GKS Katowice 1-1 Chojniczanka Chojnice

13.08.2016, sobota 18:00 – widzów 1800

Relacja GieKSiarza

Kolejna kolejka przy Bukowej bez ciśnienia. Bo jaką mobilizacje może przysporzyć rywal z Chojnic który nigdy nie zameldował się w sektorze gości. Frekwencja nadal kuleje, tym razem było 1800 widzów i w końcu z tego powodu na Blaszoku został zamknięty sektor „A”. To posunięcie opłaciło się, bo może nadal nasz młyn nie prezentuje się jak za dawnych lat, to na jakość dopingu nie można narzekać. Kolejny raz grajki z Katowic mogły liczyć na doping przez całe spotkanie. Widać że fani ich wspierają, nawet gdy wynik meczu nie układa się po ich myśli. Tego dnia poza oflagowaniem pojawił się transparent przypominający o środowym meczu przy Bukowej z odwieczną kosą, czyli Zagłębiem Sosnowiec (24 sierpnia). Jeśli chodzi o płótna to zawisły następujące: SK1964, GKS KATOWICE, GKS&FCB, FANATYCZNY STYL ŻYCIA, MYSŁOWICE, FC BANIK OSTRAVA, UG, trans HENIU PDW, TRÓJKOLOROWA ARMIA i PIEROŃSKIE HANYSY. Na gnieździe tym razem zawisła konfederatka KSG oraz TYLKO NIEŻYWI PRZESTANIEMY BYĆ MŚCIWI. Poza meczem z gorolami fani GieKSy mobilizują się również na wyjazd do Olsztyna 20 sierpnia w sobotę i z tej okazji po meczu została nakręcona zapowiedź w blasku rac i okazjonalną folią WSZYSCY DO OLSZTYNA!

Zapowiedź wyjazdu na Stomil!

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 13.08.2016 GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice DOPING

FILM: 13.08.2016 GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Nowak – Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, Abramowicz – Pielorz, Duda (64. Prokić) – Mandrysz (46. Sobków), Foszmańczyk, Zejdler (85. Kalinkowski) – Goncerz.

Chojniczanka Chojnice: Dumieński, Lisowski, Kieruzel, Mikita, Biskup (68. Jakóbowski), Kryszak, Zawistowski, Grzelak (76. Rybski), Niedziela (68. Kosakiewicz), Podgórski, Markowski.

W meczu 3. kolejki pierwszej ligi GKS Katowice zremisował na własnym stadionie z Chojniczanką 1:1 .

Spotkanie od pierwszej minuty obfitowało w wiele emocjonujących chwil. GieKSa od razu ruszyła na rywali i nie miała zamiaru czekać, aż przejmą inicjatywę. Już w 2. minucie Tomasz Foszmańczyk dał GieKSie prowadzenie po mocnym strzale z okolic linii pola karnego. Piłka jeszcze zahaczyła po drodze o bramkarza Michała Dumieńskiego, ale wpadła szerokim łukiem w samo okienko.

Niestety dla katowiczan, nie cieszyli się długo z prowadzenia. Już w 9. minucie Paweł Zawistowski uderzył w słupek z rzutu wolnego, a futbolówka spadła tak niefortunnie pod nogi Bartłomieja Niedzieli, że nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem jej do siatki z najbliższej odległości. Cały wysiłek GieKSy włożony w piorunujący początek trzeba było budować od nowa.

GKS nie załamywał się pechowo straconym golem. Miał inicjatywę i nie tylko zabójczo kontrował, ale też zamykał rywali z Chojnic na własnej połowie. Bramkę mógł zdobyć jeszcze Mateusz Kamiński, ale w 13. minucie uderzył w polu karnym nad bramką po podaniu Pawła Mandrysza. W 36. minucie wspomniany prawoskrzydłowy GKS-u też mógł trafić do siatki, lecz zagrał zbyt słabo i jego próbę zatrzymali na linii bramkowej obrońcy. Chojniczanka próbowała zagrażać tylko po rzutach wolnych, ale nie odnotowała bardzo groźnych akcji poza tą, która dała jej prowadzenie.

Druga połowa nie była już tak porywająca, ale to GieKSa miała lepsze okazje. Chojniczanka niczym nie napsuła krwi gospodarzom. W 69. minucie znakomitą okazję miał w polu karnym Grzegorz Goncerz, ale po dokładnym podaniu Alana Czerwińskiego z prawej strony nie trafił czysto w piłkę. W końcowej fazie spotkania próbę z rzutu wolnego miał jeszcze wspomniany wcześniej Czerwiński, ale uderzył obok bramki.

Optyczna przewaga po akcjach szalejących Foszmańczyka, Czerwińskiego i Prokicia na nic się zdała i wynik do końca nie uległ już zmianie. Zabrakło opanowania piłki i precyzyjnego strzału, który znalazłby drogę do siatki. W kolejnym meczu GieKSa zagra ze Stomilem w Olsztynie. Początek meczu 20 sierpnia o godzinie 19:45.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

W trzeciej kolejce pierwszej ligi drużyna GKS Katowice podejmowała na Bukowej Chojniczankę Chojnice. Przed tym spotkaniem rywale mieli na swoim koncie remis oraz wygraną. Katowiczanie przystępowali do spotkania z trzema punktami, które zdobyli tydzień wcześniej w Głogowie. Dla GieKSy była to okazja do rehabilitacji za porażkę w pierwszej kolejce z Wigrami Suwałki.

Trener Jerzy Brzęczek zdecydował się dokonać jednej zmiany w porównaniu do spotkania z Chrobrym. Na ławkę powędrował Andreja Prokić, a jego miejsce zajął strzelec drugiej bramki w Głogowie – Łukasz Zejdler. Maciej Bartoszek, trener zespołu z Chojnic, w porównaniu do ostatniego spotkania Chojniczanki w lidze (szalone 5:4 ze Stomilem Olsztyn) dokonał czterech zmian. Na ławce znaleźli się bramkarz Kamil Miazek oraz zawodnicy z pola – Marcin Biernat, Jakub Mrozik i Arkadiusz Widelski.

Mecz rozpoczął się kapitalnie dla naszej drużyny – już w drugiej minucie bramkę zdobył Tomasz Foszmańczyk, który po podaniu Grzegorza Goncerza uderzył zza pola karnego. Błąd popełnił bramkarz gości Michał Dumieński – piłka przeszła po jego rękach i zatrzepotała w siatce. W ósmej minucie, po rzucie wolnym dla Chojniczanki, z okolicy 25 metrów piłka uderzyła w słupek, a Bartłomiej Niedziela tylko dołożył nogę na pustą bramkę i wyrównał stan meczu na 1:1. Pięć minut później ładnie wrzucał z autu Dawid Abramowicz i główką piłkę przedłużył Łukasz Pielorz, ale bramkarz Chojniczanki był na posterunku. Futbolówka w tej akcji trafiła jeszcze do Pawła Mandrysza, który kapitalnie wyłożył ją Mateusz Kamińskiemu na siódmym metrze, ale ten niestety nieczysto trafił w piłkę i przestrzelił kilka metrów nad poprzeczką. Następnie tempo gry siadło, a na boisko nie działo się zbyt wiele. W 35 minucie bliźniacza akcja GieKSy – Dawid Abramowicz wyrzucał piłkę z autu, przedłużał Łukasz Pielorz, a bramkarz gości wypiąstkował prosto pod nogi Pawła Mandrysza. Niestety strzał tego ostatniego został zablokowany przez obrońców. Chwilę później z tego samego miejscu znowu aut wykonywał Dawid Abramowicz, ale tym razem bramkarz wybił piłkę na rzut rożny. Stały fragment gry GieKSa rozegrała krótko i zakończyła ładnym, ale niestety niecelnym uderzeniem Alana Czerwińskiego z kilkunastu metrów. W końcówce pierwszej połowy spotkanie się ożywiło, ale obu drużynom brakowało ostatniego, a czasem i przedostatniego podania.

Do drugiej połowy nasza drużyna przystąpiła z jedną zmianą – zszedł słabo grający Paweł Mandrysz, a w jego miejsce wszedł Eryk Sobków, który bardzo szybko (56 min.) zarobił żółtą kartkę. W 58 minucie Łukasz Pielorz ładnie znalazł Alana Czerwińskiego na prawej stronie, ale wrzutka tego ostatniego została zablokowana. Po rzucie rożnym doszło do dużego zamieszania w polu karnym Chojniczanki – najbliżej szczęścia był Mateusz Kamiński, ale dobrze interweniowali obrońcy z Chojnic. W 64 minucie na boisko wszedł Andreja Prokić za Sławomira Dudę. Trzy minuty później Tomasz Foszmańczyk znalazł w polu karnym Grzegorza Goncerza, ale ten miał problem z opanowaniem piłki i nie stworzyliśmy zagrożenia. W 70 minucie Alan Czerwiński dograł dobrą piłkę w pole karne Grzegorzowi Goncerzowi, ale ten źle uderzył i mieliśmy tylko rzut rożny. W drugiej części gry GieKSa uzyskała przewagę, ale niestety dalej brakowało wykończenia. Fatalnie kilka razy zachował się Andreja Prokić, a w polu karnym złych wyborów dokonywał Grzegorz Goncerz. W 81 minucie z dwudziestu kilku metrów z rzutu wolnego ładnie przymierzył Alan Czerwiński, ale niestety minimalnie niecelnie. Trzy minuty później boisko opuścił Łukasz Zejdler, a w jego miejsce wszedł Bartłomiej Kalinkowski. W końcówce spotkania nasza drużyna nacisnęła rywali, ale niestety nic z tego nie wynikło dobrego. Jedyny celny strzał w drugiej połowie to przypadkowe i za lekkie uderzenie Tomasza Foszmańczyka. W ostatniej akcji meczu Andreja Prokić strzelił za wysoko po dużym zamieszaniu w polu karnym zespołu z Chojnic.

Piłkarze GKS Katowice byli lepsi od rywali, ale niestety to było zbyt mało do odniesienia zwycięstwa. Chojniczanka mądrze się broniła, a nasi zawodnicy w ostatnich fazach akcji grali bardzo niedokładnie.

GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice
Bramki:  2 min Foszmańczyk 1:0 9 min 1:1 Niedziela
GKS: Nowak – Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, D. Abramowicz – Duda (65 min. Prokic) , Pielorz – Mandrysz (46 min. Sobków), Foszmańczyk, Zejdler (84 min Kalinkowski)- Goncerz
Chojniczanka Chojnice: Dumieński – Lisowski, Kieruzel, Mikita, Biskup, Kryszak, Zawistowski, Grzelak, Niedziela (68 Jakóbowski), Podgórski, Markowski.
Ż. kartki: Foszmańczyk – Niedziela, Podgórski, Sobków
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Źródło: GieKSa.pl