FC Baník Ostrava 0-1 FK Mladá Boleslav

01.06.2019, sobota

Relacja Banika

Ostatni mecz tego długiego sezonu miał dać odpowiedź czy Banik zagra w europejskich rozgrywkach (?). Wszyscy fani mocno wierzyli ze tak, spekulując już bardziej kto będzie ich rywalem w pierwszej rundzie. Wielu fanów ustawiła sobie już pod to urlop, jednak wszyscy zapomnieli o jednym istotnym szczególe. Trzeba było jeszcze pokonać  niewygodnego przeciwnika jakim jest Mladá Boleslav. Niestety tak się nie stało i sny o Pucharach zniknęły jak „para nad garnkiem”…
Być może wszyscy byli rozczarowani brakiem dużego zainteresowania tym ważnym spotkaniem wśród kibiców, a kilka dni przed, było jasne że kompletu nie będzie. Niestety, ze względu na Dzień Dziecka, data nie była optymalna, rywal też mało atrakcyjny, a ceny biletów wywindowały mocno w górę, co nie było proporcjonalne do jakości prezentowanej gry przez piłkarzy. Już w tym spotkaniu wyglądali jak chłopcy z boiska, co nie jest sposobem na grę w Europie.
Liczba sprzedanych biletów zatrzymała się na 10368, co było i tak dobrym wynikiem. Jednak nie przełożyło się to na atmosferę. Oprawy zabrakło, jedynie wyciągnięto kilka flag i transparentów na kij. Doping z kotła dostosował się do poziomu z murawy, a ostatecznie awans do Pucharu Europy świętowało ok. 40 fanów w sektorze gości.
Choć rozczarowanie było ogromne to nie zabrakło pomeczowych podziękowań za tak naprawdę udany sezon. Bo przecież 5 miejsce to dobry wynik, choć niedosyt z powodu braku Pucharów był mocno odczuwalny wśród fanatycznej wiary.

Fani GieKSy wspierali tego dnia Banik w ok. 50 głów z flagami ONE NINE SIX FOUR i GKS KATOWICE. Giszowiec obecny w 5 osób.