GKS Katowice 2-2 Chrobry Głogów

07.04.2019, niedziela 16:00 – widzów 2330

Relacja GieKSiarza

Niedzielne spotkanie przy Bukowej z Chrobrym Głogów z wysokości trybun oglądało 2330 widzów. Dla nas był to jeden z tych meczów o 6 punktów. Niestety udało się tylko zremisować. Już na samym początku goście wyszli na prowadzenie i trzeba było ratować wynik. Ostatecznie mecz zakończył się 2:2, co daje nam tylko 1 punkt i mimo tego że było widać walkę i zaangażowanie wśród naszych piłkarzy to nadal tylko 1 punkt.
Z kibicowskiego punktu widzenia dopingujemy cały mecz, a na Blaszoku zawisły trzy płótna: UZNANI GENTLEMANI, PSEUDOKIBICE oraz GÓRNICZY KLUB SPORTOWY. Dodatkowo zawisł transparent skierowany do śmieRdzieli na podobieństwo jednej z flag ich koleżanek z Krakowa: „BrATErSTWO – cechuje Nas pojęcie którego wy nie znacie – My siedzimy sztywno, wy się rozpie*dalacie”. Co do gości to przyjechali transportem kołowym w 51 głów z jedną flagą „CHROBRY – gdziekolwiek nasz Chrobry będzie grał, tam zawsze wiernych kibiców będzie miał”. Sporadycznie dopingują.

Relacja GieKSa.pl

W zmieniającym się świecie jest kilka rzeczy, których można być pewnym. Wśród nich najczęściej wymienia się śmierć, podatki oraz czwarte miejsce Arsenalu w Premier League. Najbardziej oczywistą jest jednak marazm przy Bukowej. Ostatnio ten właśnie marazm stał się nawet czymś w rodzaju dobrego omenu: skoro panuje u nas marazm to na pewno nie spadniemy, bo przecież tu nic nie może się zmienić.

Podbudowani zwycięstwami w Jastrzębiu i Opolu oraz brakiem porażki z Chojniczanką kibice Katowic udali się na stadion przy Bukowej, by spędzić tu — w założeniu — miłe niedzielne popołudnie. Do kas ustawiły się długie kolejki po bilety co jest o tyle zaskakujące, że dostępna jest, również w dniu meczu, sprzedaż w internecie, a można też przez cały tydzień nabywać wejściówki w sklepie „Blaszok” przy ul. Stanisława. Można zaoszczędzić czas i nerwy. Najlepszym rozwiązaniem pozostaje karnet, naprawdę dziwne jest to, że spośród  tych ok. 3 tysięcy stałych bywalców Bukowej nadal tak wiele osób nie zaopatruje się w karnet ani nie kupuje biletów z wyprzedzeniem tylko wybiera stanie w kolejkach tuż przed meczem.

W efekcie między innymi wspomnianych wyżej kolejek do kas, a także wczesnej pory rozgrywania meczu, Blaszok świecił pustkami, gdy rozbrzmiewał pierwszy gwizdek sędziego. Potem nieco się zagęściło… Doping stał na równym, niezłym poziomie, co trzeba docenić. Wielu z nas „miało w gardłach” 4 mecze w ciągu kilu dni — licząc hokej. Mecz też nie układał się porywająco… Za nami mecz jakich wiele w ostatnich latach. Niedzielne spotkanie z przyjaciółmi, po którym każdy wrócił do swoich spraw. Nikt raczej tego spotkania wspominać nie będzie.

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 2330
Goście: 45

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FILM: 07.04.2019 GKS Katowice – Chrobry Głogów DOPING

FILM: 07.04.2019 GKS Katowice – Chrobry Głogów SKRÓT

Relacja sportowa

GKS Katowice: Pawełek – Jędrych, Łyszczarz, Mączyński, Anon, Błąd, Poczobut, Śpiączka, Lisowski, Wawrzyniak, Woźniak (64. Rumin).

Chrobry Głogów: Abramowicz – Michalec, Repka, Ratajczak, Drewniak (73. Pawlik), Lebedyński (86. Kowalczyk), Mandrysz, Maćkowski (56. Nowicki), Stolc, Pestka, Machaj.

Po zdobyciu siedmiu punktów w trzech spotkaniach, GKS Katowice do meczu z Chrobrym Głogów przystąpił z wielkimi nadziejami. Była to kolejna odsłona walki o poprawę sytuacji w tabeli Fortuna 1 ligi. Trener Dariusz Dudek zmuszony był dokonać zmian z uwagi na absencję Tymoteusza Puchacza, która wynikała z nadmiaru żółtych kartek. Do pierwszej jedenastki GieKSy wrócili Adrian Łyszczarz oraz Bartosz Śpiączka. Mecz rozpoczął się jednak od nokdaunu. Goście rozpoczęli od bramki już w 3. minucie. Były gracz GKS-u – Jarosław Ratajczak po rykoszecie znalazł się z piłką sam na piątym metrze i pewnie pokonał Mariusza Pawełka.

GieKSa w kolejnych minutach miała przewagę, co chwilę stwarzając sytuacje, zwłaszcza na lewym skrzydle, gdzie bardzo aktywny był Mateusz Mączyński co chwilę dośrodkowujący piłkę w szesnastkę. W bramce głogowian dobrze się jednak spisywał nasz były zawodnik – Mateusz Abramowicz. Był zaporą nie do przejścia aż do 35. minuty, gdy wybił piłkę po jednym ze strzałów prosto pod nogi Adriana Błąda. Pomocnik GKS-u wykorzystał okazję i doprowadził do wyrównania. Taki wynik długo się jednak nie utrzymał. W 41. minucie sędzia wskazał na jedenastkę dla Chrobrego po faulu na Mikołaju Lebedyńskim. Mateusz Machaj dokończył dzieła i ponownie wyprowadził Chrobrego na prowadzenie.

Na drugą część GKS wracał przegrywając 1:2. Jednak w 52. minucie Bartosz Śpiączka sprytnie pokonał głową Abramowicza po wrzutce na 10 metr. Katowiczanie drugi raz w tym meczu doprowadzili do wyrównania i utrzymywali inicjatywę w kolejnych częściach gry, stwarzając znacznie więcej szans pod bramką głogowian. W 71. minucie doskonałą sytuację miał Arkadiusz Jędrych strzelając głową po rzucie wolnym. Znakomitą interwencją popisał się jednak bramkarz gości. Przed samym końcem doskonale strzelał David Anon w krótki róg, ale Abramowicz nie zawiódł i tym razem. Po raz drugi z rzędu na Bukowej podział punktów.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

7 kwietnia na Bukową przyjechała drużyna Chrobrego Głogów. Katowiczanie po zdobyciu 7 punktów w 3 ostatnich meczach liczyli, że ponownie zbliżą się do zespołów, które są aktualne nad strefą spadkową. Jednym z nich jest właśnie Chrobry. Trener Dariusz Dudek wystawił następującą 11-stkę: Pawełek – Mączyński, Wawrzyniak, Jędrych, Lisowski – Błąd, Poczobut, Anon, Łyszczarz, Woźniak – Śpiączka. W wyjściowym składzie drużyny z Głogowa znalazło się aż 3 byłych zawodników GieKSy: Mateusz Abramowicz, Jarosław Ratajczak i Mikołaj Lebedyński. Mecz rozpoczął się o godzinie 16:00.

Spotkanie zostało poprzedzone minutą ciszy dla Jana Wrażego. Już w pierwszej minucie nasi byli piłkarze przeprowadzili akcję zakończoną strzałem – podawał Lebedyński, a uderzał Ratajczak, jednak bardzo lekko. Niedługo później było już 0:1. Z dystansu uderzył Pestka, a piłka po rykoszecie trafiła do Ratajczaka, który mając dużo miejsca pewnie pokonał Pawełka. Katowiczanie ruszyli do odrabiania strat. W 11 minucie Wawrzyniak z woleja strzelił minimalnie niecelnie. Po chwili Mączyński uderzył prosto w bramkarza. W 20 minucie Pawełek wyszedł do długiej piłki na około 30 metr, ale trafiła ona do Ratajczaka, uderzył z dystansu, a od straty drugiej bramki uratował nas słupek. Niedługo później wyrównać mógł Mączyński. Był on bardzo aktywny na lewej stronie. Po rzucie rożnym w 26 minucie Woźniak powinien zdobyć gola, ale piłka jakimś cudem nie wpadła do bramki. W 35 minucie wynik spotkania wyrównał Woźniak, który dobił strzał Błąda. 4 minuty później Śpiączka z ostrego kąta uderzył w boczną siatkę. Po chwili sędzia przyznał rzut karny dla Chrobrego za rzekomy faul Jędrycha. Pawełek rzucił się w dobrą stronę, ale Machaj uderzył zbyt precyzyjnie. GKS szybko mógł ponownie wyrównać, lecz Abramowicz efektowną robinsonadą odbił strzał Anona z kilku metrów. Mateusz Machaj zobaczył ,,żółtko” za utrudnianie wznowienia gry. W doliczonym czasie gry Stolc niecelnie uderzył głową. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę Śpiączka strzelił kilka metrów obok bramki po długim podaniu Łyszczarza. Po 45 minutach przegrywaliśmy 1:2.

Drugą połowę rozpoczęliśmy bez zmian. Niecelnie z około 20 metrów uderzył Łyszczarz. W 52 minucie Łyszczarz dośrodkował z głębi pola, a Śpiączka uprzedził Abramowicza i skierował piłkę głową do pustej bramki. Kilka minut później Rafała Maćkowskiego zastąpił Szymon Nowicki. W 59 minucie świetną indywidualną akcję przeprowadził Błąd, wszedł dryblingiem w pole karne i uderzył wewnętrzną częścią stopy na długi słupek, ale równie widowisko Abramowicz odbił piłkę. 5 minut później na boisku zameldował się Daniel Rumin, który zmienił Arkadiusza Woźniaka. Kolejny strzał oddał Łyszczarz, tym razem prostym podbiciem uderzył obok słupka. W 71 minucie po dośrodkowaniu Błąda z rzutu wolnego główkował Jędrych, ale Abramowicz zatrzymał piłkę na linii bramkowej. Chwilę później po uderzeniu Błąda z dystansu Abramowicz wybił piłkę przed siebie, gdzie czekał Śpiączka, ale zbyt długo zbierał się do strzału i jego dobitka została zablokowana. Kilka sekund później Drewniaka zastąpił Pawlik. W 78 minucie żółtą kartką otrzymał Woźniak. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że… był już wtedy na ławce rezerwowych. Ostatnią zmianą w Chrobrym było wejście Kowalczyka za Lebedyńskiego. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Łyszczarz sfaulował rywala tuż przed polem karnym. Dogranie Machaja szesnastkę zostało wybite przez Śpiączkę. Piłkę na linii bramkowej złapał Abramowicz. Chwilę później strzał Anona z ostrego kąta został wybity na rzut rożny, a po jego wykonaniu sędzia zakończył mecz. Końcowy wynik 2:2.

GKS Katowice – Chrobry Głogów 2:2
Bramki: Błąd, Śpiączka – Ratajczak, Machaj

Źródło: GieKSa.pl