GKS Katowice 0-3 TS Wisła Kraków

21.08.2004, sobota 17:45 – widzów 5000

Relacja kibica GKSu

21 sierpnia 2004 roku na Bukowej odbył się 3 mecz tego sezonu, podczas którego gościliśmy aktualnego mistrza kraju – Wisłę Kraków. Tak atrakcyjny przeciwnik ściągnął na trybuny naszego stadiony 4 tys. ludzi, w tym ok. 400 gości z Krakowa. Nasz młyn po jednomeczowej banicji powrócił na nasz Blaszok.

Na meczu kontynuowane były obchody 40-lecia GieKSy, w związku z czym czekało nas trochę więcej pracy niż zwykle. Na początku na sektorze B spuszczamy z dachu wielką 40 na dwóch zielonych sektorówkach – niestety problemy techniczne sprawiły, że nie wyszło to tak jak chcieliśmy. Równocześnie na pod sektorach A2 i C1 idą do góry żółte sektorówki, a na A1 i C2 prezentujemy transparenty z datą powstania naszego klubu oraz bieżącego roku, sprawni matematycy na pewno zauważyli że to już 40 lat ;]. Zza transparentów leci konfetti, za chwilę także z dachu zostajemy zasypani deszczem konfetti, które już do końca meczu jest obecne w atmosferze wokół Blaszoka. Po 15 minutach meczu uderzamy po raz kolejny. Na sektorze A w górę idzie żółta sektorówka oraz zielone pasy materiału. Na B prezentujemy napis z transparentów GKS Katowice, w tle idą czarne pasy materiału, natomiast na C ruszają zielone pasy oraz żółta sektorówka. W 35 min po raz 2 drugi prezentujemy na A i C transparenty z datami w towarzystwie świec dymnych ( po 16 na sektor) – na sektorze A zielonych, a na C żółtych. Na sektorze B został utworzony napis ze styropianu w barwach „Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień”. Tym miłym akcentem kończymy oprawę w pierwszej połowie meczu.

Drugą połowę zaczynamy od prezentacji napisu z transparentów „CZTERDZIESTOLATEK”, a w tle idzie wielka 40 na B w towarzystwie żółtej sektorówki i żółtych pasów na A oraz zielonych pasów i zielonych barw w formie flag na C. W 60 min na A i C idą w górę transparenty z datami w towarzystwie na przemian niebieskich i fioletowych świec dymnych (16 sztuk na sektor),w tym czasie na B idzie w górę 12 pasów, na przemian żółtych i zielonych. W 75 min kontynuujemy nasz pokaz. Na całej długości Blaszaka odpalamy 21 rac i 16 czerwonych świec dymnych. Ostatnim elementem oprawy jest odpalenie pod koniec meczu 21 sztuk ogni wrocławskich. Pod względem oprawy mecz bardzo udany i dobrze rokujący na przyszłość.

Doping przez większość meczu niczym się nie wybijający, kilkakrotnie zostajemy przekrzyczeni przez gości. Jednak końcówka meczu, już przy stanie 3-0 dla Wisły to istny karnawał na Blaszaku – na sektorach co chwilę w górę leciało konfetti, a doping niósł się daleko poza stadion, zwłaszcza gdy i trybuna główna też się włączyła do dopingu. Tym samym udowodniliśmy, że jesteśmy na ZAWSZE z naszą GieKSą!! Jeszcze dobre 5 min po końcowym gwizdku nikt nie wychodził z trybun, tylko stał i śpiewał.

Goście nie zaprezentowali żadnej oprawy, mieli parę małych flag. Niestety nadal jednym z ich ulubionych zajęć jest bluzganie drużyny przeciwnej oraz kradzież piłek. Niestety nie wszyscy dorośli jeszcze do kibicowania.

Podsumowując mecz bardzo udany pod względem ultras, gorzej jeśli chodzi o wynik, jednak gra piłkarzy idzie ku lepszemu, cieszy zwłaszcza debiut Mateusza Sławika, który mimo puszczonych 3 bramek bronił lepiej od Dariusza Klytty, zwłaszcza broniąc jedenastkę KuŸby. Wielki plus meczu to doping i zabawa pod koniec meczu.

eS

Źródło: nfg.prv.pl

Oflagowanie m.in.: CRAZY BOYS, GISZOWIEC – CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE, FORZA GKS, VIP, PISAK, GKS GKS KATOWICE-FANS JESTEŚMY JAK ZARAZA, GKS KATOWICE (żółta), PIEROŃSKIE HANYS, ULTRAS GIEKSA.

Relacja kibica Wisły

Po przykrych doświadczeniach, jakie organizatorzy mieli podczas poprzedniego wyjazdu do Katowic, nie było chętnych, aby tym razem wziąć na siebie ciężar wynajmu pociągu. Uznaliśmy. iż rozkład jazdy PKP jest na tyle korzystny, że nie ma sensu narażać się na straty finansowe, podobne jak przed kilkoma miesiącami. Może też da to do myślenia, co niektórym osobom. Ogłoszono ponadto zbiórkę zmotoryzowanych fanów na autostradzie Karków – Katowice, aby każdy mógł bezpiecznie dotrzeć na mecz. Do Katowic dotarto nas wg. kołowrotków 585 osób, jednak jak znam życie. co sprytniejsi weszli tylko sobie znanymi metodami. Przyjmujemy, więc że Białą Gwiazdę dopingowało tego dnia ok. 600 fanów. Dopingowało w sumie średnio, bo wielki sektor dla gości pozwala na porozsiadanie się całej grupy po kątach. Jakość dopingu również pozostawała wiele do życzenia, Częste wyzwiska pod adresem rywala, który za każdym razem jest ostatnimi czasy wystarczająco upokarzany na murawie chluby nam nie przynosi. Kibice gospodarzy dość dobrze przygotowali się na naszą wizytę, tworząc na trybunach ciekawy spektakl w repertuarze, którego znalazło się prawie wszystko, co znaleźć się mogło. Nasi ultrasi tym razem trochę nawalili a i oflagowanie można podsumować jednym słowem – bryndza.

Źródło: historiawisly.pl

FILM: 21.08.2004 GKS Katowice – Wisła Kraków

Relacja sportowa

GKS Katowice: Sławik – Fonfara, Markowski, Widuch, Bartnik (60. Górski), Andruszczak, Gorszkow, Pęczak, Wróbel (58. Kęska), Agafon (84. Polczak), Plizga
Trener: Wojciech Borecki

Wisła Kraków: Majdan – Baszczyński, Kłos, Stolarczyk, Mijailović, Szymkowiak (72. Kwiek), Kukiełka, Cantoro, Zieńczuk, Żurawski (72. Kuźba), Frankowski (84. Omeonu)
Trener: Henryk Kasperczak

Bramki: – Żurawski (25), Frankowski (43), Żurawski (56)
Sędzia: Marek Ryżek (Piła)
Ż. kartki: – Stolarczyk