GKS Katowice 1-1 Odra Wodzisław

22.05.1999

Na ten mecz do Katowic zawitało 40 młodych osób z Wodzisławia, niczym się nie wyróżniali poza mutacją jaką można było z ich gardeł usłyszeć. Na naszym sektorze widoczne były barwy przyjezdnych, były to flagi „Rogożna” i „Na zawsze Odra”. które spłonęły pod koniec meczu. Po meczu grupa, która już miała dość nazwiska Dziurowicz i obecnego prezesa ruszyła w stronę zarządu z prostym zamiarem, lecz dupska prezesów uratowały strzelby wykierowane w naszym kierunku.

Na tym spotkaniu na Blaszoku wisiały same konkretne flagi. Reszta, to znaczy dzielnicowe itd zawisły za bramką.

Źródło: zin ULTRAS nr 5 (Katowice)

Relacja GieKSy

Gości 50. Palimy ich 2 flagi „Rogożna” i „Na zawsze wierni”. Po meczu „dziękujemy” Dziurowiczowi za współpracę.

Źródło: zin DIABLOS 1999 nr 2 (Ruda Śląska)

Relacja GieKSiarza

Około 40-50. Palimy dwie zdobyte flagi Odry „Rogożna” i „Na zawsze Odra Żory”.

Gesiu

Źródło: zin HOOLIGANS 2000 nr 2 (Legnica)

Relacja Odry Wodzisław

Nas W Katowicach 80 osób.

Rafał

Źródło: zin BAD BOYS 1999 nr 5 (Katowice)

Relacja Odry Wodzisław

Na Giekaesie stawiliśmy się w sile 90-100 osób. Najnudniejszy wyjazd. Do niczego nie dochodzi poza tym, że GKS coś tam po meczu dymi z psami.

Źródło: zin HOOLIGANS 2000 nr 2 (Legnica)