GKS Katowice 2-1 Motor Lublin

29.11.2020, niedziela 12:45 – widzów brak (pandemia COVID-19)

Relacja kibicowska

Rząd niedawno na nowo otworzył galerie i centra handlowe, lecz niestety nadal pozostawił zamknięte stadiony. Co gorsza nie zanosi się by to szybko się zmieniło. Pod stadionem zebrała się garstka fanatyków, którym nie był straszny pierwszy śnieg tej zimy.

FILM: 29.11.2020 GKS Katowice – Motor Lublin SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski (59. Janiszewski), Rogala – Sanocki, Kościelniak (82. Stefanowicz), Gałecki, Urynowicz (82. Jaroszek), Kiebzak (68. Woźniak) – Kozłowski.

Motor Lublin: Madejski – Swędrowski, R. Król, Wójcik (73. Duda), Kumoch (73. Rak), M. Król, Grodzicki (15. Cichocki), Ceglarz, Wawszczyk, Moskwik, Świderski (79. Ropski).

W śnieżnej aurze GKS Katowice przystąpił do meczu 15. kolejki z Motorem Lublin. Odśnieżanie boiska przy Bukowej zakończyło się sukcesem, co oznaczało, że przed nami niezwykle interesujące widowisko. W składzie GKS-u nastąpiły dwie zmiany względem poprzedniego meczu. W jedenastce zameldował się Dominik Kościelniak, dla którego był to debiut w wyjściowym składzie. Wrócił natomiast Szymon Kiebzak, który zastąpił Arkadiusza Woźniaka. GieKSa w trakcie pierwszych 45 minut była znacznie lepszym zespołem, co chwilę zagrażając rywalowi grą skrzydłami.

Już na początku przed dobrą szansą stanął Filip Kozłowski, lecz jego strzał tuż przed bramką zatrzymał się na rywalu. Dobrze funkcjonowały oba skrzydła, zarówno Grzegorz Rogala, jak i Szymon Kiebzak kilka razy próbowali odpowiednio dograć do kolegów, za każdym razem jednak defensywa Motoru wychodziła z opresji obronną ręką. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, katowiczanie domagali się faulu na Dominiku Kościelniaku w polu karnym, ale sędzia nie zdecydował się na użycie gwizdka. Do szatni zespoły schodziły z bezbramkowym remisem.

Druga połowa zaczęła się chaotycznie. Teraz to Motor doszedł do głosu i kilka razy groźnie dogrywał w pole karne Bartosza Mrozka. W końcu jednak w 66. minucie Mrozek posłał długie podanie do Krystiana Sanockiego, ten wygrał pojedynek biegowy i w sytuacji sam na sam pokonał Sebastiana Madejskiego. Niestety w 81. minucie Motor zdołał doprowadzić do wyrównania po doskonałym dośrodkowaniu zakończonym strzałem głową. GKS nacisnął w końcówce, urwał się z lewej strony Sanocki i podawał przed bramkę do Filipa Kozłowskiego i ten idealnie wykończył dając gospodarzom bramkę na 2:1 w 93. minucie spotkania! Trzy punkty zostają przy Bukowej.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Do niedzielnego spotkania z Motorem katowiczanie przystąpili z dwoma zmianami w składzie. W miejsce Adriana Błąda i Arkadiusza Woźniaka w podstawowym składzie wyszli Dominik Kościelniak oraz Szymon Kiebzak. Absencja Błąda była spowodowana urazem. W kadrze zespołu nie znalazł się także Piotr Kurbiel.

Od pierwszej minuty w składzie lublinian znalazł się Piotr Ceglarz, a na ławce zasiadł Sławomir Duda, którzy w przeszłości reprezentowali barwy naszego klubu. Początek meczu dość spokojny, gra toczyła się głównie w środku pola. W okolicach 9. minuty dwie bardzo groźne akcje katowiczan, ale Kozłowski trafił w naszego zawodnika, a w kolejnej akcji strzał z okolic piątego metra został zablokowany przez jednego z obrońców Motoru. Po kilku minutach było bardzo groźnie z rzutu wolnego po strzale Ceglarza i interwencji Mrozka. W ostatnim momencie piłka została wybita sprzed nadbiegających zawodników rywali. Po kwadransie boisko opuścił z powodu urazu Grodzicki, którego zastąpił Cichocki. W 25. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego celnie uderzał Jędrych, ale spokojnie złapał ten strzał Madejski. Kilka minut później kolejna dobra akcja GieKSy i bardzo groźna wrzutka Kiebzaka, do której nie zdążył Wojciechowski. Po chwili dobra akcja Kościelniaka i bardzo niecelny strzał Kozłowskiego z lewej strony. W 37. minucie bardzo dobrą akcję przeprowadzili Kościelniak i Rogala, ale Kozłowski trafił z bliska prosto w interweniującego Madejskiego. W końcówce w polu karnym padł Kościelniak, ale sędzia Marciniak pozostał niewzruszony na protesty naszych zawodników. W pierwszej połowie wyraźną przewagę mieli katowiczanie, ale nie potrafili przełożyć tego na zdobycz bramkową.

Krótko po wznowieniu gry mieliśmy groźną wrzutkę Motoru z lewej strony, ale nikt nie doszedł do piłki. Po chwili świetna akcja GieKSy, ale Kościelniak nie zdołał oddać strzału. W 50. minucie celny strzał zza pola oddał jeden z pomocników Motoru, ale pewną interwencją popisał się Mrozek. W 59. minucie Janiszewski wszedł za Kołodziejskiego, który doznał urazu. W okolicach 65. minuty bardzo groźnie było w naszym polu karnym po rzucie rożnym, ale piłka padła łupem Mrozka, który popisał się fantastycznym wykopem piłki. Futbolówkę przejął Sanocki, wyszedł sam na sam i umieścił piłkę w bramce pewnym strzałem w róg bramki. Po chwili groźna akcja Motoru po wrzutce z prawej strony, ale nikt nie doszedł do zagranej piłki. W 81. minucie bardzo dobra akcja Sanockiego, który uruchomił Kozłowskiego, ale nasz zawodnik uderzył bardzo niecelnie z niezłej pozycji. W 82. minucie padło wyrównanie. Strzał głową po wrzutce z prawej strony oddał Rak i Mrozek nie miał szans na skuteczną interwencję. Po chwili doszło do podwójnej zmiany w naszych szeregach. Na boisko weszli Stefanowicz i Jaroszek, a opuścili je Urynowicz oraz Kościelniak. W doliczonym czasie gry Sanocki urwał się na skrzydle i zagrał świetnie w pole karne, gdzie na wślizgu piłkę do bramki skierował Kozłowski. Po wznowieniu gry bardzo groźny strzał zza pola karnego oddał jeden z zawodników Motoru i zaraz po nim sędzia zakończył spotkanie. Szóste zwycięstwo z rzędu GieKSy!

29.11.2020 Katowice
GKS Katowice – Motor Lublin 2:1 (0:0)
Bramki: Sanocki 66, Kozłowski 90 – Rak 81.
GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski (59. Janiszewski), Rogala – Gałecki, Sanocki, Kościelniak (82. Stefanowicz), Urynowicz (82. Jaroszek), Kiebzak (68. Woźniak) – Kozłowski.
Motor: Madejski – Swędrowski, R. Król, Wójcik (73. Duda), Kumoch (73. Rak), M. Król, Grodzicki (15. Cichocki), Ceglarz, Wawszczyk, Moskwik, Świderski (79. Ropski).
Żółte kartki: Jędrych, Kołodziejski, Gałecki – R. Król, Wawszczyk, Cichocki, Kumoch.
Sędzia: Robert Marciniak (Kraków).

Źródło: Gieksa.pl