GKS Katowice 1-1 Warta Poznań

15.08.2012, środa 19:00 – widzów 1900

Relacja GieKSy

Środowy mecz z Wartą Poznań w perspektywie sobotniej potyczki z Cracovią niespecjalnie elektryzował fanów GieKSy. Na trybunach zasiadło niecałe 2000 kibiców. Wynik ten każe nam wziąć się w garść i przybyć na Cracovię w zdecydowanie większej liczbie. Szczególnie jeśli chodzi o Blaszok, na którym tego dnia będą działy się ciekawe rzeczy. Na płocie wywiesiliśmy 8 flag, przy czym tradycyjnie flaga „Nasze Miasto…” znalazła swoje miejsce na płocie za bramką, co naszym zdaniem daje bardzo fajny efekt.

Jakby problemów było mało, nasz etatowy młynowy ma kontuzję, a bębniarze wybrali się na krótki urlop, co miało wpływ na słabszy niż zazwyczaj doping. Dopiero kiedy padła bramka i na gniazdo wrócił Junior pokazaliśmy, że nawet w tak słabej liczbie potrafimy głośno dopingować naszych kopaczy. Piłkarsko mecz również niespecjalnie zachwycił. Po meczu dziękujemy grajkom za ambicję i wywalczenie pierwszego punktu w tegorocznych rozgrywkach. Oby kolejne mecze przyniosły nam lepsze rezultaty.

Należy odnotować fakt, że na meczu pojawił się nowy bęben, sfinansowany ze zbiórki podczas meczu z ŁKS-em. Wczoraj również przeprowadziliśmy zbiórkę na oprawę meczu z Cracovią i jej wynik to 890,74 zł. Miejmy nadzieję, ze na sobotnim spotkaniu frekwencja będzie wyższa i uda się nam zebrać więcej kasy.

Źródło: GieKSa.pl

Oflagowanie: NASZE MIASTO NASZA KREW NASZE ŻYCIE – GKS KATOWICE, CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE, UG, TYLKO NIEŻYWI PRZESTANIEMY BYĆ MŚCIWI, GKS KATOWICE, SK1964, PIEROŃSKIE HANYSY i GKS DUMA ŚLĄSKA.

Relacja kibica GieKSy

Drugi mecz u nas tym razem w środę. Dość słaba frekwencja co przełożyło się również na dość średni doping. Tym razem udało nam się na boisku wydrzeć jednego punkcika po dość ciężkiej grze co cieszy. Również i na tym meczu gościliśmy sporą delegację chłopaków z Banika. To w sumie tyle co można powiedzieć o tym meczu.

Źródło: zin SK1964 nr 47 (Katowice) sierpień 2012

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 15.08.2012 GKS Katowice – Warta Poznań

FILM: 15.08.2012 GKS Katowice – Warta Poznań BRAMKI

FILM: 15.08.2012 GKS Katowice – Warta Poznań SKRÓT

Relacja sportowa

Do meczu z Wartą Poznań GKS Katowice nie przystępował w roli faworyta. Nie będzie zresztą inaczej w innych meczach, choć GKS wzmacnia się systematycznie… powrotami piłkarzy, który grali w poprzednim sezonie. Warta natomiast to zespół ułożony, budowany już od jakiegoś czasu i stabilny. Dlatego też w pierwszej lidze może grać spokojnie i sukcesywnie gromadzić punkty.

Wczoraj uprawnieni do gry zostali Deniss Rakels i Bartłomiej Chwalibogowski. Do składu powrócił także Jan Beliancin, wobec czego trener Rafał Górak miał zwiększone pole manewru. Z tych piłkarzy na boisku nie pojawił się od pierwszej minuty Chwalibogowski. Największym zaskoczeniem było jednak odstawienie Bartosza i zastąpienie go Damianem Kaciczakiem.

Od początku Warta przejęła inicjatywę, jednak po jakimś czasie gra się wyrównała. Najlepszą okazję miał Piotr Giel, który z powietrza uderzył z szesnastu metrów, ale Sabela obronił nogami. Z drugiej strony okazję miał Pietroń po podaniu Rakelsa, ale tym razem strzał był bardzo niecelny. Ogólnie pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem i zakończyła się bezbramkowym rezultatem. Warte odnotowania był częste próby uderzeń z dystansu ze strony poznaniaków, w czym brylował Wojciech Trochim. Najczęściej próby te były jednak niecelne.

Już na początku drugiej części spotkania jedna z nich okazała się jednak skuteczna. Tym razem nogę do piłki przyłożył jednak Tomasz Magdziarz – kapitan zespołu – i po jego strzale piłka przeszła po rękach bramkarza, a następnie wpadła do siatki. W ten sposób Warta nie grając wielkiego meczu prowadziła 1:0. Po kilku minutach padło jednak wyrównanie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w zamieszaniu podbramkowym największym sprytem wykazał się Adrian Napierała, który wepchnął piłkę do siatki – futbolówka wyszła jeszcze w pole, a dobił ją Pitry, jednak ostatecznie to Napierała jest autorem gola. Po tym obie drużyny próbowały stwarzać sobie sytuacje (najczęściej z kontr), pojawiło się też sporo błędów. Najlepszą okazję miałby Rakels, który z dwóch metrów wepchnąłby piłkę do siatki, gdyby fenomenalnie nie sprzątnął mu jej sprzed nosa jeden z obrońców Warty. W barwach Warty ciągle aktywny był Trochim, ale wiele ożywienia wniósł wprowadzony Trojanowski oraz przede wszystkim grający w GKS na jesieni poprzedniego sezonu Bartłomiej Pawłowski, który bardzo dobrze radził sobie w pojedynkach z Beliancinem. Niestety nasza formacja obrony znów nie była pewna, słabo zagrali boczni obrońcy Farkas i Kaciczak, którzy gdy mają piłkę od razu grozi to sytuacją dla przeciwnika. Pochwalić natomiast należy Napierałę, który w drugiej połowie spisał się bardzo dobrze w poczynaniach obronnych. Oba zespoły chciały sobie stwarzać sytuację po stałych fragmentach gry. Do końca spotkania nie było już jednak klarownych sytuacji i mecz skończył się remisem 1:1,

Mecz był słabym widowiskiem dla postronnych obserwatorów. Na korzyść GKS przemawia to, że przegrywając potrafiła wyrównać. Nadal jednak jest wiele mankamentów w grze. Kuleje bardzo obrona, ale tutaj trener nie ma zbyt wielkiego pola manewru. W ofensywie było nieco gorzej niż z ŁKS, zawiódł Kruczek. Z Cracovią będzie jeszcze ciężej i ten mecz może obnażyć wszystkie słabości GKS, ale także podbudować morale przy dobrym wyniku i grze.

GKS Katowice – Warta Poznań 1:1 (0:0)
Bramki: Napierała (60)Magdziarz (51)
GKS: Sabela – Farkas, Napierała, Beliancin, Kaciczak – Wołkowicz, Cholerzyński, Kruczek (86. Chwalibogowski), Pitry, Pietroń (70. Goncerz)  – Rakels (61. A. Kowalczyk).
Warta: Radliński – Bartczak, Ciach, Bartkowiak, Kosznik – Magdziarz, Marciniak, Trochim, Grzeszczyk, Jakóbowski (73. Trojanowski) – Piotr Giel (63. B. Pawłowski).
Ż. kartki: Wołkowicz, Pitry, Kruczek, Farkas – Radliński, Kosznik
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów: 1900.

Źródło: GieKSa.pl