Dolcan Ząbki 0-1 GKS Katowice

02.05.2009, sobota 17:00 – widzów 400

W Ząbkach melduje się zaledwie 44 Gieksiarzy bez flag. W drodze powrotnej o atrakcje zadbała Legia.

Relacja kibica GKS-u

W majówkę przyszło nam zagrać z Dolcanem Ząbki, co dało nam fatalną liczbę 44 osób. Podróżowaliśmy busikiem i 6 autami. W busiku była naprawdę dobra atmosfera, na stadionie dopingowaliśmy właściwie cały mecz, a piłkarze sprawili nam miłą niespodziankę wygrywając 1:0. Mimo wszystko chyba nikt z obecnych nie chciał byśmy na kolejne wyjazdy jeździli w takich liczbach.

Źródło: zin SK1964

Relacja fana GieKSy

Na mecz w majówkę wybrało się 43 fanów GieKSy. Podróżowaliśmy kilkoma autami i busem. Na sektorze wyglądało to masakrycznie, mam nadzieję że więcej nie pojawimy się na żadnym wyjeździe w takiej liczbie. Doping prowadziliśmy ciągły i równy, po wygranym meczu dziękujemy piłkarzom za walkę i 3 pkt. Podczas powrotu niestety nie obyło się bez przygód. Oby jak najmniej takich wyjazdów.

Źródło: zin SK1964 nr 19 (Katowice) kwiecień 2010

Relacja sportowa

Dolcan Ząbki: Misztal – Korkuć, Jędrzejczyk, Stawicki, Grzelak (75. Warakomski), Kosiorowski, Papierz, Stańczyk, Kułkiewicz, Zapaśnik (46. Tataj), Stretowicz (67. Wojciech Trochim)
Trener: Marcin Sasal

GKS Katowice: Jacek Gorczyca – Mateusz Sroka, Adrian Napierała, Mateusz Kamiński, Damian Mielnik, Grzegorz Goncerz, Tomasz Hołota, Kamil Cholerzyński, Bartosz Iwan (77. Grzegorz Górski), Piotr Plewnia (86. Paweł Kubies), Łukasz Mieszczak (49. Krzysztof Kaliciak)
Trener: Adam Nawałka

Bramki: – Mateusz Sroka (45)
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Ż. kartki: – Mateusz Kamiński, Damian Mielnik, Grzegorz Górski

GKS wygrał niezwykle istotne spotkanie w walce o utrzymanie. O zdobyciu trzech punktów w Ząbkach przesądził gol, którego w doliczonym czasie gry pierwszej połowy zdobył Mateusz Sroka. To drugi mecz, w którym bramka prawego obrońcy przesądza o zwycięstwie Gieksy.

Obrońca „Gieksy” wykończył celnym strzałem głową precyzyjne dośrodkowanie Piotra Plewni. To drugi gol Sroki w tym sezonie, drugi w kolejnym meczu i drugi, który przesądza o zdobyciu przez katowiczan trzech punktów. W poprzedniej kolejce, dzięki trafieniu Sroki, GKS pokonał Flotę Świnoujście.

- Mateusz jest w gazie. Fajnie podłącza się do akcji ofensywnych, a Piotrek elegancko mu asystuje. U nas w GKS-ie gwiazd jednak nie ma. Po prostu tym razem padło na niego, że strzela gole – zastrzega Jacek Gorczyca, bramkarz GKS-u. Dobra forma Sroki, który jest wychowankiem GKS-u, to zaskoczenie. Mimo, że w kadrze „Gieksy” znajduje się od kilku lat, to dotąd przeważnie był podporą zespołu… rezerw. Teraz wskoczył do podstawowego składu kosztem będącego w gorszej dyspozycji Marcina Krysińskiego.

W drugiej części meczu dobrej okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał Bartosz Iwan. W końcówce spotkania przewagę osiągnęli gospodarze, ale nie potrafili ani razu pokonać Gorczycy. – Nie miałem specjalnie dużo roboty w tym meczu. Wykazywać musiałem się głownie w walce o piłkę na przedpolu. Jechaliśmy do Ząbek z nastawieniem osiągnięcia wygranej mimo, że Dolcan nie przegrał na swoim boisku od wielu miesięcy. Za wszelką cenę chcemy jednak uniknąć spadku, a nawet wydostać się ze strefy barażowej – zapewnia Gorczyca.

Źródło: katowice.wyborcza.pl