GKS Katowice 1-1 Chojniczanka Chojnice

27.08.2014, środa 19:00 – widzów 1950

Relacja GieKSiarza

Środowy wieczór, przeciętny rywal i słabsza postawa naszych piłkarzy w ostatnich spotkaniach na Bukowej przyczyniła się do spadku frekwencji. Nie miało to jednak odzwierciedlenia w jakości dopingu, który był na dobrym poziomie tak jak gra naszych piłkarzy. Zacięta walka na murawie mogła się podobać każdemu, jednak gościom udaje się wyrwać punkt z Bukowej. Kibiców z Chojnic nie stwierdzono.

Oflagowanie: FANATYCZNY STYL ŻYCIA, SK1964, GKS KATOWICE, GIEKSA JEST TYLKO JEDNA, PIEROŃSKIE HANYSY, UG, oraz na gnieździe GKS DUMA ŚLĄSKA.

FILM: 27.08.2014 GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice DOPING

FILM: 27.08.2014 GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice BRAMKI

Relacja sportowa

GKS Katowice: Bucek – Pietrzak, Jurkowski, Kamiński, Pielorz – Cholerzyński, Bodziony – Nawrot (75. Wołkowicz)), Bętkowski (64. Januszkiewicz), Ceglarz (64. Pitry) – Goncerz.

Chojniczanka Chojnice: Dumieński – Pietruszka, Kieruzel, Radler, Chyła – Feciuch, Zawistowski (79. Lisowski) – M. Gancarczyk (89. Czerwiński), Rybski, Siemaszko (77. Iwanicki) – Mikołajczak.

Mimo ogromnej przewagi GKS Katowice nie zdołał zatrzymać przy Bukowej kompletu punktów. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala tylko zremisowali 1:1 w ramach 5. kolejki I ligi z Chojniczanką i to goście mogą cieszyć się bardziej z jednego punktu.

Z początku inicjatywę przejęła GieKSa. Z każdą minutą była coraz groźniejsza dla rywali i nie trzeba było długo czekać na efekty. Już w 16. minucie prowadzenie dał katowiczanom Grzegorz Goncerz, który dołożył tylko nogę z najbliższej odległości po indywidualnej akcji lewą stroną Michała Nawrota.

Po strzelonym golu GieKSa nie cofnęła się i stwarzała sobie kolejne okazje. Znów jednak zaczęła szwankować skuteczność i gospodarze nie potrafili dołożyć kolejnego trafienia. Wykorzystała to Chojniczanka, która skorzystała z prezentu od Antonina Bucka, który popełnił indywidualny błąd, a bezlitosny był Rafał Siemaszko, pewnie strzalając po ziemi tuż przed przerwą. W kolejnych 45 minutach katowiczanie znów musieli dążyć do odzyskania prowadzenia.

Po zmianie stron GKS nie zaprzestał ataków. Trójkolorowi ruszyli do walki o komplet punktów, zdecydowanie przeważali, lecz zabrakło szczęścia albo dokładności. Dobrze odnalazł się na boisku wprowadzony Aleksander Januszkiewicz, który miał kilka okazji, lecz trafiał prosto w bramkarza. Niegorszą sposobność do zdobycia gola mieli jeszcze Kamil Bętkowski, Przemysław Pitry, Grzegorz Goncerz i Rafał Pietrzak, jednak bramka gości była dziś jak zaczarowana, a solidnie zorganizowani w obronie chojniczanie nie dali sobie już wpakować do siatki piłki i podopieczni Mariusza Pawlaka wywieźli z Bukowej cenny punkt.

W kolejnym spotkaniu GKS zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock. Początek spotkania w sobotę (30 sierpnia) o godzinie 14:45.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Bramki: Goncerz (16) – Siemaszko (42)
GKS: Bucek – Pielorz, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Nawrot (75. Wołkowicz), Cholerzyński, Bodziony, Bętkowski (64. Pitry), Ceglarz (64. Januszkiewicz) – Goncerz
Chojniczanka: Dumieński – Pietruszka, Radler, Kieruzel, Chyła, Siemaszko (77. Iwanicki), Feciuch, Gancarczyk (89. Czerwiński), Rybski, Mikołajczak, Zawistowski (79. Lisowski).
Ż.kartki: Pietrzak, Bodziony – Zawistowski, Feciuch, Iwanicki
Widzów: 1950.
Sędzia: Tomasz Radkiewicz.

Po meczu w Świnoujściu ostrzyliśmy sobie apetyty na mecz z Chojniczanką Chojnice. Rywal pogrążony w kryzysie wydawał się być idealnym kandydatem na podreperowanie morale – oczywiście z założeniem specyfiki pierwszej ligi i tego, że nie ma łatwych przeciwników.

W składzie GKS trener znów postawił na Michała Nawrota, zrezygnował natomiast ze Sławomira Dudy. Na ławce usiadł Przemysław Pitry. Do jedenastki wskoczyli Krzysztof Bodziony i Piotr Ceglarz. Znów pojawił się od początku na boisku także Kamil Bętkowski.

Od początku meczu oba zespoły postawiły na ofensywę. Już w pierwszej minucie rywale mieli dobrą sytuację po strzale z dystansu, ale po rykoszcecie piłkę pewnie złapał Bucek. W ciągu następnych dwóch minut mieliśmy dwie sporne sytuacje w polu karnym Chojniczanki, gdzie upadali nasi zawodnicy. Sędzia Tomasz Radkiewicz nie zdecydował się jednak pokazać na wapno. Bardzo dobrą okazję miał w 8. minucie Grzegorz Goncerz, ale po podaniu z lewej strony jego strzał został zablokowany. Osiem minut później Gonzo był już bezbłędny. Bardzo dobrze wygrał pojedynek w środkowej strefie boiska Nawrot, popędził lewym skrzydłem i zagrał idealnie do napastnika GieKSy, który pewnym strzałem zdobył już swoją czwartą bramkę w sezonie. Katowiczanie poszli za ciosem i chcieli szybko zdobyć drugiego gola. W 28. minucie bardzo dobrą sytuację miał Ceglarz, który atakował zagraną z lewej strony piłkę wślizgiem, ale zabrakło mu kilku centymetrów. Chojniczanka czasem się odgryzała i również miała sytuacje. Niezbyt dobrze momentami ustawiał się Łukasz Pielorz, którego brakowało na prawej obronie – raz po takiej sytuacji zrobiło się naprawdę gorąco. W 41. minucie katowiczanie wyprowadzali bardzo dobrą akcję – Krzysztof Bodziony miał kilku świetnie ustawionych partnerów, ale niepotrzebnie zdecydował się na strzał. Zemściło się to chwilę później. Po stracie piłki przez Nawrota poszła akcja prawą stroną. Po prostopadłym podaniu jednego z zawodników do Michała Siemaszko zawodnik miał bardzo ułatwione zadanie. Mimo bowiem obecności dwóch obrońców GKS, poza pole karne zupełnie niepotrzebnie wyszedł Bucek i zostawił pustą bramkę. Obrońcy pewnie skasowaliby tę akcję, a tak rywal spokojnie po ziemi strzelił obok golkipera.

W drugiej połowie od początku mieliśmy większą dominację GieKSy. Rozgrywał się Kamil Bętkowski, który spróbował więcej strzelać. W 55. minucie dość szczęśliwie w sytuacji sam na sam znalazł się Rafał Pietrzak, ale kąt był ostry i nie udało mu się strzelić celnie. Pietrzak rozgrywał naprawdę dobre zawody i z każdą minutą się rozkręcał. W 60. minucie identycznie jak w pierwszej połowie piłkę w polu karnym dostał Goncerz, ale znów został zablokowany. Chwilę później Bętkowski uderzał z obrębu szesnastki, ale jego mocny strzał był jednak w środek bramki i golkiper gości – choć na raty – poradził sobie. Chwilę później Kamil zszedł z boiska, a trener wprowadził na boisko Przemysława Pitrego i Aleksandra Januszkiewicza (zszedł Ceglarz). Pitry już kilka minut później miał dobrą okazję z rzutu wolnego, ale strzelił tuż obok słupka. Aktywny był natomiast Januszkiewicz i dwukrotnie wyszedł na dobrą pozycję, indywidualnymi akcjami, ale uderzając z ostrego kąta górą byli obrońcy i bramkarz. GieKSa cisnęła w końcówce bardzo mocno, ale brakowało wykończenia. Szkoda, że jeszcze za obecności na boisku Nawrota dwa razy nie wypatrzył go Rafał Pietrzak, choć Michał był bardzo dobrze ustawiony w szesnastce. W końcówce trzeba było uważać na kontry, ale to cały czas gospodarze dominowali. Nie pomogło wejście Krzysztofa Wołkowicza i mecz zakończył się remisem 1:1.

To na pewno było najlepsze z dotychczasowych spotkań GieKSy w tym sezonie. Katowiczanie zdominowali rywala w sposób zdecydowany, ale nie udało się zdobyć więcej niż jednej bramki. Znów dobrze zagrała obrona, a utrata bramki padła po indywidualnym błędzie bramkarza. Dobrze grali Rafał Pietrzak, aktywny był Kamil Bętkowski, skuteczny – jak zwykle – Grzegorz Goncerz. O ile spotkanie w Świnoujściu – choć wygrane – nie napawało specjalnie optymizmem, to mecz z Chojniczanką daje nadzieję, że z tej mąki będzie chleb. Szkoda utraty punktów, ale jeśli to będzie szło dalej w tym kierunku, wyeliminowane będą systematycznie kolejne mankamenty, możemy spodziewać się zdobyczy punktowych.

Źródło: Gieksa.pl