GKS Katowice 2-1 ZKS Stal Stalowa Wola

02.11.2019, sobota 17:00 – widzów 1798

Relacja GieKSiarza

Na ten mecz ze zbiórki w centrum miasta ruszyła katowicka młodzież, która coraz częściej organizuje się do wspólnych działań ku chwale GieKSy. Po prostu nadchodzi młode pokolenie…
W Zaduszki przy Bukowej stała frekwencja która tym razem wyniosła 1798 widzów. W zgodzie ze Świętem dopasowało się i ozdobienie płotu gdzie w większości zawisły flagi i transparentu ku czci fanatyków zasiadających już w „Sektorze Niebo”. Zabrakło za to tradycyjnego krzyża ze zniczy na łuku.
Pamiętano również o 23 rocznicy sztamy z Banikiem, co uczczono także odpowiednim płótnem. Nasz doping z początkiem spotkania był marny, lecz w miarę czasu tylko się rozkręcaliśmy. Wina leży w tym że nadal większość publiki schodzi się na trybuny już w trakcie meczu. Z nami tego dnia 8 fanów JKSu Jarosław z flagą – dzięki za wsparcie.
Goście w sektorze pojawili się w 162 osoby (plus ci co nie weszli), w tym 110 fanów z Jastrzębia, dla których mecz Stali z nami był ważniejszy od własnego wyjazdu do Niecieczy. Na płocie wieszają 4 flagi z których tylko jedna nie jest poświęcona zmarłym fanatykom: Ś.P. PIJAK, STAL, oraz dwie ku czci fanów jastrzębskiego GKSu. Doping prowadzą od 5 minuty spotkania i trzeba przyznać ze na swoja liczbę są dość głośni. Przynajmniej przez pierwsza połowę, bo w drugiej części w większej mierze nie dopingują. Nie zabrakło również wymiany epitetów. Poza tym przyjezdni już po meczu przy wyjściu maja spięcie ze służbami porządkowymi.Wyrwali parę krzesełek i poszarpali trochę płotem, przez co są mocno gazowani.

Oflagowanie: trans NIE UMIERA TEN, KTO TRWA W PAMIĘCI ŻYWYCH, SZALEŃCY Z BUKOWEJ, CRAZY BOYS, trans Ś.P. PASTOR, PISAK, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, trans GIEKSA \23/BANIK, ARMII KRAJOWEJ (JKS), DURA, trans Ś.P. TASI oraz na gnieździe Ś.P. MAREK i JACKOW.

Relacja Stalówki

W Katowicach melduje się ok 60 Kibiców Stali plus 113 fanów z Jastrzębia- dzięki za konkretne wsparcie!!! Nie wszyscy wchodzą na stadion. Wieszamy flagi i prowadzimy dobry doping w asyście bębna. Piłkarze niestety przegrali kolejny mecz. Po spotkaniu spięcie z ochroną i milicją, mocne gazowanie.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

FILM: 02.11.2019 GKS Katowice – Stal Stalowa Wola SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Mrozek – Michalski, Jędrych, Dejmek, Rogala – Kiebzak (83. Wroński), Gałecki, Stefanowicz, Błąd (81. Urynowicz), Woźniak – Rogalski (70. Rumin).

Stal Stalowa Wola: Kalinowski – Waszkiewicz (73. Michalik), Płonka, Dadok, Mroziński (66. Stelmach), Jopek (66. Pietras), Fidziukiewicz (66. Ciepiela), Sobotka, Jarosz, Witasik, Kiercz.

Po spotkaniu w rozgrywkach Pucharu Polski, tym razem GKS Katowice i Stal Stalowa Wola zmierzyły się przy Bukowej. Dla podopiecznych trenera Rafała Góraka była to szansa na umocnienie swojej pozycji w czołówce, natomiast dla Stalówki na opuszczenie strefy spadkowej. Po jednomeczowej pauzie do składu ekipy z Katowic wrócił Michał Gałecki. Gospodarze w pierwszym fragmencie narzucili własne warunki i w 15. minucie Adrian Błąd znalazł drogę do bramki gości po podaniu Dawida Rogalskiego, niestety sędzia dopatrzył się spalonego. W kolejnych minutach to goście doszli do głosu i aktywnie szukali dośrodkowania w pole karne Bartosza Mrozka. W bezpośrednie pojedynki z Kacprem Michalskim wdawał się wychowanek GieKSy – Bartosz Sobotka.

Pressing Stali skutecznie utrudniał nam skonstruowanie akcji. Dopiero strzał Szymona Kiebzaka z 35. minuty meczu zmusił Krystiana Kalinowskiego do sparowania piłki na rzut rożny. W końcówce katowiczanie odzyskali inicjatywę, ale nie przełożyło się to na pierwszą bramkę i do szatni zespoły schodziły z bezbramkowym remisem. Jednak już w 48. minucie dobra akcja GKS-u, zakończona głębokim podaniem Grzegorza Rogali do Dawida Rogalskiego, skończyła się pierwszą bramką. Napastnik GKS-u otrzymał doskonałą piłkę i wystarczyło wpakować ją do siatki.

W 61. minucie wynik dla GKS-u podwyższyć mógł Rogala, ale w akcji sam na sam znakomicie zachował się Kalinowski zatrzymując strzał nogą. Rywale grozili szybkimi atakami, ale nie potrafili znaleźć podania otwierającego drogi do bramki GKS-u. W 76. minucie z piłką w polu karnym znalazł się Daniel Rumin. Niestety nie zdołał jej opanować i w porę zainterweniowali obrońcy. Goście byli w coraz większej desperacji, więc obrona GieKSy musiała się mieć na baczności. W 85. minucie strzał z rzutu wolnego Sobotki o centymetry minął słupek bramki naszego zespołu.

Końcówka miała szalony przebieg. Drugiego gola dla GieKSy strzelił Kacper Michalski i wydawało się, że jest po wszystkim, ale zaledwie minutę później pięknego gola kontaktowego zdobył Łukasz Pietras. Strzał z 20 metrów nie dał Bartoszowi Mrozkowi szans. Szczęśliwie nie pozwoliliśmy na to, by rywal doprowadził do remisu i kolejne 3 punkty zostają przy Bukowej!

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

2 listopada GKS Katowice miał okazję zrewanżować się Stali Stalowa Wola za przegrane po rzutach karnych spotkanie 1/32 Pucharu Polski. Tym razem mecz odbył się w ramach 2. ligi przy Bukowej. Trener Rafał Górak powrócił do dobrze znanej wyjściowej 11-stki. Była to już przedostatnia kolejka rundy jesiennej i ostatnia w Katowicach, potem jednak czekają nas jeszcze spotkania rozgrywane awansem. Mecz rozpoczął się o godzinie 17:00.

Tradycyjnie już od początku staraliśmy długo utrzymywać się przy piłce, aczkolwiek w pierwszych minutach najlepszą okazję stworzyliśmy sobie z kontry. W 5. minucie najpierw kilkukrotnie nasi obrońcy wybijali piłkę przy próbach dośrodkowań Stali, aż w końcu szybki atak wyprowadził Kiebzak, który zakończył się obronionym strzałem z ostrego kąta Michalskiego. W 12. minucie nieco przyśpieszyliśmy i posłaliśmy kilka piłek w pole karne rywali, aczkolwiek nie umieliśmy znaleźć wystarczająco dużo miejsca, by oddać strzał. W 15. minucie po składnej akcji Błąd pokonał bramkarza, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. 2 minuty później Szymon Jarosz wjechał w nogi Michalskiego i otrzymał żółtą kartkę. Po dośrodkowaniu Błąda z rzutu wolnego do strzału głową doszedł Dejmek, lecz uderzył obok słupka. W 24. minucie dzięki pressingowi przejęliśmy piłkę wybitą przez bramkarza, Błąd podał do Kiebzaka, ten spróbował strzału z lewej nogi, ale był on bardzo niecelny. 25-30 minuta meczu to okres lepszej gry drużyny gości, z której jednak niewiele wynikało. W 34. minucie Kiebzak spróbował strzału z około 25 metrów, a bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. 6 minut później bramkarz minimalnie uprzedził Rogalskiego, do którego prostopadłą piłkę posłał Kiebzak. W doliczonym czasie gry do strzału po rzucie rożnym doszedł Kiebzak, ale piłka zatrzymała się w tłumie zawodników. Po 45 minutach mieliśmy wynik 0:0.

Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły bez zmian w składach. Po 3 minutach drugiej części gry GieKSa wyszła na prowadzenie. Piłkę na linii pola karnego przejął Rogala, zagrał wzdłuż linii końcowej do Dawida Rogalskiego, któremu pozostało z najbliższej odległości umieścić piłkę w bramce. W 52. minucie po małym zamieszaniu po rzucie rożnym jeden z rywali doszedł do uderzenia z woleja, ale piłka poleciała wysoko nad poprzeczką. 5 minut później Błąd spróbował uderzyć z dystansu, lecz uderzył bardzo niecelnie. W 61. minucie powinno być 2:0, jednak Rogala nie wykorzystał sytuacji sam na sam po indywidualnej akcji. Po chwili zrobiło się nieco groźniej pod bramką Bartosza Mrozka, lecz zdołaliśmy ostatecznie oddalić zagrożenie. Ciekawy manewr wykonał w 66. minucie trener Stali, a mianowicie dokonał aż 3 zmian jednocześnie: weszli Ciepiela, Pietras i Stelmach za Fidziukiewicza, Mrozińskiego i Jopka. 3 minuty później żółtą kartkę otrzymał Waszkiewicz za faul na Woźniaku. Jeszcze przed wznowieniem gry Daniel Rumin zajął miejsce strzelca bramki Dawida Rogalskiego. Błąd spróbował uderzenia z rzutu wolnego, ale po rykoszecie piłka wyszła poza boisko. Tuż po wejściu na boisko Ciepiela ostro zaatakował Rogalę i także otrzymał ,,żółtko”. Po chwili miała miejsce ostatnia już zmiana w Stali: za Waszkiewicza wszedł Michalik. Pierwszy raz też zawodnik GieKSy otrzymał kartkę, a był nim Rumin za faul o górną piłkę. W 81. minucie za Marcin Urynowicz zmienił Adriana Błąda. Chwilę później na boisku pojawił się także Łukasz Wroński, a opuścił je Szymon Kiebzak. W najbliższej akcji Rumin dostał bardzo dobre podanie prostopadłe, ale zamiast strzelać, podał w centrum pola karnego, a nie było tam żadnego naszego zawodnika. Zrobiła się z tego kontra, którą faulem na żółtą kartkę przerwał Urynowicz. Strzał z rzutu wolnego minimalnie minął słupek. 89. minuta to kolejna żółta kartka – Pietras odepchnął Stefanowicza przy szansie na szybki atak. Do drugiej połowy meczu zostało doliczone aż 5 minut. W doliczonym czasie gry udało nam się dobić rywala. Urynowicz wypuścił Michalskiego, a ten najpierw minął bramkarza i po jego rękawicach skierował piłkę do bramki. Przed wznowieniem gry za mocno poobijanego Woźniaka wszedł Tabiś. Stal szybko zdobyła kontaktową bramkę – kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Łukasz Pietras, to jednak było jedyne, na co było ją stać. Mamy kolejne 3 punkty!

GKS Katowice – Stal Stalowa Wola 2:1
Bramki: Rogalski, Michalski – Pietras

Źródło: GieKSa.pl