się że to nie wystarczy na rozwścieczoną grupę kibiców wzywają policje. Początkowo policja używa tylko pałek ale widząc że awantura nie ustaje zaczyna strzelać gumowymi pociskami w kogo popadnie i gdzie popadnie.

Zamieszki przenoszą się na drugą stronę stadionu, ponieważ nie chcą wpuszczać naszych kibiców mimo posiadania biletów.

Mundurowi prowokują do dalszych starć, leją armatką trybunę gdzie siedziały rodziny z dziećmi. My rzucamy w nich czym popadnie, kamieniami, barierkami, koszami itd. Amunicji na stadionie Rozwoju nie brakowało. Policja nie dając rady używa szotganów na trybunie głównej przez co większość ludzi znajduje się na murawie. W końcu po blisko godzinie, zamieszki ustają. Mecz opóźnił się o 45min. Wśród kibiców było wielu rannych, Ci którzy poddali się hospitalizacji zostali od razu powinnięci, wielu zrywa się ze stadionu bocznym wyjściem.

Na stadionie wieszamy takie flagi jak: Trójkolorowe Katowice, GKS Katowice, Jaworzno i Mysłowice. Ogólnie na to spotkanie przybyło ok. 3500 kibiców GieKSy. Niestety po zdarzeniach byliśmy już pewni że na wyjazd do Jastrzębia nie pojedziemy. I tak przez prowokacje ochrony i policji mecz który powinien trwać w spokojnej atmosferze zamienił się w pole bitwy.

Spotkanie kończy się bezbramkowym remisem.

Relacja GieKSy

Przyszedł czas na Rozwój i najbliższy ligowy „wyjazd”. Na mecz docieramy wielkim pochodem z Placu Andrzeja, na którego zgodę udało się załatwić w ostatniej chwili. Na meczu kibiców GKS około 3500, cały stadion opanowany przez nas. Przy wchodzeniu na obiekt ochrona Scorpion (ta sama co była u nas) prowokuje kibiców i mecz musi zostać opóźniony o 45 minut. Do akcji włączają się także psy. Sam mecz to słaby doping, ale z pozytywnych aspektów, należy odnotować nową pieśń, która zapewne stanie się naszym hitem – „Co wy śpiewacie”. Po meczu trwa w najlepsze nagonka mediów na stadionowych chuliganów. Co smutne nasza wersja wydarzeń jest początkowo pomijana i przemilczana. Na czwartkowym Wydziale Dyscypliny ŚOZPN zapada decyzja – zakaz na dwa mecze wyjazdowe (Jastrzębie, Głogów).

Źródło: zin SK1964 nr 5 (Katowice) sierpień 2007

Pierwsze derby Katowic które gramy „na wyjeździe”. Kilka dni wcześniej dowiadujemy się, że na ten mecz będzie tylko 3 tysiące biletów, które szybko znajdują właścicieli. Działacze Rozwoju nie podołali organizacji tego meczu, ale po kolei. Gdy dotarliśmy na stadion, ochrona zamyka wszystkie bramy (!) i powoli wpuszcza nas przez trzy wąskie bramki. Podczas wchodzenia kibiców, ochrona Scorpion prowokuje głupimi odzywkami i pałując przy wejściu kogo popadnie. Takie zachowanie nie przypadło nam do gustu, więc nasza reakcja była natychmiastowa. Ruszamy na tych kretynów z ochrony i dochodzi do starcia. Ochrona nie pozostaje nam   dłużna i rzuca w nas kamieniami oraz gazuje, co jeszcze bardziej nas rozwściecza. Awantura zaczyna się rozkręcać, ochrona cofa się trochę i widząc że nie daje rady, wzywa policję na pomoc. Policja na początku używa tylko pałek, ale starcie trwa nadal. Po chwili używają strzelb i strzelają po głowach w kogo popadnie! Awantura przenosi się na drugą stronę stadionu, ponieważ nie chcą wpuścić naszych kibiców na mecz, mimo że mają bilety. Mundurowi prowokują nas do dalszych starć. Leją armatką całą trybunę główną, gdzie siedzieli też normalni kibice z dziećmi. Rzucamy w nich koszami, barierkami, kamieniami i wszystkim co było pod ręką. Amunicji na stadionie Rozwoju nie brakowało. Policja, nie dając rady, używa gumek na trybunie głównej, przez co większość osób wbiega na murawę. W końcu po jakimś czasie zamieszki ustają. Ogólnie avanti trwało blisko godzinę! Mecz rozpoczyna się z 45-minutowym opóźnieniem. Rannych zostało wielu kibiców, którzy udając się do karetek zostali powinięci. Podsumowując organizacja meczu przez Rozwój była do niczego. Mecz popsuło bezmyślne zachowanie służb mundurowych. Niestety prowokacja z ich strony była wiadoma, ponieważ za tydzień gramy w Jastrzębiu i było pewne, że zrobią wszystko, żebyśmy tam nie pojechali.

Na meczu wywieszamy 2 fany naszych fan-clubów z Mysłowic i z Jaworzna oraz fany „Trójkolorowe Katowice” i „GKS Katowice”. Doping słaby, ponieważ większość nie ma siły dopingować, do tego dochodzi pogoda, słońce dawało się we znaki. W przerwie meczu wychodzimy do pobliskich sklepów, żeby uzupełnić siły:) Dużo osób wychodzi w trakcie meczu bocznym wyjściem w obawie przed zawinięciem.

Źródło: TMK

CO WY ŚPIEWACIE!
Że GieKSę fest kochamy…
CO WY ŚPIEWACIE!
Swe życie jej oddamy…
CO WY ŚPIEWACIE!
Z Banikiem się trzymamy…
CO WY ŚPIEWACIE!
Będziemy zawsze z Wami…
lolo lololololo lolololololo
lolo lololololo lolololololo
lolo lololololo lolololololo