GKS Jastrzębie 1-2 GKS Katowice

16.03.2019, sobota

Relacja GieKSiarza

Po wydarzeniach przy Harcerskiej z ostatniego meczu w Jastrzębiu, każdy z nas postawił już krzyżyk na wyjeździe, wierząc że PZPN po naciskach policji zamknie tamtejszy stadion dla publiczności. Tak się na szczęście nie stało i ruszyliśmy z zapisami, choć była jeszcze nutka zastanowienia czy wszechmocny wojewoda się nie wpie*doli. Ku naszemu zdziwieniu nawet nie zareagował, ale im bliżej wyborów tym mniej polityki na stadionach i widocznie nie chcą się narażać kibicom – wyborcom.
Jastrzębie mocno się mobilizowało na to spotkanie kręcąc kilka internetowych zapowiedzi, ogłaszając że zbliża się wojna! Niestety na zapowiedziach się skończyło, ale to już u nich normalne, że gdy maja okazję się wykazać to uciekają, a potem wojują tylko przed komputerem.
My jak otworzyliśmy zapisy na wyjazd tak je zamknęliśmy, dostaliśmy tylko 438 biletów i zapewnienie, że nikt więcej nie wejdzie. Szkoda bo ich sektor gości jest w stanie pomieścić przynajmniej dwukrotnie większą liczbę fanów. Do Jastrzębia ruszamy autokarami w mocnej obstawie, jednak na miejscu naszym oczom ukazał się istny stan wojenny. Tylu czworonogów to się chyba nikt nie spodziewał. Ostatecznie nasza liczba to 441, w tym Banik 15, Górnik 28 i ROW 30 – dzięki za wsparcie!. Większość z nas jest ubrana na czarno i na wyposażeniu ma klubowy szal. Na sektor zaczynamy wchodzić na ponad godzinę przed pierwszym gwizdkiem i z uwagi na bliskość jeży do młyna miejscowych, dochodzi do pierwszych utarczek słownych. Szef ochrony co chwilę blokuje wpuszczanie naszych fanów. Ogólnie ochrona jest mocno pospinana, pewnie z uwagi na nasze poprzednie wizyty, jednak rzuca to cień zwątpienia, bo wiemy już, że nie każdemu z nas będzie dane stanąć na sektorze równo z gwizdkiem.
Na rozpoczęcie spotkania miejscowi puszczają utwór Don Vasyla i cała ich trybuna zaczyna się bawić. Widać, że niektóre zwyczaje przynoszą z domu na stadion. Ptasie móżdżki myślały, że w ten sposób nam ubliżą. My mecz rozpoczynamy tradycyjnie, hymnem z szalami uniesionymi ku górze. Jastrzębie często się zwraca w naszą stronę, jednak ich wbity są szablonowe, podobnie jak oprawa, którą prezentują (który to już raz?). Chodzi tu o chorągiewki w barwach klubowych, które w historii ich ruchu ultras zamieniają się tylko na kartoniadę i tak niezmiennie od przynajmniej kilkunastu lat.
GieKSa na wbity nie pozostaje obojętna często wytykając gospodarzom i ich kolegom z ptasiej koalicji jak kończyły się nasze ostatnie spotkania. Najlepszy obraz tego pokazuje treść transparentu przywiezionego przez Rybniczan „POD HALĄ – SPIE*DALACIE! AUTOSTRADA – ZAWRACACIE! NA SPARING – SIĘ SPÓŹNIACIE! KLUBU SIĘ WYPIERACIE! ŚLĄSKA BITKA – WPIE*DOL ZALICZACIE! 3:0 KU*WY! ISTNIEJECIE TYLKO W INTERNECIE! Poza tym mamy jeszcze dwa transy dla kolegów za kratami „ZAGDA PDW” i „JACA PDW”oraz takie flagi jak POLSKA, GLADIATORS FROM ROW RYBNIK (mała), TORCIDA CREW, GzG’05, BANDITEN, GIT BANDA, oraz płótno zaliczające tego dnia debiut ŻORSKA GIEKSA. Był to ważny mecz dla naszego Fan Clubu, w końcu to ich okolice i to oni pojawili się tego dnia najliczniejszą grupą w naszym sektorze. Ogólnie poza wymianą „uprzejmości” do niczego nie doszło, psując tym chuligańskie statystyki, ponieważ nieprzerwanie od 13 lat przy okazji spotkań pomiędzy obiema drużynami dochodziło do burd.
Piłkarze sprawiają nam niespodziankę wychodząc na prowadzenie, remisując, a potem znów zdobywając gola na wagę zwycięstwa. Dawno już nie smakowaliśmy wygranej w tak ważnym dla nas spotkaniu. W końcu wygrane derby! Za to dziękujemy im po meczu i wierzymy, że teraz rozpocznie się walka o utrzymanie!

Giszowiec obecny w 32 osoby.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net (2)

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net (3)

FILM: 16.03.2019 GKS Jastrzębie – GKS Katowice DOPING

FILM: 16.03.2019 GKS Jastrzębie – GKS Katowice SKRÓT