FC Baník Ostrava 5-1 FC Zlín

23.09.2023, sobota 15:00 – widzów 7786

Relacja Banika

Mecz ze Zlínem został wybrany jako ten, na którym będzie kontynuowany coroczny pochód Banikowców i ich fan clubów. Jak się później okazało, tradycyjnie wydarzenie cieszyło się dużym zainteresowaniem.
W sobotę pogoda nie sprzyjała, ale jak głosi słynne przysłowie „Chachara nie złamiecie”, więc te kilka kropel deszczu nie było w stanie nas odstraszyć. Zbiórka na stacji kolejowej Vítkovice była naprawdę przyjemnością. Na miejscu zgromadziły się setki podekscytowanych chłopców i dziewcząt w różnym wieku (zwłaszcza liczba młodych ludzi była bardzo satysfakcjonująca) i wszelkiego rodzaju – chuliganów, ultrasów, kibiców z „B” i z innych trybun. I o to właśnie chodziło. Żeby wspólnie pokazać, że nie ma znaczenia do jakiej grupy należymy, ile mamy lat itp. Ważne jest to, że jesteśmy jedną wielką biało-niebieską rodziną i wszyscy mamy Baníka w sercach.
Około godziny 14:00 wszystko się wyjaśniło. W powietrzu powiewały malowane flagi różnej wielkości, a cały marsz zdominowany był przez uroczysty napis „Chachaři 15 years”. Wszystko to pachnące „perfumami” marki Pyro N°1922 (uwaga o składzie: czerwone race, biało-niebieskie dymy). W ten sposób cały tłum ruszył w kierunku stadionu przy dźwiękach pieśni. Po drodze było kilka przystanków, a ten na moście kolejowym również unosił się zapachem i blaskiem pirotechniki.
Na stadionie, tym razem górna i dolna część sektora, została w większości udekorowana flagami poszczególnych fanklubów i aktywnych grup.
Doping od początku meczu był na bardzo dobrym poziomie. W drugiej połowie przyszedł czas na choreografię poświęconą 150. rocznicy urodzin jednego z najwybitniejszych ostrawskich mistrzów. Transparent „VELKÝ STAROSTA ● VELKÉ OSTRAVY” został rozłożony przed sektorami D3 do D5. Nad głowami obecnych rozciągnięto sektorówkę z imieniem Jana Prokeša i jego podobizną oraz latami życia. Na schodach po bokach tych sektorów uzupełniono go pasami „150” i „JP”. A pomiędzy nimi powiewały niebiesko-białe flagi.
Kim był Jan Prokeš? Spośród stanowisk politycznych jakie piastował najważniejsze było dla nas „burmistrz Morawskiej Ostrawy” w latach 1918-1935. Za jego kadencji Ostrawa wkroczyła na ścieżkę stania się miastem postępowym. JP był głównym inicjatorem powstania tzw. Wielkiej Ostrawy, która powstała w wyniku połączenia siedmiu morawskich gmin i miast, co było dopiero początkiem systematycznych wysiłków na rzecz rozwoju miasta pod względem architektonicznym i urbanistycznym. Popierał hojną budowę miasta (np. Nowy Ratusz) i szeroko zakrojoną modernizację infrastruktury miejskiej. Skupiał swoją uwagę na poprawie dróg miejskich, wspierał budowę nowych obiektów szkolnych, zdrowotnych i kulturalnych. Konsekwentnie poświęcał się także opiece społecznej i zdrowotnej. Tyle w skrócie jego historii..
W drugiej połowie poziom dopingu tylko wzrastał, na co z pewnością miała wpływ kanonada, jaką piłkarze rozpętali na boisku. Finalnie „wszyscy stoją i śpiewają”, a uroczystość dziękczynna za zdobyte punkty, zaczęła się tradycyjnie od Kotła.
Dziękuję rodzinie z Katowic, która wsparła nas w około 150 osób, rekompensując sobie tym ich odwołany wyjazd do Gdańska, gdyż polski związek ukarał Lechię zamknięciem stadionu tylko na mecz z GKS-em.
Ostatnim punkt całego dnia była ustawka po 6 osób z namierzonymi na mieście kibicami Zlinu po meczu. Walka trwała 15 sekund, a górą był Banik. W sumie na stadionie było ich około dwudziestu.

Giszowiec obecny w 8 głów.

FOTOGALERIA: chachari.cz