GKS Katowice 0-1 Kolejarz Stróże

03.09.2011, sobota 18:00 – widzów 3400

Relacja GieKSiarza

Głośny doping od pierwszej, do ostatniej minuty kibiców GieKSy, to chyba jedyny plus ostatniego meczu przy Bukowej. Kibice zgromadzeni na „Blaszoku” w zdecydowanej większości ubrani byli w żółte koszulki. Na trybunie głównej dzieci, których tego dnia było wyjątkowo dużo, otrzymały baloniki w klubowych barwach. Na łuku ze zniczy został ułożony krzyż upamiętniający Ś.P. Dure. Ultras GieKSa zaprezentowała flagowisko w asyście rac i przypomniała transparentem o braku klubowego marketingu.

Mimo tego nasi piłkarze przegrali z Kolejarzem Stróże 0:1. Był to siódmy mecz tego sezonu w którym GKS nie inkasował jeszcze kompletu punktów. Pod koniec meczu głośnym śpiewem kibice zaznaczyli swoje nie zadowolenie z piłkarzy i zarządu…

…GieKSa To My…

Oflagowanie: GIEKSA&GÓRNIK (łuk), DURA, CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE (łuk), GKS GKS KATOWICE-FANS JESTEŚMY JAK ZARAZA, GÓRNY ŚLONSK, FORZA GKS, PISAK, GIEKSA JEST TYLKO JEDNA, GKS KATOWICE&BANIK OSTRAVA, PIEROŃSKIE HANYSY, SK1964, a na gnieździe UG. Na płocie pojawił się również transparent „MARKETINGU BRAK,SZEFEM MAGIERA, TO KOLEJNY RAK, ZWOLNIĆ FRAJERA!”, oraz trans z okazji rocznicy śmierci TOMEK DURA PAMIĘTAMY!.

Relacja Kibica GKS-u

Nasza drużyna bardzo kuleje w obecnym sezonie, ciągłe remisy, blamaż w pucharze, i teraz kolejna przegrana na własnym boisku. Jednak kibice nadal pokazują, że GieKSa to My i dlatego od początku meczu kopacze mogli słyszeć doping na bardzo dobrym poziomie. Zwłaszcza w drugiej połowie gdzie do gniazda zaproszono wielu bajtli, którym podczas meczu rozdawane były plany lekcji, balony itd. Akcja żółte koszulki udała się w 99% i jak zwykle dała bardzo fajny efekt, szkoda tylko, że trafił się ktoś kto po wejściu na sektor, ściągał ją… cóż bywa i tak. Po meczu poleciały słowa oburzenia w kierunku piłkarzy, którzy po raz kolejny pokazali bardzo mizerny poziom piłkarski. Ciekawostką jest, że w drużynie Kolejarza grał znany z Bukowej Krzysztof Markowski, który po meczu też klaskał w stronę Blaszoka. Warto nadmienić, że w dniu meczu minęła kolejna rocznica śmierci Tomka Dury, wiernego kibica, który zginął tragicznie w drodze na mecz z Koroną. Pod zegarem paliły się znicze. a kibice skandowali: „Tomek Dura GKS”. Słuchając komentarzy po meczu, ciśnienie na piłkarzy, trenera i pana Króla jest ogromne. Czy zmieni się to? Czas pokaże.

Źródło: zin SK1964 nr 37 (Katowice) wrzesień 2011

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 03.09.2011 GKS Katowice -Kolejarz Stróże DOPING

FILM: 03.09.2011 GKS Katowice -Kolejarz Stróże SKRÓT

FILM: 03.09.2011 GKS Katowice -Kolejarz Stróże GNIAZDO

Relacja sportowa

GKS Katowice: Sabela – Farkas (76. Jarka), Rzepka, Kowalczyk, Kaciczak – Goncerz, Beliancin,Cholerzyński (46. Zachara), Chmiel – Hołota, Pitry(64. Feruga)
Kolejarz Stróże: Lisak – Cichy, Szufryn, Markowski, Walęciak – Cebula (67. Zawadzki), Stefanik, Niane, Chrapek, Wolański (75. Zawiślan) – Kowalczyk (88. Basta)

Po serii kilku remisów wydawało się, że w meczu z Kolejarzem Stróże GieKSa powinna wywalczyć pierwsze w sezonie zwycięstwo. Niestety rzeczywistość okazała się brutalniejsza i GieKSa po raz drugi w tym sezonie schodziła z boiska pokonana.
Początek meczu to ostrożna gra obu drużyn. Już w 3 minucie spotkania bramkarza gości strzałem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć Przemysław Pitry. W rewanżu w 5 minucie Sabelę strzałem z dystansu próbował niepokoić Cichy. W 7 minucie meczu prawą stroną boiska uciekł Goncerz, któremu udało się dograć  piłkę w pole karne do Chmiela. Jednak strzał pomocnika GieKSy zablokowali obrońcy. W 11 minucie doskonałe podanie w tempo dostał Wolański, który w sytuacji sam na sam z Sabelą zachował zimną krew i płaskim strzałem po ziemi pokonał bramkarza GieKSy. Po objęciu prowadzenia goście cofnęli się na własną połowę, a GieKSa próbowała odrobić straty lecz robiła to zbyt nerwowo. W 17 minucie doskonałą okazję do strzelenia wyrównującej bramki miał Goncerz, lecz po jego strzale piłka przeszła kilkanaście centymetrów obok słupka. GieKSa próbowała ataku pozycyjnego, lecz robiła to bardzo nieskutecznie. W 28 minucie Kolejarz mógł już prowadzić 2:0, jednak zawodnik gości strzelił bramkę ręką i sędzia gola nie uznał. W 32 minucie żółtą kartką za faul na Farkasu ukarany został Niane. GieKSa sporadycznie próbowała atakować bramkę gości, między innymi w 37 minucie lewą stroną przedarł się Kaciczak, jednak jego podanie do Pitrego wybili obrońcy. W 40 minucie strzałem z dystansu Lisaka próbował zaskoczyć Cholerzyński, lecz jego uderzenie okazało się bardzo niecelne.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Kolejarz grał cofnięty na swojej połowie, a piłkarze GieKSy próbowali rozgrywać piłkę w ataku pozycyjnym. W 46 minucie Cholerzyńskiego zmienił Zachara. W 52 minucie po dośrodkowaniu Chmiela do piłki próbował dojść Zachara, jednak skutecznie interweniowali obrońcy gości. Przez długie okresy czasu piłka była rozgrywana przez obie drużyny w środkowej strefie boiska. W 63 minucie doszło do dużego zamieszania w polu karnym gości, jednak w skutecznym oddaniu strzału na bramkę przeszkodzili sobie Goncerz i Chmiel. W 64 minucie Pitry został zmieniony przez Ferugę. Dwie minuty później Feruga przewrócił się w polu karnym, ale sędzia nakazał grać dalej. W 74 minucie na bramkę Kolejarza strzelał Zachara jednak doskonałym refleksem popisał się bramkarz gości. W 79 minucie boisko musiał opuścić Niane, który otrzymał drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę. Po raz kolejny w tym sezonie GieKSa przycisnęła w końcówce, jednak nawet mając przewagę jednego zawodnika nie zdołała zdobyć upragnionej bramki.
Mecz ten w wykonaniu GieKSy nie był zbyt udany. Miejmy nadzieję, że już za tydzień w Łęcznej nasi piłkarze przełamią niemoc i zdobędą trzy upragnione punkty.

Źródło: gkskatowice.eu