GKS Katowice 0-0 Wisła Płock

01.05.2010, sobota 19:00 – widzów 2500

Coraz większy marazm jeśli chodzi o frekwencję, mecz niesamowicie nudny, wiele osób wybrało majówkę zamiast oglądania tego meczu. Na sektorze „6″, dzięki uprzejmości gospodarzy zasiadło 14 gości z Płocka z flagą w barwach Polski. Na spotkaniu pojawiła się też para nowożeńców, dla których zawisł transparent z życzeniami w środku Blaszoka. Mecz kończy się wynikiem 0-0 i to chyba wszystko co można napisać o tym spotkaniu.

Berki

Źródło: zin SK1964 nr 24 (Katowice) sierpień 2010

Oflagowanie: NASZE MIASTO NASZA KREW NASZE ŻYCIE – GKS KATOWICE, CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE (debiut), DURA, GIEKSA JEST TYLKO JEDNA (debiut), FORZA GKS (debiut), ULTRAS GIEKSA i GIEKSIARZE.

Relacja fana GieKSy

Hmmm… Najchętniej bym napisał, że mecz się odbył i na tym bym zakończył opis… Właśnie w takich chwilach można się przekonać o „wielkości” piszącego, by z niczego coś ułożyć i to nie na siłę… Najważniejszym akcentem tego spotkania był debiut trzech flag: „CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE”, „FORZA GKS” i „GieKSa jest tylko jedna”. Wszystkie trzy płótna na płocie prezentowały się znakomicie! Drugim akcentem, o którym należy wspomnieć to obecność na szpilu młodej pary :)

Nie boję się napisać, że w przerwie kibice z większym ciśnieniem oglądali jak panna młoda strzela karnego panu młodemu, niż przebieg całego meczu… Niestety, ale grajkowie nie pokazali niczego godnego uwagi, szczytem nieudolności (braku umiejętności?) były spieprzone setki… Na meczu pojawiła się też garstka (około 15 osób) kibiców Wisły Płock z małą flagą w biało-czerwonych barwach. Mecz na pewno nie przejdzie do historii, nie będę nikogo oszukiwał – ja o tym szpilu zapomniałem jak tylko wróciłem do domu. Po prostu chciałem mieć spokojny sen…

Źródło: zin SK1964 nr 21 (Katowice) maj 2010