GKS Katowice 0-1 TS Podbeskidzie Bielsko-Biała

21.07.2018, sobota 18:00 – widzów 2500

Relacja GieKSiarza

Ten dzień zaczynamy od ostatniego pożegnania naszego brata po szalu Świętej Pamięci Leona które odbyło się w jego Bogucicach. Nie zabrakło tłumów oraz dziesiątek rac które w ciszy odprowadziły go do sektora niebo.
Dlatego też na Blaszoku zawisł trans „ŚP LEON”. Nie zabrakło też transu w postaci wsparcia dla młynowego Kolejorza który nie słusznie jest przetrzymywany w Areszcie Śledczym. Jeśli chodzi o doping to ma swoje lepsze i gorsze momenty. Wielu jeszcze żyje wakacjami, a i nowa drużyna na inauguracje nie spisała się tak jakbyśmy sobie tego życzyli.
Jeśli chodzi o frekwencje to oscylowała w granicy 2400 osób z czego 90 stanowili goście z Bielska. Fani TSP przywieźli ze sobą dwa płótna i starali się dopingować swoją 11stkę.

Warto również zaznaczyć podziękowanie dla Grzegorza Goncerza który od tego sezonu stał się zawodnikiem gości, a także przedmeczową zapowiedź nakręconą przez młodzież z Bogucic i Giszowca.

*Tego dnia przyszła dostawa z nowym gadżetem z Giszowca: kubek w ilości 100 sztuk.

Oflagowanie: trans #WOLNOŚĆ DLA KLIMY, CRAZY BOYS, COSA NOSTRA (Banik), GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, trans ŚP LEON, HRŮZOVLÁDA (Banik F-M), PSEUDOKIBICE, oraz na gnieździe GzG’05 i LĘDZINY&HOŁDUNÓW.

Relacja GieKSa.pl

Mecz z Podbeskidziem obserwowałem z wysokości sektora 1. Pod względem kibicowskim nie było to szczególnie ekscytujące spotkanie, Blaszok jak i goście w mniejszych niż by się chciało liczbach, natomiast frekwencja na Głównej w miarę ok. Doping prowadzony był przez cały mecz z naszego młyna jednak atmosfera wakacyjna jak i niki zrobiła swoje i odbiła się na jego jakości. Na płocie zawisły dwa okolicznościowe transparenty, dla śp. Leona, kibica z Bogucic oraz dla Klimy z Poznania. Pozytywnym akcentem było miłe pożegnanie Grzegorza Goncerza, zarówno przez klub (pamiątkowa koszulka) jak i trybuny (oklaski). Za niecałe dwa tygodnie mecz przy światłach i bardziej atrakcyjny kibicowsko rywal.

Podsumowanie:
Frekwencja: 2400
Goście: 90

Źródło: GieKSa.pl

Relacja Podbeskidzia

Na inauguracje sezonu wygrywamy w Katowicach! Dobra postawa zawodników wygląda obiecujaco i mamy nadzieję, że pozostałe mecze będą równie ciekawe. My na pierwszy wyjazd sezonu wybraliśmy się w niecałą setkę dopingując raz lepiej raz gorzej. Okres wakacyjny dał o sobie znać, liczymy że następne wyjazdy będą wyglądać lepiej. Do następnego! Najlepsze Mecze to te na Wyjeździe.

Źródło: BielskaTwierdza

FOTOGALERIA: 21.07.2018 GKS Katowice 0-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała

FILM: 21.07.2018 GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Białą DOPING

FILM: 21.07.2018 GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Pawełek – Lisowski, Kamiński, Remisz, Kupec – Słomka (46. Piesio), Łyszczarz (68. Tabiś), Michalik, Poczobut, Błąd – Volas (58. Rumin).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Leszczyński – Jaroch, Jończy, Bougaidis, Moskwik – Kostorz (61. Mystkowski), Rakowski, Wiktorski, Sierpina – Goncerz (74. Bąk), Sabala (85. Palawandiszwili).

Na inaugurację sezonu 2018/2019 Fortuna 1 ligi, GKS Katowice na Bukowej podjął Podbeskidzie Bielsko-Biała. W wyjściowej jedenastce gości znalazł się dobrze znany kibicom GieKSy Grzegorz Goncerz. Pierwsze 10 minut spotkania należało do gospodarzy. W 11. minucie Damian Michalik dryblingiem zmylił rywala i z kilku metrów oddał strzał po ziemi. Próba była jednak za słaba, by zaskoczyć bramkarza gości. Odpowiedź przyszła w 21. minucie, gdy po dośrodkowaniu z lewej strony, po strzale głową Valerijsa Sabali piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki GKS-u.

Po otworzeniu wyniku to drużyna z Bielska starała się narzucić rytm i zmusić katowiczan do biegania. W 37. minucie Sabala miał okazję na drugiego gola w akcji sam na sam z Pawełkiem, ale ten wybronił strzał interweniując nogą. Powtórzył to trzy minuty później w bardzo podobnej sytuacji, gdy Sabala nie mając obok siebie obrońcy trafił naszego bramkarza w klatkę piersiową. Przed przerwą wynik nie uległ zmianie. Miejscowi schodzili do szatni z jedną bramką do odrobienia.

W 49. minucie Wojciech Lisowski doszedł do dośrodkowania Adriana Błąda ze stałego fragmentu gry, ale obrona gości przeszkadzała na tyle skutecznie, by uniemożliwić strzał w światło bramki. Usprawnić grę GieKSy mieli Grzegorz Piesio i Daniel Rumin. Ten drugi zaraz po wejściu dostał podanie na strzał, ale obrońca ubiegł go w ostatnim momencie. W 78. minucie mocną próbą sprzed szesnastki bramkarza próbował zaskoczyć Piesio, ale Rafał Leszczyński pewnie złapał piłkę zmierzającą w jego kierunku. Więcej okazji GKS nie miał i w pierwszym meczu rundy musiał uznać wyższość przeciwnika.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

GKS Katowice rozpoczął kolejny sezon w 1 lidze. Pierwszym rywalem GieKSy było Podbeskidzie Bielsko-Biała. W wyjściowej 11-stce GKS-u znalazło się 6 nowych zawodników: Pawełek, Remisz, Łyszczarz, Kupec, Michalik i Lisowski. Na boisku zameldowali się także Błąd, Volas, Kamiński, Słomka oraz Poczobut. Warto dodać, że od pierwszej minuty w barwach Podbeskidzia wystąpił Grzegorz Goncerz.

W pierwszych minutach meczu obie drużyny notowały sporo strat. Od około 9 minuty coraz lepiej zaczęły wyglądać akcje GieKSy, natomiast Podbeskidzie nie miało pomysłu na przedarcie się przez naszą defensywę. Aktywni po prawej stronie boiska byli Lisowski i Słomka. Niewiele trwał jednak okres dominacji GKS-u, a w 20 minucie po okresie lepszej gry Podbeskidzie wyszło na prowadzenie. Valerijs Sabala po dośrodkowaniu idealnie przymierzył z główki, a piłka od słupka wpadła do bramki. Bielszczanie mieli korzystny wynik i od momentu gola kontrolowali spotkanie, natomiast zawodnicy GieKSy po przejęciu piłki zachowywali się bardzo nerwowo. W 37 minucie w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Sabala, ale kapitalnie interweniował Pawełek. Niemal identyczna sytuacja miała 2 minuty później i kolejny raz świetną interweniował nasz doświadczony bramkarz. Nie radził sobie Kupec na lewej stronie defensywie i Podbeskidzie to zauważyło. Po dwóch doliczonych minutach sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania, po której Podbeskidzie zasłużenie prowadziło.

Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Grzegorz Piesio, który zastąpił Wojciecha Słomkę. W 48 minucie faulowany był Łyszczarz, a po dośrodkowaniu Błąda jeden z zawodników musnął piłkę, lecz minęła ona słupek. 5 minut później Piesio spróbował uderzenia z dystansu, ale strzał był za lekki i prosto w środek bramki. W 57 minucie murawę opuścił Dalibor Volas, a zmienił go Daniel Rumin. Po kilkunastu sekundach nowo wprowadzonemu zawodnikowi niewiele zabrakło, by dojść do podania Michalika w pole karne. W 61 minucie miała miejsce pierwsza zmiana w składzie Podbeskidzia – Kostorza zastąpił Mystkowski. Kilka minut później Lisowski nieczysto trafił głową w piłkę po dośrodkowaniu Błąda z rzutu wolnego. Już w 67 minucie trener Jacek Paszulewicz zdecydował się na ostatnią zmianę – na boisku pojawił się Tabiś, zmieniając Łyszczarza. Po minucie doszło do przepychanki między zawodnikami pod Blaszokiem, choć nerwowo na boisku było już od dłuższego czasu. W 74 minucie żółtą kartkę otrzymał Matuesz Kamińskim, a po chwili boisko opuścił Goncerz. Jego miejsce zajął Jakub Bąk. Z minuty na minutę coraz mocniej inicjatywę przejmowała GieKSa, jednak nie kreowała sytuacji bramkowych. W 85 minucie trener Podbeskidzia Krzysztof Brede zdecydował się zdjąć strzelca bramki Valerijsa Sabalę, a jego miejsce zajął Guga Palawandiszwili. Sędzia postanowił doliczyć aż 6 minut do drugiej części meczu. W doliczonym czasie gry Jaroch otrzymał żółtą kartkę za grę na czas. Na murawie dochodziło do kolejnych przepychanek. Pod koniec meczu nawet Mariusz Pawełek poszedł pod pole karne Podbeskidzia przy rzucie wolnym, piłkę przejęło Podbeskidzie, a ich strzał z dystansu minął bramkę. GieKSa nie zdołała zdobyć gola i kolejny raz rozpoczęła sezon od porażki.

GKS Katowice 0:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Bramka: Sabala

Źródło: GieKSa.pl