GKS Katowice 1-0 Pogoń Szczecin

02.03.2002

Wokół tego meczu dochodzi to kilku starć. Na dworcu GieKSa obija szczecinian, natomiast na stadionie na wpierdol załapuje się ekipa z busa Pogoni. Pod kasy zaś podjeżdża chuligańska ekipa z Grodu Gryfa robiąc GKS-owi wjazd zakończony awanturą.

Źródło: ULTRA nr 2

Relacja GieKSy

Gości 40 + 40 nie weszło. Wcześnie rano przechwytujemy grupę Pogoni, która traci 3 szale. Przed meczem pod stadionem pojawia się bus i auto Pogoni, wyskakują z wozu i lecą na nas ze sprzętem, od nas szybka reakcja i Portowcy zostają pogonieni. W 80 minucie pod kasami pojawia się ok. 40 osobowa ekipa Pogoni – Terror Corps. Od nas od razu wylatuje ponad 30 osób, dochodzi do krótkiego starcia, które przerywa po chwili psiarnia, nas polewa również armatka. Ogólnie Pogoń pokazała się nieźle w tym starciu.

Źródło: zin DIABLOS 2002 nr 6 (Ruda Śląska)

Relacja Pogoni

Na stadionie 43 Portowców z sześcioma mniejszymi flagami m.in. „Ultramarines”, „MKS Pogoń”, „Pogoń Walcząca”, „Mokotów-Gryfino” i „100%E.G.”. Przed meczem na dworcu kilku z nich dostało po zębach od GKS-u tracąc 3 szaliki. Oprócz tego do Katowic zawitali chuligani Pogoni w liczbie ok. 60 głów. Pod stadionem pojawili się na 20 minut przed końcem meczu i początkowo spokojnie przemieszczali się w kierunku kas miejscowych, po czym obwieścili swoją obecność okrzykami „Terror Corps!”. Na ten widok przez płot stadionu zaczęli wyskakiwać Gieksiarze, których w sumie wybiegło kilkudziesięciu. Obie ekipy stanęły na przeciw siebie, próba ruszenia GKS-u na Pogoń nie bardzo się udała wobec niewzruszonej i zdecydowanej postawy Portowców. Wreszcie doszło do małej wymiany ciosów, przerwanej jednak po chwili interwencją policji (polewaczka, gumowe kule itp.). Następnie kibole przez kilka minut awanturowali się z mundurowymi. Ekipa Pogoni została zwinięta i odstawiona na dworzec. Jeśli chodzi o prezentację, to dobry liczebnie młyn fanów GKS-u odpalił 4 race i rozwinął swoje flagi sektorowe. W drodze powrotnej samochodziarzy Pogoni zaatakował Ruch. Z powodu kilkakrotnie większej liczby Niebieskich Portowcy ewakuowali się. trochę ucierpiały przy tym auta.

Relacja GieKSy

Emocje zaczęły się już rano. O 8 rano na dworcu w Katowicach 20 osób z Pogoni zostaje zaatakowanych przez ok. 15 – osobową grupę GieKSy. Pogoń zalicza konkretny wpierdol oraz traci trzy szale. Przed meczem ucierpiały samochody Pogoni, która nie chciała się zatrzymać. Na samym meczu zjawiło się dosyć sporo kibiców, bo ok. 5000 widzów. Nas w młynie ok. 1500 głów. Przez cały mecz prowadzimy dobry doping, chodź czasami zdarzały się nam przerwy. Pogoni ok. 30-40 mieli ze sobą pięć, nie dużych flag, a o ich „dopingu” lepiej nie pisać. W drugiej połowie rozwijamy flagi sektorowe oraz odpalamy kilka rac. W ok. 75 minucie meczu pod stadion podchodzi kilkudziesięcioosobowa bojówka Pogoni – Terror Corps ze sprzętem. Od razu w jej kierunku biegnie ok. 70 osobowa ekipa GieKSy zostaje rozdanych kilka strzałów, w których zdecydowanie bardziej ucierpieli przeciwnicy. Chodź i u nas nie zabrakło lekko rannych. Szybko wjeżdżają psy i oddzielają nas od Pogoni, którą w mocnej obstawie wyprowadzają w kierunku Siemianowic. My w tym czasie toczymy walki z policją wokół stadionu, psy od razu w nas strzelają i leją armatką. Rzucamy w nich czym tylko się dało i raz oni się cofają raz my. Parę psów mocno ucierpiało dostając kamieniami, ale niestety co najmniej jeden kibic dostał konkretny wpierdol ( psy w czwórkę go kopali i bili strzelbami po głowie, a gdy ktoś zbliżał się żeby go zabrać oni strzelali celując w głowy – pojebani!!!) Walki wokół stadionu trwały ok. 10 minut. Po meczu gdy już wszyscy rozjechali się w swoje strony, to na dworzec wpadła kilkudziesięcioosobowa grupa Zagłębia i kogoś tam pogoniła. Szkoda tylko, że nie wpadli wcześniej jak jeszcze była cała GieKSa na dworcu, a nie dopiero wtedy gdy zostało tylko kilku.

Relacja kibiców

Na sektorze gości zasiadło 40 fanów ze Szczecina, którzy wywiesili sześć flag. Po stronie gospodarzy dobra frekwencja, nie bez znaczenia była obniżona cena biletów. Katowiczanie odpalili kilka rac, rzucili też trochę konfetti. W drugiej połowie spotkania pod kasami stadionu przy Bukowej pojawiła się około 40 – osobowa grupa Terror Corps ze Szczecina. Nieoczekiwane przybycie dodatkowej grupy gości wywołało szybką reakcję ze strony gospodarzy i pod stadionem doszło do starcia obu grup. Momentalnie zareagowała policja, która przy pomocy opancerzonego wozu z armatką wodną oraz broni gładkolufowej po pięciu minutach uspokoiła sytuację.

Źródło: ultrasworld.eev.pl