FC Baník Ostrava 0-1 SK Sigma Olomouc

10.05.2002

Relacja Banika

Gości 32 osoby. Rano w 11 osób idziemy na dworzec, czy nie trafimy na jakąś grupkę Sigmy i doczekaliśmy się Opawy, która w 25 osób konkretnej ekipy jechała do Brna. Doszło jedynie do 5 solówek, które przegrywamy. Na meczu młyn liczył 150 osób, było też 30 z GieKSy. Po meczu jedziemy w 4 auta (20 osób) do Ołomuńca (110 km). Przed dworcem rozganiamy grupki Sigmy, w sumie 10-15 osób, kilku dostaje oklep. Niestety 2 łysych ze Sigmy z wypchanymi plecakami uciekło do policji i pucowali. Zaczyna zjeżdżać się full policji więc odjeżdżamy. Dzwonimy do Sigmy i proponujemy awanturę, lecz im było za daleko przyjechać 27 km na stację benzynową. czekamy na nich ponad godzinę, lecz się nie pojawili. Za to przypucowali policji i nas spisali. W tym czasie mieszana grupa ostrawsko – katowicka (30) atakuje Opawę wracającą z Brna. Ci w popłochu uciekli do dworcowego holu, gdzie się zabarykadowali. Nasi więc walczyli z ich obstawą z dobrym skutkiem – 5 psów w szpitalu. Cała akcja trwała 10 minut po tym wycofujemy się przed policyjnymi posiłkami, które robiły potem obławę ale na szczęście nikogo nie złapali.

Źródło: zin DIABLOS 2002 nr 6 (Ruda Śląska)