GKS Katowice 2-1 Sokół Ostróda

27.02.2021, sobota 17:00 – widzów brak (pandemia covid-19)

Relacja GieKSiarza

Wznowienie ligi na wiosnę przypadło akurat 27 lutego, czyli w 57 jubileusz Górniczego Klubu Sportowego Katowice. Nic więc dziwnego że fanatycy, mimo obostrzeń, postanowili ten dzień być jak najbliżej ukochanego klubu i sprawić by uczcić go odpowiednio. Postanowiono że nie spotkamy się wraz z pierwszym gwizdkiem pod bramami, tylko trochę później. Liczyliśmy że w ten sposób unikniemy nieco czujnych mundurowych. Niestety nic bardziej mylnego. Pod stadionem było ich tak, jakby rząd wprowadził w końcu któryś ze stanów wyjątkowych. Oczywiście kosztem obywateli nadal tego nie zrobił, ale policja zachowywała się tak jakby to uczynił. Dopie*dalają się o co tylko mogą i nie mogą, ponieważ próbują wlepiać kwity za brak maseczki, lecz zapomnieli że byliśmy na terenie parku, gdzie nie jest wymagana. Poza tym częściowo sami jej nie posiadali. Jeśli chcieli popsuć nam plany to zrobili to w znikomym stopniu, bo efekt mówi sam za siebie. Ustawiamy się wokół całego kompleksu sportowego i akurat po drugiej bramce dla GieKSy, odpalamy  ponad 500 rac i trzy duże torty z fajerwerkami. Piękna chwila, trwająca nieco ponad minutę, a wszystko dla naszej ukochanej GieKSy! Piłkarze również nie zawiedli i w urodziny odnieśli zwycięstwo z Sokołem 2:1.

O urodzinach GKSu pamiętali również nasi Czescy bracia, którzy zebrali się pod stadionem w Vitkovicach, gdzie Banik rozgrywał spotkanie z Teplicami. By uczcić Nasz jubileusz odpalili żółte, zielone i czarne świece dymne! GieKSa & Banik Przyjaźń na zawsze!

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

FILM: 27.02.2021 GKS Katowice – Sokół Ostróda OPRAWA

FILM: 27.02.2021 GKS Katowice – Sokół Ostróda OPRAWA (2)

FILM: 27.02.2021 GKS Katowice – Sokół Ostróda OPRAWA (3)

FILM: 27.02.2021 GKS Katowice – Sokół Ostróda SKRÓT

Relacja sportowa

Po dwóch miesiącach drugoligowcy wrócili do gry. GKS Katowice zmierzył się z Sokołem Ostróda, czyli rywalem, z którym jeszcze w tym sezonie nie graliśmy. Przeciwnik jesienią zanotował kilka ciekawych wyników, więc zadanie nie wydawało się łatwe.

Do gry przystąpił skład praktycznie optymalny. Od początku nasz zespół osiągnął znaczną przewagę. Katowiczanie atakowali raz po raz, głównie prawą stroną, w czym celował Wojciechowski oraz Kiebzak. Na bramkę nie musieliśmy długo czekać – w 13. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Błąda w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Gałecki i z bliska wepchnął piłkę do siatki po rękach bramkarza. Po chwili rywale mieli znakomitą okazję na wyrównanie, ale niesamowicie strzał rywala z 5 metrów obronił Mrozek. GKS kontrolował wydarzenia na boisku, choć kilka razy przeciwnik zaatakował. Dla rywali nieszczęściem była sytuacja, w której Kozłowski wyszedł sam na sam i trfił w twarz bramkarza Niezgodę. Zawodnik wyglądał, jakby stracił przytomność i po długiej przerwie opuścił boisko, a w jego miejsce wszedł debiutujący 17-latek Kacper Trelowski, którego jednak nasz zespół nie zatrudnił już do końca pierwszej połowy. Do przerwy katowiczanie prowadzili 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się pod mocnego uderzenia. Świetnie do dość beznadziejnej piłki popędził Kiebzak, wyłuskał ją tuż przed linią końcową od osłaniającego futbolówkę obrońcy i podał do Woźniaka, który pewnie strzelił do pustej bramki. Idealnie zgrało się to z fetą katowickich kibiców, którzy w tym momencie dookoła stadionu odpalili urodzinowe race, mieliśmy też fajerwerki. Niestety gra katowiczan po kilku minutach mocno siadła. Do głosu zaczęli dochodzić goście, czego efektem był gol Karola Żwira, który w zamieszaniu doszedł do piłki i strzelił w krótki róg bramki Mrozka. Goście z Ostródy zaczęli coraz śmielej atakować i zwycięstwo zaczęło nam się wymykać z rąk. W 77. minucie znakomitą okazję miał Kiebzak, który po podaniu Błąda mógł pytać bramkarza gości, w który róg ma uderzyć piłkę – jednak fatalne przyjęcie zniweczyło szansę na zdobycie trzeciej bramki. W 81. minucie wychodzącego sam na sam z golkiperem Sokoła sfaulował Mazurowski, za co otrzymał czerwoną kartkę. Mimo gry w przewadze, GKS nie potrafił uspokoić spotkania, jednak Sokół nie stworzył sobie groźnych sytuacji, poza główką Mozlera, po którego strzale piłka przeszła tuż obok słupka. Katowiczanie dotrwali do końcowego gwizdka i choć z trudem, to jednak zasłużenie wygrali sprawiając radość kibicom z okazji 57-lecia klubu.

Po końcowym gwizdku zawodnicy odśpiewali sto lat, co było bardzo miłym gestem w stronę klubu i kibiców. Teraz należy czekać i ze spokojem przygotowywać się do spotkania z Hutnikiem Kraków, które odbędzie się również na Bukowej.

27.02.2021 Katowice
GKS Katowice – Sokół Ostróda 2:1
Bramki: Gałecki (13), Woźniak (48) – Żwir (62)
GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Woźniak (73. Sanocki), Błąd, Gałecki, Urynowicz (89. Jaroszek), Kiebzak (78. Pavlas) – Kozłowski (89. Kurbiel).
Sokół: Niezgoda (32′ Trelowski) – Mazurowski, Wicki, Dobosz, Brzuzy (63. Mozler), Żwir, Rugowski (46. Siemaszko), Kalinowski (46. Więcek), Gajda, Wolny (85. Zalewski), Czajkowski
Ż. kartki: Gałecki, Sanocki – Żwir
Cz. kartki: Mazurowski (81)
Sędzia: Marcin Szrek (Kielce).

Źródło: GieKSa.pl

Relacja sportowa

GKS Katowice: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Kiebzak (78. Pavlas), Błąd, Gałecki, Urynowicz (89. Jaroszek), Woźniak (73. Sanocki) – Kozłowski (89. Kurbiel).

Sokół Ostróda: Niezgoda (32. Trelowski) – Mazurowski, Wicki, Dobosz, Brzuzy (62. Mozler), Żwir, Rugowski (46. Siemaszko), Kalinowski (46. Więcek), Gajda, Wolny (85. Zalewski), Czajkowski.

Po długich przygotowaniach, GKS Katowice w końcu przystąpił do walki o punkty. W pierwszym meczu rundy wiosennej piłkarze trenera Rafała Góraka podejmowali na własnym boisku Sokół Ostróda. Zespoły grały przeciwko sobie po raz pierwszy w historii ligowej rywalizacji. Gospodarze od pierwszych minut starali się narzucić własny styl. Bardzo bliski otwarcia wyniku już w pierwszych fragmentach był Filip Kozłowski, w sytuacji oko w oko z bramkarzem uderzył jednak prosto w niego. Na pierwsze trafienie czekaliśmy więc do 13. minuty. Adrian Błąd dośrodkował ze stałego fragmentu gry, piłka odbiła się od rywala i spadła przed Michała Gałeckiego. Ten ułożył się do trudnego strzału i tym razem Błażej Niezgoda musiał skapitulować.

GKS zasłużenie prowadził, ale odpowiedź mogła przyjść już w kolejnej minucie. Sokół dośrodkował z lewej strony i piłka spadła pod nogi rywala na 5 metrze. Doskonałą interwencją popisał się jednak Bartosz Mrozek, który wyczuł intencje rywala i zatrzymał jego strzał. W 24. minucie powinno być 2:0 dla GieKSy. Filip Kozłowski urwał się obronie i biegł sam na sam z bramkarzem. Po drugiej stronie miał jeszcze Arkadiusza Woźniaka, lecz zdecydował się na strzał. Niestety piłka trafiła prosto w twarz Niezgody. Oszołomiony bramkarz Sokoła nie był w stanie kontynuować gry i w 32. minucie zastąpił go 17-letni Kacper Terlewski. W ostatnich fragmentach pierwszej części to goście dochodzili częściej do głosu, testując czujność Bartosza Mrozka akcjami ze skrzydeł. Na przerwę schodziliśmy jednak z jednobramkowym prowadzeniem.

Ale po chwili było 2:0, gdy Arkadiusz Woźniak wykorzystał błąd rywala i wpakował piłkę do pustej bramki. W międzyczasie nasi kibice rozpoczęli świętowanie 57. urodzin Klubu. GieKSa tymczasem musiała się mieć na baczności. W 61. minucie Karol Żwir wykorzystał zamieszanie w polu karnym i strzelił gola kontaktowego, nie dając naszemu bramkarzowi żadnych szans. Goście nie przestawali atakować i jak najszybciej chcieli doprowadzić do wyrównania, a w grę GKS-u wkradało się sporo błędów. W 78. minucie doskonałą okazję miał Szymon Kiebzak, ale będąc oko w oko z bramkarzem podjął złą decyzję. Chwilę później Sokół grał w dziesiątkę, gdy czerwoną kartkę za powstrzymywanie Kozłowskiego obejrzał Wojciech Mazurowski. Nerwowo było do samego końca, ale GieKSa w urodziny wygrała.

Źródło: gkskatowice.eu