GKS Katowice 0-0 Pogoń Szczecin

23.07.2000, niedziela 18:00 – widzów 4500

Relacja GieKSy

Gości 150-160. Po meczu kilku GieKSiarzy podchodzi pod sektor Pogoni, dochodzi do wymiany ciosów z kibicami Pogoni. Po chwili wpada psiarnia i jest po dymie. Na meczu obecnych było 10 kibiców Banika, podczas meczu odpalamy kilkanaście rac. Dzień wcześniej kroimy kilka szali Ruchu (grał swój mecz).

Typ&Adrian

Źródło: zin FANATYCY ZINE nr 8, Zgorzelec 2001, s. 41.

Relacja GieKSy

Gości 150-160. Po meczu kilku GieKSiarzy podchodzi pod sektor Pogoni, dochodzi do wymiany ciosów z kibicami Pogoni. Po chwili wpada psiarnia i jest po dymie.
Dzień wcześniej swój mecz miał Ruch Chorzów, my zebraliśmy się na dworcu w Katowicach i kroimy parę szali Ruchu. Szukając Ruchu na oklep załapuje się parę Widzewiaków. Później wsiadamy do aut i kroimy szale na dzielnicach. Po meczu z Pogonią zbieramy się w 30 (młodej ale konkretnej załogi), gdyż dostaliśmy cynk o zbierających się Chorzowskich w Siemianowicach. Gdy docieramy do celu okazuje się, że Ruch pojechał w inne miejsce. My jedziemy ponownie za nimi lecz ich tam nie ma. Idąc zwartą grupą, ze sprzętami w dłoni, na jedno z osiedli w Siemianowicach rozgania nas psiarnia. Po meczu tracimy 2 szale na rzecz Ruchu.

Źródło:  zin BLACK BRIGADE 2000 nr 1 (Katowice)

Relacja Pogoni

Na ten mecz organizowany był pociąg specjalny, mimo to jedna z grup (ok. 50 osób) postanowiła jechać na własną rękę. W Szamotułach dochodzi do spięcia z kilkoma pasażerami pociągu. W Poznaniu na całą grupę czeka już psiarnia, która wszystkich zawozi na komendę. Rozpoznanych zostaje 13 osób i właśnie oni trafiają na 48 godzin. Reszta zostaje wypuszczona i pociągiem specjalnym dojeżdża do celu. W Katowicach melduje się nas 180 osób. Po meczu GieKSa podjeżdża pod nasz sektor. Od nas 2 wyskakuje, ale psy już mierzą z shotgunów. Do niczego więc nie dochodzi. Z ekip, która została zatrzymana w Poznaniu 3 kiboli dostaje 3 miesięczne sankcje, 3 nadzór psów - resztę po 2 dniach puszczają.

Jarek

Źródło: zin FANATYCY ZINE nr 8, Zgorzelec 2001, s. 52.

Relacja Pogoni

Na ten wyjazd został zorganizowany pociąg specjalny. Wyruszył on ze Szczecina Głównego o godzinie 6.30 rano. Jechało w nim 120 osób. Po dojechaniu do Poznania czeka na nas już blisko 50 osobowa grupa fanów Pogoni, która ze Szczecina w poszukiwaniu dodatkowych przygód wyruszyła już w piątek wieczorem. Została jednak namierzona przez psiarnię. Pod jej opieką właśnie dołączają oni do naszego specjalnego pociągu. Dalsza podróż mija już bez żadnych niespodzianek. Na stadionie fanatycy ”Portowców” zajmują sektor pierwszy po lewej stronie trybuny krytej. Dojeżdża jeszcze kilkanaście osób i nasza ekipa liczyła około 200 osób. Pierwsze minuty meczu to głośny doping wspierany przez bębny. Potem z dopingiem było już coraz gorzej. Fani z Katowic pięć minut przed  zakończeniem spotkania prezentują okazałe racowisko. Po zakończonym spotkaniu kibice GKS-u sprofanowali klubowy  szalik Pogoni, co wywołało natychmiastową reakcję w sektorze zajmowanym przez przybyszów z morskiego miasta. Ostatecznie skończyło się na wyłamaniu ogrodzenia i krótkiej szarpaninie. Incydent zakończyła interwencja psiarni  wspomaganej armatką wodną. Po zakończonym spotkaniu oczekujemy na stadionie jeszcze przez godzinę, następnie ruszamy pociągiem w drogę powrotną. Podróż mija spokojnie.

Daniel

Źródło: zin POLISH FOOTBALL ZINE nr 17, Gdynia 2001, s. 3.

Relacja Pogoni

W Katowicach stawiło się ok. 160 fanatyków Dumy Pomorza. Mimo iż nie pojechała zapowiadana ilość kibiców (400), wyjazd należy uznać za bardzo udany. Z planowanych dwóch pociągów specjalnych (po 200 osób każdy), pojechał tylko jeden, którym podróżowało 110 fanów. Pozostałych 60 (w zdecydowanej większości Alkofans) udało się do Katowic „bokiem”. Powodem tej wycieczki nie była bynajmniej chęć zwiedzenia hanysowa. W Szamotułach doszło do bójki z pasażerami jednego z przedziałów. Pojawiły się podejrzenia, że byli to kibice Lecha. W czasie walki pasażerowie pociągu pozbyli się m.in. zegarka i pieniędzy. W Poznaniu już czekała na szczecińskich hool’s psiarnia. „Na dzień dobry” pierdolnięte psy wrzuciły do pociągu gaz. Doszło do przepychanek na peronie, które raczej niemiło będą wspominać psy. Wszystkich zabrano na komisariat. 3 hool’s zostało przewiezionych do aresztu w Szamotułach. Na razie posiedzą trzy miesiące do sprawy. Grozi im od 2 do 12 lat. 4 innych chuliganów dostało dozór policyjny. Kilkunastu (jeszcze dokładnie nie wiadomo ilu) dostanie kolegia. Po 11 godzinach większość została odwieziona na dworzec, gdzie po krótkim oczekiwaniu, dosiedli się do fanów podróżujących spec-pociągiem. Sam mecz to nic specjalnego. GieKSa prezentowała się całkiem przyzwoicie. Głośno dopingowali swój zespół, odpalili kilkanaście rac. Wśród fanów Katowic dało się zauważyć niemieckie akcenty. Bluzgali na tureckich działaczy po niemiecku. Czyżby lepiej przyswoili sobie język niemiecki niż polski? Po meczu doszło do krótkiej walki z kibicami GieKSy. Kilku hanysów podeszło do naszego sektora. Wykrzykiwali jakieś głupoty i pokazywali dziwne gesty. Płot od razu sforsowało kilkunastu szczecińskich chuliganów. Do całej zabawy wmieszały się psy. Do uspokojenia naszego sektora użyto armatki wodnej (coś to u nich ostatnio modne). Zatrzymano jednego fanatyka Dumy Pomorza. Powrót przebiegał w miarę spokojnie. We Wrocławiu odbyto rozmowę z dwoma fanami Śląska. Gadano głównie o zbliżającym się meczu. Ogólnie wyjazd był udany, co potwierdza większość uczestników wycieczki do Katowic.

Oflagowanie m.in.: ŻORY, MYSŁOWICE – JESTEŚMY JAK ZARAZA – GKS KATOWICE, TYLKO NIEŻYWI PRZESTANIEMY BYĆ MŚCIWI, MARIHUANA, GIEKSIARZE, WIERNI I DUMNI GKS KATOWICE, CRAZY BOYS, GKS KATOWICE (z buldogiem), VIP, GUARDIANS, GKS KATOWICE (żółta), PSEUDOKIBICE KOCHAJĄ ŚLĄSKA STOLICE, GLADIATORS, GISZOWIEC – CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE.

FOTOGALERIA: 400mm.pl