GKS Katowice 1-1 Odra Opole

27.08.2017, niedziela 14:45 – widzów 3330

Relacja GieKSiarza

Na to spotkanie na pewno wyczekiwało wielu kibiców, bo w końcu miał się pojawić ktoś w sektorze gości. Przyjechała stara znajoma z Opola, którą wspierała jej koleżanka z Bytomia. Polonia tradycyjnie do Katowic podróżowała baną i w policyjnej eskorcie została odprowadzona pod stadion, gdzie czekał spory komitet powitalny gospodarzy. Do niczego nie doszło, bo zanim tak naprawdę zaczęła się zabawa, to już została przerwana przez policję. Po oddaniu strzałów z broni gładkolufowej GieKSiarze cofnęli się pod kasy. Na tym pewnie by się wszystko skończyło, ale w ślad za nimi podążyła milicja, która ewidentnie dążyła do eskalacji konfliktu. Na nic nawoływania ludzi żeby się wycofali, że w kolejce do kasy i wejścia są dzieci oraz że lufy broni mierzą prosto w głowy, co jest niedozwolone z prawem (takich mamy wykwalifikowanych stróżów). Palanteria zaczęła demonstrować swoją siłę, zawijając dwóch przypadkowych jegomości, co nie spodobało się tłumowi na przeciwko. Użyto gazu i oddano kolejne strzały. Pech (lub celowe działanie) chciał że jeden z kibiców stojący w kolejce do wejścia dostał w okolicę oka. Lekarze nie dają szans, nasz kolega prawdopodobnie straci wzrok w jednym oku. Kibice nie wytrzymują ciśnienia i w białe kaski leci co pod ręką (butelki, kamienie itd). Są kolejni ranni, jednak najbardziej dotkliwie oberwał niczemu niewinny fan, który stał w kolejce na mecz ukochanej drużyny – CHWDP.

Na trybunach tego dnia zasiadło 3330 widzów, co jest najwyższą frekwencją w tym sezonie. Co jednak dla nas jest najważniejsze, to to że Blaszok odzyskał swój potencjał, tak jak zapowiadali kibice po niedawnym spotkaniu. Większość fanów ubrana była w żółte koszulki, co z setkami szali dało dawno nie widziany efekt. Kolejnym, pozytywnym punktem było pojawienie się 3 nowych flag: CRAZY BOYS, FORZA GIEKSA i PSEUDOKIBICE. Razem z nami tego dnia Górnik – dzięki za wsparcie!

W klatce zameldowało się 324 przyjezdnych, z czego ok. 150 fanów to bytomska Polonia. Na płocie wywiesili transa STEFAN PDW (PB), oraz flagi ŚRÓDMIEŚCIE, ODRA OPOLE i BLUE REDS FOREVER. Goście, a raczej ich wsparcie, doping zaczęło od bluzgów, głównie na Żaboli. Kwitujemy to głośnym „GieKSa, Górnik ole!…” nie odpowiadając początkowo na zaczepki. Po kwadransie jednak dołączamy do „wymiany uprzejmości” i chwilami trwa bluzgoteka. Poza tym goście z naszej strony rzadko słyszalni, jednak w pierwszej połowie widać było zabawę w ekipie Odry, bo Polonia raczej biernie stała, nie wspierając w tym aspekcie swojej zgody. Przyjezdni mieli też częste przestoje, na co na pewno miała wpływ upalna pogoda. Swój wokalny potencjał pokazali po bramce, w 82 minucie. Ich radość jednak nie trwała zbyt długo, bo w 90 minucie kapitan gospodarzy zdołał wyrównać.

Oflagowanie: trans Pozdrawiamy Nieobecnych Gieksiarzy, LĘDZINY, KAMRATY, COSA NOSTRA (Banik), CRAZY BOYS (debiut), FORZA GIEKSA (debiut), VIP, SIEMIANOWICE, GKS HOOL’S FROM MYSŁOWICE  i PSEUDOKIBICE (debiut).

*Tego dnia w Chorzowie, na Cwajce odbył się turniej na którym swój żywot kończy flaga BRACTWO WETERANÓW.

Relacja GieKSy

Niedzielny mecz przyciągnął na Bukową nareszcie większą ilość kibiców. Wewnętrzna mobilizacja bez specjalnego promowania spotkania w formie plakatów czy transparentów przyniosła owoce. Można było zauważyć spadek frekwencji w sektorze numer 5 i wzrost na Blaszoku. Zdecydowana większość osób w naszym młynie miała na sobie żółte koszulki, dość dobra była też liczba szali. Żyjemy!

Na początku relacji nie sposób nie wspomnieć o tym, co działo się pod kasami. Grupa reprezentująca słusznie najgorzej ocenianą służbę mundurową zabawiła się w polowanie na kibiców GieKSy pod kasami. Cała afera zaczęła się od spięcia przy przemarszu kibiców Odry i Polonii Bytom. Gdy sytuacja już się uspokoiła mundurowi podbiegli pod same kasy i wejście na Blaszok i zaczęli strzelać z broni gładkolufowej do kibiców, nie celując poniżej pasa lecz wyżej. Są poszkodowani… Drobnym szczęściem w tym nieszczęściu jest fakt, że kilku osobom udało się nagrać tę nieuzasadnioną i przeprowadzoną z naruszeniem zasad profesjonalizmu interwencję. Filmy zbiera i publikuje fejsbukowa strona „GieKSa” -> TUTAJ.

Sam mecz to dobry doping po naszej stronie, który nie załamał się nawet po straconej bramce. Również dzięki temu nieustającemu wsparciu piłkarze do samego końca walczyli o zmianę rezultatu i na szczęście to się powiodło. Relacje z piłkarzami ulegają poprawie. Bardzo dobry mecz zaliczył prowadzący doping Kiler. Na wyróżnienie zasługuje lepsze wykorzystanie szalików, dawno nie było tyle machania nimi! Pozytywnym wydarzeniem był debiut trzech nowych flag. Nasz płot powoli wraca do normalności.

Kibice gości wypełnili dość szczelnie swoją trybunę (choć ich liczba była znacznie poniżej zapowiadanych 400 osób) i również dobrze dopingowali cały mecz, przez jakiś czas bez koszulek. Nareszcie jakaś ekipa, z którą można było prowadzić dopingową rywalizację. Niestety zanosi się na to, że teraz przez dłuższy czas takiej nie uświadczymy przy Bukowej.

Podsumowanie:
Oprawa: –
Frekwencja: 3330
Goście: 324
Wydarzenia: debiut flag „pseudokibice’, „crazy boys”, „forza GieKSa”

Źródło: Gieksa.pl

FILM: 27.08.2017 GKS Katowice – Odra Opole SKRÓT

FILM: 27.08.2017 GKS Katowice – Odra Opole (2)

FILM: 27.08.2017 GKS Katowice – Odra Opole (3)

FILM: 27.08.2017 GKS Katowice – Odra Opole ACAB

FILM: 27.08.2017 GKS Katowice – Odra Opole DOPING (1)

FILM: 27.08.2017 GKS Katowice – Odra Opole DOPING (2)

Relacja sportowa

GKS Katowice: Abramowicz – Frańczak, Klemenz, Midzierski, Mączyński – Mandrysz (61. Skrzecz), Kalinkowski, Zejdler (80. Sulek), Goncerz (56. Plizga), Prokić – Kędziora.

Odra Opole: Weinzettel – Niziołek, Wepa (85. Nowak), Brusiło, Hapusta, Winiarczyk, Bodzioch, Żagiel (75. Marzec), Baran, Wodecki, Gancarczyk (74. Maćczak).

W meczu 6. kolejki Nice 1 Ligi GKS Katowice zremisował na własnym stadionie z Odrą Opole 1:1.

W pierwszej połowie nie oglądaliśmy zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. GKS dłużej utrzymywał się przy piłce, starał się zamykać rywala na jego połowie, lecz Odra była dobrze zorganizowana w obronie i za główny cel postawiła sobie nie stracić bramki.

Mimo niewielu celnych strzałów GKS mógł pokusić się o prowadzenie, jednak uderzenia Grzegorza Goncerza z okolic linii pola karnego w 22. i 25. minucie zostały zablokowane. Swoją szansę miał także minutę później Wojciech Kędziora, lecz przymierzył w zamieszaniu w polu karnym nad bramką. Opolanie szczelnie kryli ofensywnych zawodników GieKSy i w „szesnastce” było niezwykle ciasno.

Goście w końcowej fazie spotkania nastawili się także na stałe fragmenty i to mogło dać im zaskakującego gola do szatni. Po zagraniu z rzutu rożnego w 38. minucie piłka trafiła na głowę Tomasza Wepy, a ten minimalnie przestrzelił.

Po zmianie stron GKS starał się szybko przycisnąć, ale to goście pierwsi mieli lepsze sytuacje. W 53. minucie Łukasz Zejdler w ostatniej chwili powstrzymał w polu karnym szykującego się do decydującego ciosu Marcina Wodeckiego, a w 58. minucie niepilnowany w polu karnym Marek Gancarczyk uderzył tuż nad poprzeczką. GieKSa odpowiedziała strzałami z dystansu Zejdlera, Kalinkowskiego i Plizgi, jednak piłka wciąż nie chciała wpadać do siatki.

W końcówce publiczność zgromadzona przy Bukowej oglądała niespodziewane emocje. W 82. minucie Marcin Wodecki wykorzystał błąd defensywy GKS-u i zaskoczył Mateusza Abramowicza płaskim strzałem z kilkunastu metrów. To podrażniło GieKSę, która rzuciła się do odrabiania strat. Wyrównujący gol dla gospodarzy padł w 91. minucie. Bramkę na wagę cennego punktu dał Trójkolorowym Tomasz Midzierski, który uderzył w zamieszaniu podbramkowym przy prawym słupku.

W związku z przełożonym meczem wyjazdowym 7. kolejki z Zagłębiem Sosnowiec, GKS zagra sparing 2 września z Cracovią.

Źródło: gkskatowice.eu