GKS Katowice 2-1 Pogoń Siedlce

26.10.2019, sobota 18:00 – widzów 1751

Relacja GieKSiarza

Tego dnia przy Bukowej zasiadło 1751 widzów, daleko więc do tego co mieliśmy przy ostatnim meczu domowym. Tym bardziej ze fani na Blaszok schodzili się praktycznie całą połowę. Z nami tego dnia kilku osobowe delegacje Banika i Górnika – dzięki! Mieli być tez goście którzy organizowali się już na wyjazd do Katowic, lecz 20 października poinformowali o zawieszeniu kibicowskiej działalności, co skutkowało tym że klatka pozostała pusta. Fani GieKSy na płocie wywiesili dwie flagi CRAZY BOYS i GÓRNICZY KLUB SPORTOWY oraz dopingowali cały mecz, lecz trzeba przyznać że od początku ten aspekt nie wychodził nam najlepiej. Tym bardziej że nasza drużyna grała w 10-tkę. Większość straciła wiarę na 3 punkty, ale nie młynowy który się dwoił i troił, by poprawić jakość decybeli. W końcu w 86 minucie po pięknym strzale Jędrycha wychodzimy na prowadzenie, a na trybunach istny szał. Od tego momentu cały stadion dopinguje, nikt nie siedzi, wszyscy w napięciu oczekują kończącego gwizdka. Mamy to! Trzy punkty zostają w Katowicach!

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

FILM: 26.10.2019 GKS Katowice – Pogoń Siedlce DOPING

FILM: 26.10.2019 GKS Katowice – Pogoń Siedlce SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Mrozek – Michalski, Dejmek, Jędrych, Rogala – Kiebzak (90+1 Tabiś), Habusta Stefanowicz, Błąd (67. Grychtolik), Woźniak (80. Urynowicz) – Rogalski (69. Wroński).

Pogoń Siedlce: Misztal – Mójta, Margol, Wiktoruk, Romanowicz (80. Skibicki), Firlej (80. Walków), Mosiejko, Wełna, Kozłowski (89. Balicki), Brodziński, Falon (89. Kozłowski).

W ciepły jesienny wieczór, GKS Katowice podejmował przy Bukowej Pogoń Siedlce w meczu numer dziewięć historii ligowej rywalizacji pomiędzy ekipami. Przed rozpoczęciem spotkania uhonorowano legendę GKS-u – Jana Furtok, który został wyróżniony przez PZPN w ramach obchodów 100-lecia związku.

W składzie GKS-u Katowice doszło do jednej zmiany względem poprzedniego spotkania. Pauzującego za żółte kartki Michała Gałeckiego zastąpił w pierwszej jedenastce Jakub Habusta. W 8. minucie Adrian Błąd próbował zaskoczyć bramkarza strzałem zza pola karnego. Piłka po drodze odbiła się od obrońcy i wylądowała w siatce, ale z jej zewnętrznej strony. Błąd spróbował jeszcze raz, tym razem strzał głową przekierował Dawid Rogalski i w 18. minucie piłka wpadła do siatka dając GKS-owi pierwszą bramkę.

Niestety w 28. minucie za faul w polu karnym kontrowersyjną czerwoną kartkę zobaczył Jakub Habusta. Jedenastkę na remis zamienił Adam Mójta. Od tego momentu zadanie stało się dla GieKSy znacznie trudniejsze, choć to gospodarze cały czas prowadzili grę próbując wrócić na prowadzenie, Przed przerwą nie udało się jednak zmienić wyniku. Bliższa drugiej bramki była Pogoń po rajdzie prawą stroną Marcina Kozłowskiego z 48 minuty. Zawodnik znalazł się na 10 metrze mając przed sobą tylko Bartosza Mrozka, ale piłka po jego uderzeniu szczęśliwie minęła słupek bramki.

Broniąca się w dziesiątkę GieKSa wiele ryzykowała wyprowadzając śmiałe ataki, ale próby gracze z Siedlec były jednak nieskuteczne. Pierwszą zmianą trenera Rafała Góraka było wprowadzenie na pole gry Patryka Grychtolika w zamian za Adriana Błąda. W 72. minucie z szesnastu metrów próbował Bartosz Wiktoruk. Mrozek wyciągnął się do słupka, ale piłka ostatecznie minęła światło bramki. Katowiczanie nie chcieli ustawać w próbach ofensywnych, czego dowodem była zmiana Marcina Urynowicza za Arkadiusza Woźniaka.

Szczęście przyszło w 86. minucie. Szymon Kiebzak wrzucał w pole karne po stałym fragmencie, a Arkadiusz Jędrych przeciął lot piłki i dał GKS-owi drugiego gola! Pogoń mocno naciskała, ale nie udało jej się ponownie doprowadzić do remisu. Trzy punkty zostają przy Bukowej!

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

26 października GKS Katowice zmierzył się na Bukowej z Pogonią Siedlce. Spotkanie to odbyło się w ramach 15. kolejki 2 ligi. Trener Górak zmuszony był do dokonania jednej zmiany w podstawowej jedenastce — pauzującego za kartki Michała Gałeckiego zastąpił Jakub Habusta. Początek meczu zaplanowany był na godzinę 18:00. Przed rozpoczęciem starcia odbyła się uroczystość związana z wyróżnieniem Jana Furtoka jako jednego ze stu najlepszych piłkarzy w historii reprezentacji Polski.

Od środka boiska rozpoczęła GieKSa i długo nie dała odebrać sobie piłki. Już w 3. minucie dwukrotnie stworzyliśmy zagrożenie pod bramką naszego rywala po rzutach rożnych. W 7. minucie ponownie mieliśmy rzut rożny. Bramkarz wypiąstkował piłkę prosto pod nogi Błąda, ten uderzył z dystansu, a piłka po rykoszecie wylądowała na bramce. Pierwszy raz groźniej pod bramką strzeżoną przez Mrozka zrobiło się w 10. minucie, ale po tym, jak nikt nie przeciął dośrodkowania, GieKSa wyszła z kontrą. Kiebzak wypuścił Rogalskiego, lecz ten z ostrego kąta nie trafił w bramkę. Po chwili strzał Wiktoruka z dystansu pewnie złapał Mrozek. W 14. minucie Stefanowicz otrzymał żółtą kartkę za przerwanie kontry rywala. 4 minuty później GieKSa wyszła na prowadzenie. Zamknęliśmy Pogoń na własnej połowie, w końcu Błąd zdecydował się na strzał z dystansu, a piłkę w polu karnym trącił jeszcze Rogalski i Rafał Misztal był bezradny. W 21. minucie Jędrych ładnie wypuścił Michalskiego, a ten zdecydował na strzał z bardzo ostrego kąta, lecz piłka wylądowała po złej stronie słupka. W 27. minucie mogło być już dwa, ale po dobrej i szybkiej akcji Woźniak z 16 metrów trafił w rywala. Po chwili Habusta starł się we własnym polu karnym z Firlejem, a sędzia nie dość, że podyktował rzut karny, to wyrzucił Habustę z boiska. Mójta pewnie wykorzystał ,,jedenastkę”. Mimo gry w dziesiątkę GieKSa wciąż próbowała grać atakiem pozycyjnym. W 40. minucie Mójta groźnie dośrodkował z rzutu wolnego, zawodnik Pogoni doszedł do strzału, ale trafił prosto do rąk Mrozka. Po pierwszej połowie mieliśmy remis 1:1.

Do drugiej połowy obie drużyny przystąpiły bez zmian. Po kilku minutach z łatwością w pole karne wdarł się Marcin Kozłowski, ale w idealnej sytuacji uderzył bardzo niecelne. W okolicach 55. minuty żółtą kartkę za atak od tyłu otrzymał Firlej. Po chwili Rogalski doszedł do uderzenia głową po dośrodkowaniu Michalskiego, ale strzelił niecelnie. Siedlczanie znacznie wyżej pressowali na naszych zawodników niż w pierwszej połowie. Około 60. minuty groźną stratę zaliczył Stefanowicz, piłka trafiła do Falona na linii pola karnego, który uderzył minimalnie niecelnie. Kilka minut później mieliśmy jedną z niewielu sytuacji, ale strzał Stefanowicza został zablokowany. Po chwili miejsce Adriana Błąda zajął Patryk Grychtolik, który otrzymał także opaskę kapitana, a niedługo później za Rogalskiego wszedł Wroński. Trzecią zmianą było wejście Marcina Urynowicza za Arkadiusza Woźniaka. W tym samym momencie dwóch zmian dokonał trener Pogoni Siedlce: zeszli Firlej i Romanowicz, weszli Walków i Skibicki. W 85. minucie ręką zagrał jeden z zawodników Pogoni przed własnym polem karnym i sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Kiebzak i dograł idealnie do nabiegającego Jędrycha, który jak rasowy napastnik strzelił gola na 2:1. Był to jego piąty gol w tym sezonie i zrównał się w liczbie bramek z… Dawidem Rogalskim, który swoją piątą bramkę zdobył w pierwszej połowie. Chwilę po wznowieniu gry świetnie interweniował Mrozek. Jeszcze przed 90. minutą wszedł drugi Marcin Kozłowski za Kacpra Falona, a po chwili gotowy do gry był Kacper Tabiś, jego zmiana musiała jednak poczekać. Ostatecznie wszedł już w trakcie doliczonych 4 minut gry za Szymona Kiebzaka. W samej końcówce meczu Urynowicz po kontrze trafił w słupek. Mecz zakończył się zwycięstwem GieKSy 2:1.

GKS Katowice – Pogoń Siedlce 2:1
Bramki: Rogalski, Jędrych – Mójta

Źródło: Gieksa.pl