FC Fastav Zlín 0-2 FC Baník Ostrava

07.04.2018

Relacja Banika

Po dwóch dobrych meczach Chachary z Banika mieli jechać w ulubionym kierunku – Zlin. Wcześniej trener miejscowych w mediach źle się wypowiadał o piłkarzach z Ostrawy, co poskutkowało mobilizująco na naszych zawodników. Było widać że chcą wygrać za wszelką cenę. Tak powinno się grać za Banik, za ten herb i barwy. Banik prowadził już od 5 minuty i cały czas kontrolował przebieg gry. Za swą drużyną przyjechało 1345 Chacharów z Ostrawy, w tym 16 fanów z GieKSy (dzięki za wsparcie). Kilku naszych było też na sektorach gospodarzy. Na początku meczu prezentujemy niebieskie i białe kartony z transparentem „FANOUŠCI NEÚSPĚCHU” („KIBICE NIE SUKCESU”). Dodatkowo odpalone zostały niebieskie i białe świece dymne. Po meczu policja robi problemy przy wyjściu blokując je, gdy część fanów już wyszła. Dochodzi do spięcia i psiarnia rzuca między fanów P-1. Po czasie się wszystko uspokaja i Chachary mogą iść na pociąg, za to fani z fan-clubów którzy załatwili sobie autokary, są trzymanie jeszcze przez godzinę obok stadionu. W Zlinie zostaje jedna ze starszych grup kibiców (5), na których zaatakowała trzy razy większa grupa gospodarzy (15). Jak się okazało, dla miejscowych był to błąd i w końcu uciekają.

Na wyjeździe 1 osoba z Giszowca.