Flota Świnoujście 3-1 GKS Katowice

19.09.2012

Najdalszy wyjazd tej rundy – Świnoujście – wypadł nam tym razem w środę. W podróż wybraliśmy się w 121 osób (3os z GzG), wśród których było 8 kibiców Banika, 5 KSG i 4 układowiczów z JKS-u.
Podróż pociągiem do Świnoujścia nie należy do najszybszych i w samym nadmorskim kurorcie meldujemy się po godzinie 12. Prosto z pociągu pakujemy się na prom, a później szybki spacer i jesteśmy na plaży. Tam jak zwykle kilku śmiałków zażywa kąpieli w Bałtyku. Robimy sobie pamiątkowe foto z flagą i idziemy posilić się przed meczem do pobliskich smażalni. Zbiórkę przed meczem urządzamy o 15:00 i po kilku minutach oczekiwania na wszystkich udajemy się pod stadion.  Na sektorze meldujemy się w 91 osób, z flagami GKS Katowice i Havirov (Banika). Mimo małej liczby prowadzimy chyba najlepszy doping ze wszystkich dotychczasowych wizyt w Świnoujściu. Po meczu przypominamy piłkarzom, że w niedzielę z Polonią będą mieli ostatnią szansę by odkupić swoje winy i w końcu zwyciężyć. Później szybko udajemy się na pociąg powrotny, którym ponad 12 godzin wracamy do domu. Na jakiejś mniejszej stacji we Wrocławiu ataku próbował Śląsk, jednak w ich działania wmieszali się „ci co zawsze” i z planów wychodzą nici. Dalsza droga bez przygód i po godzinie 8 jesteśmy w Katowicach.