GKS Katowice 1-0 Ruch Chorzów

30.07.1994, sobota 18:00 – widzów 3500

Relacja GieKSiarza

Z Chorzowa na ten mecz przyjechało blisko 2000 widzów. Tradycyjnie już zajęli starą trybunę i głośno dopingowali Niebieskich.
Jeżeli chodzi o zadymy to nic wielkiego się nie działo. Dochodziło jedynie do małych starć co przy derbach jest rzeczą normalną.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS 1994 nr 2 (Katowice-Giszowiec)

Relacja Ruchu

Ich ok. 500, nas 2500 (przyjeżdża Elana w liczbie 30 osób).

Źródło: zin PIŁKARSCY KIBICE 1994 nr 3 (Gdańsk)

Było to już czwarte spotkanie w tym roku pomiędzy derbowymi rywalami i tak jak poprzednie i ten mecz wygrał GKS, któremu widocznie mniej przeszkadzał niewiarygodny upał tego dnia. Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że był to ostatni mecz pomiędzy  GieKSą a Ruchem, w czasie którego fani „niebieskich” zajęli miejsca na „Blaszoku”. Już nigdy więcej żadna grupa przyjezdnych kibiców nie zasiadła w czasie meczu z GKS-em na tej legendarnej trybunie.

Źródło: Monografia GieKSy

Relacja sportowa

GKS Katowice: Jojko – Węgrzyn, Świerczewski, Maciejewski, Ledwoń, Widuch, Sermak, Borawski, Wolny (62. Strojek), Janoszka (46. Walczak), Kucz

Ruch Chorzów: Kołodziejczyk – Jaworski, Fornalak (55. Dziarmaga), Galeja, Gęsior, Łukasik, Mosór, Siemianowski, Wagner, Bizacki, Posiłek (63. Śrutwa)

Bramki: Walczak (82) -

Fotografia: Jerzy Kleszcz

GKS Katowice w trakcie sezonu 1994/95 w ekstraklasie. W górnym rzędzie od lewej: Wojciech Spałek (masażysta), Krzysztof Solarz, Dariusz Grzesik, Wojciech Szala, Andrzej Nikodem, Marek Świerczewski, Tomasz Malcharek, Andrzej Sermak, Wojciech Osyra, Romuald Lasczyk (kierownik drużyny); w środkowym rzędzie od lewej: Piotr Piekarczyk (trener), Mirosław Widuch, Tomasz Wolak, Grzegorz Borawski, Krzysztof Maciejewski, Kazimierz Węgrzyn, Marian Janoszka, Ireneusz Kościelniak, Krzysztof Makarski, Krzysztof Pawłowski, Henryk Górnik (II trener); w dolnym rzędzie od lewej: Arkadiusz Szczygieł, Dariusz Wolny, Adam Kucz, Paweł Bargiel, Janusz Jojko, Marek Baran, Adam Ledwoń, Zdzisław Strojek i Krzysztof Walczak.

Źródło: polska-pilka.pl