GKS Katowice 1-1 Górnik Zabrze

13.06.2001, środa 17:00 – widzów 3500

Relacja GieKSy

Na meczu pomiędzy GKS Katowice, a KS Górnik Zabrze zebrało się ok. 3000 kibiców tutejszej drużyny, z kibiców Górnika przyjechało ok. 400. Mecz w pierwszych minutach przebiegał bez zakłóceń. Wyrównany doping w pierwszej połowie, ostra wymiana zdań z kibicami Górnika. Po stracie pierwszej bramki przez Żaboli ucichł doping. Przez ostatnie 15 min pierwszej połowy Żabole wzmogli swój doping i śpiewając 1 piosenkę dotarli do przerwy. Po przerwie doping z 1 i z 2 strony ucichł lecz rozpoczęły się wyzwiska w kierunku PZPN. W 89 min sędzia podyktował rzut karny, co wkurwiło nas do bólu (Jebać PZPN, polscy sędziowie to kurwy sprzedawczykowie). Wkurwieni i podburzeni decyzją sędziego wtargnęliśmy na boisko, część kibiców zamiast lecieć na Żaboli to rzuciła się na piłkarzy po koszulki (frajerstwo). Policja wkroczyła na boisko. Cała akcja zakończyła się fiaskiem. Chcąc nas wyrzucić z murawy stadionu policja zbliżała się do nas, część cofnęła się na wysokość pola murawie karnego, a część na przekór policji leżała na murawie. Żabole cieszyli się z utrzymania się w lidze (Pierwsza liga za pieniądze). Cała akcja na stadionie zakończyła się spokojnie bez żadnych dymów.

Dawid

Źródło: WILD BOYS Nr. 2., Czarnków, Zawiercie 2001., s. 49

Relacja Górnika

Na zbiórce w Zabrzu (14:30) stawiło się około 500 osób. Jedziemy pociągiem do Załęża z pałkarzami po drodze wchodzi jeszcze trochę luda w Rudzie Śląskiej. Z dworca i w drodze na stadion oczywiście eskorta pałkarzy. Po dojściu pod stadion większość klnie… bo Gieksiarze chcą 20 zł za bilet. No cóż kupujemy i wchodzimy. Liczniki wskazują na 572 chyba luda. W sumie jest Nas ponad 600 bo jest trochę osób co troszkę pokombinowali. Podczas meczu dociera tez ekipa z Rybnika. Wywieszamy fany i zaczynamy. Od początku meczu u Nas wspaniały doping. Po stracie bramy troszeczkę słabiej, ale nie jest źle. Ostatnie 10 minut należy do Nas doping non-stop. Kończymy dopiero gdy Nasi zeszli już do szatni… Pokazujemy w ten sposób minimom z Katowic jak się bawi szlachta z Zabrza. Druga połówkę zaczynamy od dopingu z balonami, później odpalamy race. W 89 minucie sędzia dyktuje karny dla Nas (pozdrowienia dla Gieksy – sprzedawczyków) no i wisimy wszyscy na płotach. Gierczak strzelaj extraklasa jest Nasza. Radujemy się w sektorze jakbyśmy mistrza zrobili. Gieksa po końcowym gwizdku wjeżdża na boisko w swoich piłkarzy. Gdy już ich otoczyli pałkarze wychodzą, Nasi zawodnicy i razem z Nimi cieszymy się z extraklasy. Na stadionie musimy potem jeszcze długo czekać bo coś Gieksa nie chce opuszczać stadionu, ale po odśpiewaniu przez Nas „Idźcie do domu, My nie powiemy nikomu” jakoś się zbierają. Droga powrotna równie spokojna jak przyjazd. Widać Gieksa śpieszyła się na dobranockę…

Janusz

Źródło: WILD BOYS Nr. 2., Czarnków, Zawiercie 2001., s. 49

Relacja GieKSy

Gości ok. 400. Ze strony Górnika niezła prezentacja, race i balony. Po meczu wbiegamy na boisko, gdzie przebywamy przez dłuższy czas. Od razu na płycie pojawia się pełno policji, ochrony i armatka wodna, więc jest spokój. Z nami 5 z Banika.

Adrian

Źródło: TMK

Oflagowanie: NET F@NS GIEKSA, FORZA GKS, CRAZY BOYS, GISZOWIEC – CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE, GKS KATOWICE (żółta), PSEUDOKIBICE KOCHAJĄ ŚLĄSKA STOLICE, VIP, SK1964, MARIHUANA, GIEKSIARZE, GLADIATORS, GKS KATOWICE (buldog).

FILM: 13.06.2001 GKS Katowice-Górnik Zabrze