GKS Katowice 0-0 Arka Gdynia

06.06.2015, sobota 16:00 – widzów 1900

Relacja GieKSiarza

GieKSiarze wystawili dość dobry młyn. Niestety główna część oprawy dla dzieciaków przygotowana przez grupę Female Elite’64 została zabrana przez służby porządkowe na wniosek policji. Poniżej prezentujemy oświadczenie związane z tym wydarzeniem.

Oświadczenie grupy Female Elite’64:
„Poruszyłyśmy niebo i ziemię. Począwszy od rozmowy z kierownikiem d.s. bezpieczeństwa, po delegata i zarząd. Niestety po dojściu do „kompromisu” nie udało nam się zaprezentować wam całej oprawy. Musiałyśmy pociąć ją na części, z czego jedna w ogóle na sektorze się nie pojawiła. Bardzo przepraszamy wszystkich, którzy liczyli dziś na cuda. Tak właśnie miało być. Miała to być jedna z lepszych opraw. Niestety nie wyszło. Grunt jednak, że udało się zaprezentować choć 1/3.

Napisałyśmy, że doping na sektorze rodzinnym nie będzie już prowadzony. Jednak emocje, które zaczęły nami targać chwile po tym i przywiązanie do naszych dzieciaków na to nie pozwala. Wrócimy ze zdwojoną siłą!!! Dziękujemy każdemu z osobna za pomoc i zrozumienie. Za to, że mimo niepowodzeń jesteście z nami!”

Kibice Arki Gdynia również mieli problem z tymi co zawsze. Tym razem prezentujemy oświadczenie kibiców Cracovii:
„Dziś w Katowicach Cracovia w liczbie 82 wspierała Arke! Na sektor wchodzimy sprawnie, ale jak zwykle zaczynają się problemy „ta flaga nie wejdzie” (Jude Gang), użeranie się do końca pierwszej połowy nie dało rezultatów, więc wpadliśmy na inny pomysł. Wychodzimy z sektora, kilkoma okrzykami między innymi „piłka nożna dla kibiców”, udajemy się do wyjścia. Po kilku sekundach i zrównaniu się z kolegą, który trzyma flagą próbujemy wrócić na sektor, udało nam się wnieść flagę, ale niestety nie wszyscy weszli, ponieważ „wąsatym” udało się zamknąć trybunę gości i nikt więcej nie wchodzi. Po kilku minutach szamotaniny, wyzwisk, używania gazu postanawiamy, więc opuścić wszyscy ten spierdolony stadion.”

Relacja kibiców Arki:
Ze zwykłego wyjazdu zrobiła się fajna kibicowska wyprawa po Górnym Śląsku. W 24 godziny zaliczyliśmy 3 stadiony. Gieksa, stadion w Łaziskach Górnych, gdzie Polonia Bytom wygrała 0-3 i zdobyła mistrzostwo III ligi oraz stadion Polonii Bytom.

Wskutek nadgorliwości kierownika ds. bezpieczeństwa Gieksy oraz zachowania tamtejszych ochroniarek mogliśmy zobaczyć jedynie pierwszą połowę meczu. Po przerwie i małym spięciu z ochroną opuściliśmy stadion w Katowicach.
Wielkie dzięki wszystkim za wspólny wyjazd przez całą Polskę, a dla Cracovii oraz Polonii Bytom dzięki za wsparcie.

Źródło: stadionowioprawcy.net

Tego dnia na trybunach zasiadło ponad 2000 widzów, a fani gospodarzy po końcowym gwizdku wbiegli na murawę po koszulki swoich piłkarzy.

Oflagowanie: ŻORY, JAWORZNO, SIEMIANOWICE, MYSŁOWICE, MAŁOPOLSKA, GIEKSA&GÓRNIK, FANATYCZNY STYL ŻYCIA, SK1964, FORZA GKS, UG, GIEKSA&BANIK, LĘDZINY, GKS KATOWICE.

FILM: 06.06.2015 GKS Katowice – Arka Gdynia SKRÓT

Relacja sportowa

GKS: Dobroliński – Frańczak,Kamiński, Jurkowski, Pietrzak, Wołkowicz (77. Januszkiewicz), Leimonas (56. Duda), Pielorz, Czerwiński (70. Ceglarz) – Pitry – Goncerz
Arka: Skowron – Stolc, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak – Da Silva (82. Lomski), Ława, Łukasiewicz, Renusz (23. Wojowski) – Nalepa – Abbott (90. Szubert)
Ż.kartki: Kamiński, Wołkowicz, Dobroliński
Sędzia: Marek Opaliński

Ostatnim akordem sezonu 2014/15 był mecz GKS Katowice z Arką Gdynia. Sezonu nieudanego, ale za to z dobrą formą w ostatnim czasie – konkretnie dwóch poprzednich kolejkach, w których katowiczanie wygrywali po 3:0.

W ten upalny sobotni dzień trener Piotr Piekarczyk dokonał tylko jednej zmiany w porównaniu do meczu z Tychami. Do jedenastki powrócił po pauzie kartkowej Adrian Frańczak, na ławce zasiadł natomiast Piotr Ceglarz.

Spotkanie od początku było wyrównane, ale jednak z lekką przewagą Arki. W początkowej fazie z dośrodkowaniami musiał się mierzyć Dobroliński. Niepewnie niestety grała nasza obrona i w przeciągu pierwszej połowy goście aż trzy razy wyszli sam na sam z Dobroliński. Raz jednak nasz golkiper świetnie obronił (strzał Ławy), a dwukrotnie sytuacje ratowali obrońcy – Kamiński (z linii bramkowej) i Frańczak. GKS takich klarownych sytuacji sobie nie stworzył. Na uwagę zasługuje jedynie mocne i bardzo dobre dośrodkowanie Czerwińskiego oraz akcję Frańczaka i patelnię do Goncerza, ale król strzelców nie trafił w piłkę. Po niemrawej ze strony GKS pierwszej połowie dobrze się skończyło, że wynik był remisowy.

Po przerwie obraz gry jakoś znacząco się nie zmienił. Dalej GKS nie był w stanie nic zdziałać w ofensywie. Katowiczanie bili głową w mur, a to Arkowcy ciągle sprawiali dużo lepsze wrażenie. Najlepszą okazję mieli w 49. minucie, gdy Dobroliński popełnił faul w polu karnym. Jedenastkę egzekwował Marcus da Silva, ale golkiper obronił ten strzał i po raz jedyny mogliśmy poczuć dreszczyk emocji. Gdynianie mieli też bardzo dobrą okazję, gdy po ich akcji piłka trafiła w słupek. W końcówce GKS nieco przyspieszył, ale generalnie zmiany nic wielkiego nie wniosły. Po dość bezbarwnym meczu GKS zremisował 0:0.

To był jeden z najsłabszych meczów GKS w ostatnim czasie. Liczy się jednak zakończenie sezonu i jest to bardzo ważny czas, który zdeterminuje, o co będziemy walczyć w następnych rozgrywkach. Mamy nadzieję, że wszystko zostanie rozegrane sensownie.

Grzegorz Goncerz królem strzelców – gratulacje!

Źródło: GieKSa.pl