GKS Katowice 1-1 Górnik Zabrze

06.11.1994

Relacja GieKSiarza

Mecze z Górnikiem mają ostatnio dodatkową oprawę, bowiem zarówno GKS i KSG są w czołówce ligowej stawki. Są to mecze o tzw. 4 punkty.
Tym razem Żaboli było u nas ok. 600 osób. Jak to w derbach mnóstwo starć małych grup. Jednak do oficjalnej zadymy nie dochodzi. Powód – policja, której jest od zaje*ania.
Tym razem Żabolom skroiliśmy kilka szalików i 3 flagi. Jedną flagę fani Górnika stracili po jakimś meczu u siebie. Kilku od nas zaczaiło się na nich na jakiejś wiosce i pokroili ich z szalików i flagi.
Dzisiaj niezła ekipa czekała na nich w osiedlu 1000-lecia, licząc że pojadą busem. Jednak po ostatnim oklepie jaki tu dostali widocznie z tego środka lokomocji zrezygnowali.

Artykuł o wydarzeniach wokoło meczowych:

„Nerwowi Kibice”

Wydaje się, że kibice piłkarscy są coraz bardziej nerwowi, a stresy „koją” za pomocą alkoholu. W minioną niedzielę właśnie kibice byli sprawcami co najmniej dwóch incydentów.
I tak nie wiadomo co zdenerwowało kibiców Katowice-Załęża, że obrzucili kamieniami jadący pociąg do Gliwic. Prawdopodobnie pociągiem tym jechali również kibice – nie udało się nam sprawdzić czy byli to miłośnicy piłki nożnej, czy też boksu. W efekcie, oprócz zbitych szyb, jeden z pasażerów doznał urazu głowy – kamień ugodził go w czoło, rozcinając łuk brwiowy.

Źródło: zin PSYCHO FANATICS nr 2, 1994