GKS Katowice 0-2 Stal Mielec

14.04.2018

Relacja GieKSiarza

Na Bukowej miał pojawić się rywal który jest w czubie tabeli, a ostatnie wyniki naszych piłkarzy napawały optymizmem, więc każdy wierzył że znów zgarniemy komplet punktów i zbliżymy się do pozycji premiowanej awansem. Niestety tak się nie stało, a pogoda i wynik na boisku miał wpływ na doping, tzn. chwilami było naprawdę głośno, a chwilami wręcz przeciwnie, „z nieba do piekła” i tak kilka razy. Warto jednak zaznaczyć że wielu fanów wyciągnęło z szafy żółte koszulki i nas młyn wyglądał dużo lepiej. Na płocie poza flagami pojawiły się dwa transparenty, pierwszy dla chłopaków przebywających na „przymusowych wakacjach” i drugi odnoszący się do kulawych afer, jakie próbują wdrożyć koleżanki zza miedzy – „ZA KRZYWE AFErY – WSZYSCY DO WORA! PDW PNG!”. Jeśli chodzi o przyjezdnych to pojawili się w 97 głów z dwoma flagami: FKS STAL MIELEC i STAL MIELEC. Prowadzą doping z dużymi przerwami i rzadko są słyszalni na Bukowej.

Tego dnia debiutują nowe czapki z daszkiem z GzG które zostały wydane w ilości 78 sztuk.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

Oflagowanie: trans POMIMO ŻE DZIELI NAS WIĘZIENNA KRATA – BRAT ZA BRATA PERSONA NON GRATA, NIE DLA NAS FORMA ZŁA, BANDITEN, LĘDZINY, WŁADCY MYSŁOWIC, GKS KATOWICE (gardina), PSEUDOKIBICE, LĘDZINY&HOŁDUNÓW, CRAZY BOYS.

FILM: 14.04.2018 GKS Katowice – Stal Mielec DOPING

FILM: 14.04.2018 GKS Katowice – Stal Mielec SKRÓT

Relacja GieKSy

Pod koniec zeszłego sezonu GKS podejmował u siebie Sandecję. Zwycięstwo w tym meczu bardzo przybliżyłoby nas do awansu do Ekstraklasy. Mimo kiepskiego terminu (piątkowe popołudnie) kulejąca dotąd frekwencja nagle wyskoczyła do ponad 5 tysięcy osób. Tę sytuację przypomnieli nasi redaktorzy w poprzednim podcaście „Trójkolorowa Połowa”, zastanawiając się jak ostatnia seria zwycięstw i włączenie się do walki o awans wpłynie na zapełnienie trybun przy Bukowej. Niestety – krótko mówiąc – szału nie było.
„Rzut oka z Blaszoka” po wspomnianym spotkaniu z Sandecją nosił tytuł „gra o coś zwycięży wszystko”, odnoszący się do tego, że pomimo kiepskiej gry w tamtej rundzie oraz spędzeniu wielu lat poza elitą, bliskość celu spowodowała duże zainteresowanie meczem. Tym razem okazało się, że 6 wygranych z rzędu oraz pozycja wicelidera to za mało by przyciągnąć choćby 5 tysięcy fanów. Po raz kolejny potwierdziło się, że sytuacja wokół katowickiej piłki wymyka się wszelkiej logice.
Od niskiej frekwencji dziwniejsze było – także w kontekście świetnej ostatnio postawy zespołu – zachowanie wielu osób, które na stadionie się pojawiły, po stracie drugiej bramki. Blisko połowa kibiców w momencie gdy piłka zatrzepotała w siatce naszej bramki… odwróciła się na pięcie i po prostu opuściła stadion! Przyznam szczerze, że wprawiło mnie to w osłupienie. Gra nie była tragiczna, nie można odmówić piłkarzom braku zaangażowania, tymczasem gwizdek kończący mecz słyszała garstka ludzi tak na Blaszoku jak i na Głównej. Okazało się, że dla wielu z nas margines błędu jest zerowy, po prostu go nie ma. Oby dwa najbliższe wyjazdy przyniosły odpowiednią zdobycz punktową. Będziemy wówczas mogli się przekonać jak gra o „coś” wpłynie na frekwencję i zachowanie kibicowskiej GieKSy…

Podsumowanie:
Frekwencja: 4000
Goście: 97

Źródło: GieKSa.pl