GKS Katowice 0-1 Sandecja Nowy Sącz

12.05.2017, piątek 17:45 – widzów 5100

Już przed meczem panowało spore ciśnienie, a wszystko z powodu rangi spotkania. Rywalem GieKSy stał się lider z Nowego Sącza, a na Bukowej wszyscy wierzyli że uda się zdobyć komplet punktów. Swoje emocje wyraził znów nasz „cudowny” Wojewoda (Jarosław Wieczorek), który na dzień przed meczem najpierw zamknął sektor gości (powód przyjaźń Sączersów z Tychami), by potem go otworzyć dla ograniczonej ilości osób. Widać że władza niektórym odbija.

Jednak to co tego dnia było na ustach wszystkich kibiców wydarzyło się w noc poprzedzającą wyczekiwane spotkanie. Fani Ruchu weszli w posiadanie 44 naszych flag, a sposób w jaki znalazły się w ich rękach dowodzi całkowitemu zatraceniu starych zasad i brakiem honoru. Nie zmienia to jednak faktu że utrata wszystkich najważniejszych flag dotknęła każdego z nas w jak najbardziej bolesny sposób. Jednak co się stało to się nie odstanie, a rywalom przypominamy „kto mieczem wojuje, od miecza ginie” lub jak kto woli „karma wraca”!

Kibicowska Polska wyczekiwała jak tego dnia będzie wyglądać oflagowanie na Blaszoku, a raczej czy w ogóle takowe będzie. Nasi wrogowie musieli się niemile zaskoczyć gdy zobaczyli że wciąż posiadamy wiele flag, w tym wiele starych zasłużonych które wróciły po latach na Bukową. Spotkanie to oglądało ok. 5100 widzów co jest w tej rundzie naszym najlepszym wynikiem mimo piątku. Jeśli chodzi o doping to miał swoje lepsze, zwłaszcza w połączeniu z główną i gorsze momenty. większość kibiców była po prostu myślami gdzie indziej.

Jeśli chodzi o gości to zjawili się w 100 głów i dopingowali w miarę swoich możliwości. Nie zabrakło również wymiany kilku zdań z Blaszokiem. Na płocie wywiesili dwa płótna: SĄCZERSI i SEKCJA SPORTOWA. Warto również zaznaczyć że ich piłkarze wyszli w koszulkach „Piłka nożna dla kibiców”.

Oflagowanie GieKSy: WIERNI I DUMNI GKS KATOWICE, GKS HOOL’S FROM MYSŁOWICE, GKS KATOWICE (old), GKS KATOWICE (gardina), WIERNI I ODDANI GKS KATOWICE, TYLKO NIEŻYWI PRZESTANIEMY BYĆ MŚCIWI, SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE, COSA NOSTRA, GKS KATOWICE, VIP, LĘDZINY, GÓRNIK&GIEKSA, BANIK OSTRAVA&GKS KATOWICE, SK1964, GKS KATOWICE, PERSONA NON GRATA, KATOWICE (reprezentacyjna) oraz na gnieździe GKS DUMA ŚLĄSKA.

FILM: 12.05.2017 GKS Katowice – Sandecja Nowy Sącz

FILM: 12.05.2017 GKS Katowice – Sandecja Nowy Sącz DOPING

Relacja GieKSy

Często zdarza nam się narzekać na terminy meczów, zresztą zazwyczaj nie bez powodu. Tymczasem okazało się, że i w piątek wczesnym popołudniem można osiągnąć niemal rekordową frekwencję i to bez zakrojonej na szeroką skalę akcji marketingowej. Wystarczy tylko mieć w końcówce sezonu o awans i grać z bezpośrednim rywalem.

Sytuacja w Katowicach wymyka się jakiejkolwiek logice. Podobnie jak sytuacja w całej pierwszej lidze. Na szczęście nie zniechęciło to katowickich fanów piłki nożnej i z nadzieją na pierwsze od dawna zwycięstwo GieKSy w ważnym meczu pojawili się oni na trybunach przy Bukowej w liczbie przekraczającej 5 tysięcy. Tym razem nie tylko Główna była zapełniona ale także Blaszok. Doping jak zawsze: z początku świetny, potem zależny od rozwoju sytuacji. I tak jak regularnie tej wiosny, na koniec zostały nam tylko pytania o sens życia… Co do oflagowania, było tym razem bardzo oryginalne, z oczywistych względów.

Czasem aż strach bluzgać na wojewodę, ale naprawdę nie spodziewałem się, że aż takiej głupawki przez to dostanie. Po raz kolejny Jarosław Wieczorek odtańczył swój „taniec niekompetencji” i początkowo zamknął (w przeddzień meczu!) sektor gości, a potem łaskawie wycofał się częściowo z tej decyzji. Brak słów…

Kibice Sandecji ostatecznie pojawili się w składzie stuosobowym co jak na nich i tak jest niesamowitym osiągnięciem. Szkoda gadać, ręce opadają na myśl, że taka ekipa dostanie szansę zaprezentowania się w Ekstraklasie.

Źródło: gieksa.pl

Relacja sportowa

GKS Katowice: Nowak – Kamiński, Praznovsky, Garbacik – Czerwiński, Foszmańczyk, Zejdler, Kalinkowski (46. Sapała), D. Abramowicz (64. Lebedyński) – Prokić, Goncerz (73. Jóźwiak).

Sandecja Nowy Sącz: Radliński, Kuban, Bućko, Jurkowski, Słaby, Baran, Danek (76. Trafford), Dudzic, Wdowiak (90. Gałecki), Kasprzak, Korzym (26. Trochim).

W meczu 30. kolejki Nice 1 Ligi GKS przegrał na własnym stadionie z Sandecją 0:1.

Spotkanie w pierwszej połowie nie porywało, obie drużyny świadome rangi spotkania zabezpieczały tyły. GKS starał się prowadzić grę i miał przewagę w posiadaniu piłki, ale to Sandecja stworzyła sobie groźniejsze okazje po stałych fragmentach gry. Wojciech Trochim i Adrian Jurkowski, czyli byli zwodnicy GieKSy uderzali z rzutu wolnego, ale robili to niecelnie.

GKS próbował również próbował zaskoczyć rywali stałymi fragmentami i groźnymi wrzutkami Alana Czerwińskiego, ale jego kolegom brakowało precyzji, a strzały Tomasza Foszmańczyka z dystansu nie stworzyły większego zagrożenia pod bramką Łukasza Radlińskiego.

W drugiej połowie Sandecja była skuteczniejsza. Do piłki po jednej z przebitek wyszedł instynktownie w 72. minucie Michał Piter Bućko i płaskim strzałem pod brzuchem Sebastiana Nowaka w polu karnym dał prowadzenie gościom. GKS walczył ambitnie o odwrócenie losów spotkania, ale wprowadzony Kamil Jóźwiak uderzył w poprzeczkę z pięciu metrów, a trafienie do siatki głową Andreja Prokicia z najbliższej odległości nie zostało uznane z powodu jego pozycji spalonej. GieKSa będzie teraz musiała oglądać się na innych rywali, by myśleć o sukcesie w tym sezonie.

W kolejnym meczu GKS zagra z Górnikiem w Zabrzu. Początek wtorkowego meczu o godzinie 20:30.

Źródło: gkskatowice.eu