GKS Katowice 1-0 Miedź Legnica

24.08.2013, sobota 16:00 – widzów 2200

Relacja GieKSiarza

Spotkanie dla obu drużyn było wyjątkowo ważne. Zarówno GKS Katowice, jak i legnicka Miedź spisują się poniżej oczekiwań i teraz obydwie ekipy muszą ciężko pracować by odbudować zaufanie u kibiców.

To był ostatni mecz dla Rafała Góraka w roli szkoleniowca, jego miejsce zajmie Kazimierz Moskal. Fani podziękowali staremu trenerowi za prace w GKS-ie i życzą sukcesów w dalszej karierze, jednak już w innym klubie.

Tego dnia w sektorze gości zasiadło 226 głów, w tym 77 osób z Bielska. Na płocie wiszą dwie flagi Miedzi „Stara Wiara” i „Miedzianka” oraz jedną „South Boys” BKS-u.

Oflagowanie: NASZE MIASTO – NASZA KREW – NASZE ŻYCIE -GKS KATOWICE, transparent NA MECZ Z ARKĄ WSZYSCY NA ŻÓŁTO, FANATYCZNY STYL ŻYCIA, PIEROŃSKIE HANYSY, GIEKSA, TRÓJKOLOROWA ARMIA, transparent RAFAŁ GÓRAK DZIĘKUJEMY!, PERSONA NON GRATA, oraz na gnieździe FAN-CLUB GKS KATOWICE.

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 24.08.2013 GKS Katowice – Miedź Legnica BRAMKA

FILM: 24.08.2013 GKS Katowice – Miedź Legnica SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice – Miedź Legnica 1:0
Bramki: Duda (80-k)
GKS: Budziłek – Sadzawicki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Czerwiński, Fonfara, Cholerzyński (57. Duda), Figiel (46. Zieliński), Wołkowicz (90. Pietrzak) – Pitry
Miedź: Bledzewski – Bartczak, Midzierski, Tanżyna, Woźniczka (84. Garuch), Zakrzewski, Bartoszewicz, Łuszkiewicz (77. Szczepaniak), Łobodziński, Cierpka, Grzegorzewski (68. Madejski).
Ż.karkti: Cholerzyński, Kamiński, Czerwiński – Tanżynia, Cierpka, Woźniczka
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski

Spotkanie dla obu drużyn było wyjątkowo ważne. Zarówno GKS Katowice, jak i legnicka Miedź spisują się poniżej oczekiwań i teraz obydwie ekipy muszą ciężko pracować by odbudować zaufanie u kibiców.  W dzisiejszym pojedynku z zespołem z Legnicy na ławce zasiedli Tomasz Owczarek i Janusz Jojko. W wyjściowej jedenastce nastąpiło kilka roszad: Cholerzyński i Wołkowicz zmienili Dude oraz Wróbla a na prawą obronę wrócił Sadzawicki.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Miedzi Legnica, która zdecydowanie przeważała na boisku.  GieKSa prezentowała się równie źle, co w środę w Bełchatowie. Piłkarze tego klubu mieli szczęście, że legniczanie nie wykorzystali ani jednej z wielu okazji, jakie sobie stworzyli do przerwy. Po raz pierwszy groźnie pod bramką GKS-u zrobiło się w 11. minucie. Prostą stratę zaliczył Napierała, a Grzegorzewski przetestował umiejętności bramkarskie Budziłka. W kolejnych minutach mocno, lecz niecelnie uderzali Cierpka i Łobodziński. W 20. minucie piłka znalazła się w siatce, lecz uderzający Zakrzewski był na spalonym. Dwie minuty później Budziłek kolejny raz pokazał swój kunszt, kiedy to końcówkami palców broniąc uderzenie głową Grzegorzewskiego. 10 minut przed końcem pierwszej części gry GieKSe uratowała poprzeczka – Łobodziński potężnie uderzył z 14. metrów i tylko centymetrów brakło, by Miedź mogła się cieszyć z prowadzenia.

Wszystko, co najważniejsze w tym meczu odbyło się w 80. minucie. Najpierw Zieliński w sytuacji sam na sam niepotrzebnie starał się dograć do partnera, a chwilę później, gdy wydawało się, że legniczanie zażegnali niebezpieczeństwo, Szczepaniak sfaulował w polu karnym Wołkowicza. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Duda. Bramka ta sprawiła, że legniczanie stracili nadzieję na korzystny wynik.

Do ostatniego gwizdka nic się nie zmieniło i możemy dopisać do ligowej tabeli 3 punkty. Piłkarze Miedzi mogą sobie pluć w brodę. Stworzyli wiele sytuacji, których nie potrafili zamienić na bramkę. Słabo grająca GieKSa, oddając jeden strzał w meczu wygrała to spotkanie i złapała kontakt z zespołami z górnej połówki tabeli.

Źródło: GieKSa.pl