GKS Katowice 1-2 ŁKS Łódź

30.03.1996

Relacja eŁKSy

Na drugi wyjazd rundy wiosennej pojechaliśmy dwoma autokarami stuosobową ekipą. Na meczu dołączyła do nas 150 osobowa grupa kiboli GKS Tychy. Tak jak rok temu grupa „Wojowników z Galery” rozłączyła się w poszukiwaniu szali GKS-u. Wykroili ich tylko 4 (rok wcześniej 14). Na stadionie nie wywiesiliśmy flag na płocie spodziewając się odwetu GieKSy za stratę swoich flag w Łodzi (w tym „THE BEST OF HOOLIGANS”. Dwie z nich odzyskała im policja i oddała GKS-owi, który wywiesza nadal: „LIBIĄŻ” i „IMIELIN”). Kibice katowiccy niczym zaimponowali, wybili nam jedną szybę w autokarze. Po meczu od Częstochowy mieliśmy eskortę psów do samego miasta Łodzi. Wszystko przez rozróby w hotelu i supermarkecie. W sumie wyjazd udany chociaż nieobfitujący w awantury.

Źródło: zin ARCYŁOTRY 1996 nr 2

Relacja Tyszanina

Z Łodzi dwa autokary, czyli ok. 100 osób. Z Tychów na to spotkanie pojechały 152 osoby. Przed meczem laliśmy się z gliniarzami na dworcu w Katowicach. Trzech z nas zatrzymano

Roman

Źródło: zin ARCYŁOTRY 1996 nr 2 (Sosnowiec)