Dolcan Ząbki 0-1 GKS Katowice

06.03.2011, niedziela 13:00 – widzów 500

Chociaż na zbiórkę wcześnie rano parę osób nie zdążyło wstać z łózka z powodu wypitych % w sobotnia noc, udaje się nam zapełnić 4 autokary, W sile 214 osób (10 osób z GzG) ruszyliśmy w stronę Ząbek. Podróż mija nam spokojnie, niektórzy spożywają trunki wysoko-skokowe, inni opowiadają różne historie kibicowskie, a wielu oddaje się drzemce po nie przespanej nocy.

Pod stadionem meldujemy się 40min przed pierwszym gwizdkiem. Od razu rzuca nam się w oczy trybuna w trakcie budowy na stadionie Dolcanu. Wtedy nasuwa się pytanie – „czemu buduje się nowy stadion dla kilkuset kibiców w Ząbkach, a dla kilkunastu tysięcy w Katowicach trzeba wiecznie czekać”.

Przy wchodzeniu na stadion ochrona nie robi żadnych problemów i na rozpoczęcie meczu meldujemy się wszyscy w klatce. Mleczaki tworzą ok70-80 osobowy młyn i ruszają z dopingiem. Na płocie wywieszają dwie flagi – „Dolcan Ząbki” i płótno w barwach. Po naszej stronie warto zaznaczyć że wszyscy byli ubrani w trójkolorowe mycki oraz to ze debiutuje nowa flaga „GIEKSA ON TOUR”. Ruszamy z dopingiem jednak w miarę upływu czasu słabnie z małymi przebłyskami. Przyszło nam oglądać błotną piłkę nożną podczas gdy padał śnieg. Nasi piłkarze zdobywają bramkę która okazała się na miarę zwycięstwa. Mecz wygrywamy 0.1 i pakujemy się do autokarów. Postoje ograniczamy do minimum by zdążyć jeszcze na chwile do satelity gdzie rozgrywały się Play offy z Polonią Bytom. W drodze powrotnej szofer puszcza jakieś smętne radio, co uśpiło większość naszych kolegów z autokaru. Parę małych psikusów i każdy się obudził, bo jak każdy wie „na wyjazdach nie ma spania”. Na ogonie od Ząbek mamy kryminalnych i 2 radiowozy, jednak ku naszej uciesze jeden z radiowozów uderzył w wysepkę na drodze i złapał kapcia (tak nam przykro :) ). W jeszcze lepszych humorach śpiewamy nasze piosenki. W pewnym momencie w radiu leci piosenka Lady Punk – „zawsze tam gdzie ty”, co zajebiście się zgrało bo w końcu byliśmy na wyjeździe. Cały autokar zaczął powtarzać słowa piosenki i nie zdziwiłbym się gdyby było nas słychać w innych autokarach. Resztę drogi spędzamy w nieświadomości czy zdążymy chociaż na ostatnie minuty hokeja.

Gdy zatrzymujemy się koło spodka ze wszystkich autokarów wybiegają kibice biegnąc na lodowisko. Niestety udaje się nam dotrzeć na ostatni gwizdek co nie przeszkadza nam w świętowaniu, ponieważ HC GKS Katowice wygrał z Polonia Bytom 3:1.

Mimo nieciekawego rywala wyjazd można zaliczyć do udanych jednak miejmy nadzieje że Dolcan zostanie w tabeli tam gdzie jest i już z nimi nie zagramy.

Teraz czas szykować się na piątkowy mecz z Piastem na Bukowej, zapisy na ten mecz na dzielnicy do jutra (czwartek) do godz 16:00.

…GieKSa z Gisza On Tour….

Relacja kibica GieKSy

Głód wyjazdowy po długiej zimie sprawił, że dość szybko wykorzystaliśmy przyznaną pulę biletów. Wczesnym niedzielnym porankiem, cztery pełne autobusy i kilka samochodów ruszyło w stronę Ząbek. Droga minęła dość szybko i na godzinę przed szpilem byliśmy już pod stadionem. Samo wchodzenie do klatki też przebiegało bez problemów. Po wejściu od razu w oczy rzucał się kiepski stan murawy i remont stadionu. Na płocie rozwieszamy odnowioną flagę GoT i czekamy aż zjawią się kibice gospodarzy:) Na jakieś kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem, pojawia się mała grupka miejscowych, którzy z perspektywy naszej klatki, byli praktycznie niesłyszalni. U nas też jakoś niespecjalnie wyglądał doping, co może trochę dziwić, bo to był przecież pierwszy mecz na wiosnę… Dopiero pod koniec meczu nasze śpiewanie stało na lepszym poziomie. Piłkarze po słabym spotkaniu zdobywają trzy oczka i po zakończonym szpilu im dziękujemy. Dość szybko ładujemy się do autobusów i bez przygód wracamy do Katowic. W Ząbkach melduje się nas 214 osób, co jest naszym nowym rekordem w tej mieścinie.

Jackoow

Źródło: zin SK1964 nr 31 (Katowice) marzec 2011

Na Dolcan Ząbki jechał z nami dodatkowy „kibic”. Ktoś bardzo chce nam pomóc w organizacji wyjazdów i dostaliśmy w prezencie spottersa. Jednak nie ma mowy o żadnej współpracy! Podczas wyjazdu do Ząbek, spotters cały czas podróżował z kryminalką… i niech tak zostanie :)

Źródło: zin SK1964 nr 32