GKS Katowice 2-0 Górnik Zabrze

18.10.2002

Relacja GieKSy

Kolejne derby, które odbyły się w piątek. Kibiców Górnika zjawiło się ok. 750. Mecz z bardzo dobrą oprawą ultras po obu stronach. U nas debiutuje flaga PERSONA NON GRATA. Z Trybuny Głównej na murawie ląduje 2 tys. serpentyn, a także zostaje odpalonych 70 bengali. Z kolei na Blaszoku odpalamy m.in. 6 tortów, 4 tys. zimnych ogni, 46 rac, 60 świec dymnych, 100 bengali, a także napis ze styropianu W NAZWIE DOSPEL W SERCU GIEKSA i budowlę z tektury przedstawiającą młot uderzający w kowadło z napisem Dospel, to miał być nasz protest przeciwko ingerencji sponsora w nazwę klubu.

Relacja NFG

W tej rundzie Górnik był wraz z Legią najciekawszą z punktu widzenia kibiców, ekipą. Nic też dziwnego, że na oba mecze postanowiliśmy się sprężyć i pokazać na co nas stać! Mecz z Legią wyszedł nam już dobrze, ale dopiero z Górnikiem poszło to w pełni tak jak powinno. Wchodzących na murawę piłkarzy przywitało 2 tys. serpentyn rzuconych z Trybuny Głównej, a także 70 wulkanów odpalonych na całej długości Trybuny Głównej.Na blaszoku jednocześnie z wchodzącymi piłkarzami odpalamy 6 tortów, z których wylatują dziesiątki kul ponad wysokość zadaszenia, 4 tys. zimnych ognii, napis ze styropianu – „W NAZWIE DOSPEL W SERCU GKS” i budowla, która znajduje się w naszym herbie – młot, który uderzał w kowadło z nazwą nowego sponsora GieKSy! Tego wcześniej nigdy nie było na Bukowej! To wszystko dało super efekt, który można by nazwać – „Katowice nocą”. Podczas pierwszej połowy do góry idą folie a my odpalamy 30 świec dymnych. Po pierwszej bramce na blaszoku odpalone zostają 24 race. W drugiej połowie do góry idą znowu pasy, a nast. sektorówki, odpalamy kolejne 30 świec i po raz wtóry na płocie pojawia się napis. Po drugiej bramce na całej długości blaszoka odpalamy 6 rac i 100 ogni bengalskich! A na zakończenie 16 rac… Zapewne tego wieczoru długo nie zapomną przybyli na stadion kibole GieKSy, a także z pewnością kibice Górnika również, których zjawiło się na Estadio de Bukowa ok. 750.

Źródło: nfg.prv.pl

Relacja GieKSiarza

Kolejne derby u siebie i kolejne widowisko ultrasowskie w meczu z Górnikiem, którego przybyło ok. 800 osób. Z chwilą wejścia piłkarzy na murawę rzucamy 2000 serpentyn i odpalamy 70 wulkanów na całej długości Blaszoka. Ponadto w czasie meczu prezentujemy napis ze styropianu „W nazwie Dospel w sercu GKS” oraz odpalamy 4000 zimnych ogni. W I połowie w górę idą folie i odpalamy 30 świec, natomiast po bramce odpalamy 24 race. W II połowie rozkładamy sektorówki i pasy materiału, oraz odpalamy 30 świec. Po drugiej bramce odpalamy 6 rac i 100 bengali na całej długości Blaszoka. Ogólnie super mecz bo i Żabole mieli ciekawą choreografię. Po meczu kibice Górnika mieli ostrą jazdę z psiarnią, która użyła gumek kilka osób raniąc.

Źródło: zin DIABLOS 2002 nr 7 (Ruda Śląska)

Relacja Banika

Tego dnia wspieramy GKS w 9 osób.

Źródło: zin DIABLOS 2002 nr 7 (Ruda Śląska)

Kilka słów o zmianie nazwy na DOSPEL KATOWICE

Wszystko przeprowadzone zostało po cichu. Wielu kibiców w Polsce dopiero z telegazety lub z prasy dowiedziało się, że nie ma już klubu piłkarskiego GKS Katowice, jest za to nikomu nieznany Dospel. Jak to w Polsce bywało już niejednokrotnie, bogaty sponsor wlazł z buciorami do klubu, łamiąc wszelkie tradycje i świętości. Głównym warunkiem sponsorowania drużyny GKS-u była zmiana nazwy klubu, co zostało przez działaczy GieKSy zaakceptowane. Prezes GKS-u Piotr Dziurowicz przeczuwając protesty fanatyków, wystosował „list otwarty do kibiców”, w którym to tłumaczył przyczyny swojej decyzji. W liście tym powoływał się głównie na bardzo kiepską sytuację finansową klubu, przedstawiając fatalistyczne wizje rychłego upadku. Początkowo riposta fanów była ostra. Napisali „List otwarty kibiców GKS-u Katowice”, którego początek zaczynał się bardzo wojowniczo: „Wypowiadamy wojnę!!!”. Wkrótce przedstawiciele fanów GieKSy udali się do Częstochowy do siedziby sponsora na rozmowy, a następnie spotkali się z prezesem. Domagali się pozostawienia przy klubie drugiego członu nazwy „GKS”. Jednak nie udało im się niczego osiągnąć, sponsorzy pozostali nieugięci. Ostatecznie, pomimo braku porozumienia, kibice GKS-u odstąpili od bardziej radykalnych protestów. Uszyli natomiast wymowną flagę „Persona Non Grata”, która powieszona została na derbach z Górnikiem. Ponadto na tymże meczu pojawiła się ogromna atrapa młota (herbu klubu i miasta), uderzającego w kowadło z napisem „Dospel”.

Kibice GKS-u wzorem kilku innych ekip porozumieli się ostatnio ze swoim zarządem. Fanatykom przyznano część zysków z biletów, a także zorganizowano ochronę złożoną z kiboli, za co również otrzymują pieniądze. Na meczu z Legią tym sposobem uzyskali niebagatelną kwotę, która w wybitnym stopniu przyczyniła się do znakomitej oprawy meczu z Górnikiem.

Źródło: TMK

Wraz z wejściem piłkarzy na murawę (nasi zawodnicy mieli flagi na kijach) zaczął się fantastyczny „ultrasowy” spektakl. Z trybuny głównej poleciało 2000 serpentyn, zostały zapalone wulkany. Na trybunie centralnej świeciły się zimne ognie, a w górę wystrzeliły sztuczne ognie. Do tego wszystkiego kibice obu klubów dopingowali bardzo głośno. Dało to niesamowity efekt. Na płocie zawisła nowa flaga „Persona non grata”. Rozpoczęcie meczu opóźniło się o kilka minut, ponieważ musiano wyczyścić murawę z serpentyn.
Sędzia zagwizdał pierwszy raz. Nasz zespół szybko osiągnął przewagę. Po pierwszej połowie mógł już prowadzić 3:0, udało się strzelić jedną bramkę. Zdobył ją Krzysztof Gajtkowski. Po niej szał na trybunach. Kibice na „blaszoku” odpalili race. Po przerwie śmielej atakowali goście, nawet zdobyli gola. Sędzia go jednak nie uznał, gdyż zawodnik gości był na pozycji spalonej. Uznał za go piękny gol strzelony przez Marcina Bojarskiego. W tym czasie na trybunie centralnej odpalono ognie bengalskie i race. Gdy arbiter ostatni raz zagwizdał, na trybunie głównej i centralnej oraz na murawie zapanowała wielka radość. Piłkarze i kibice cieszyli się z tak ważnego zwycięstwa. Dostali duże brawa. Piłkarzem meczu według stacji Canal+ został Adam Bała, który bardzo dobrze wyprowadzał i konstruował akcje.
Kibice gości nie mieli dużych powodów do radości. Jednak zaprezentowali się całkiem nieźle. Na trybunie północnej pojawiło się ich około 600. Mieli ze sobą parę większych flag. Na początku meczu oraz w drugiej połowie ułożyli z kartoników wielką flagę. Zaprezentowali baloniki w trzech kolorach oraz pod koniec meczu race. Mieli również minisektorówkę oraz pasy mateirału. Dopingowali głośno. Podsumowując spotkanie bardzo atrakcyjne dla wszystkich, trochę mniej udane dla gości z uwagi na wynik. Myślę jednak, że po tym meczu każdy kibic zasiadający na stadionie może czuć się usatysfakcjonowany. Oprawa meczu była fantastyczna, warto chodzić na takie widowiska. Derby z Górnikiem były wielkim świętem piłki nożnej na Śląsku.

Źródło: gks.witaj.pl