GKS Katowice 2-2 MKS Chojniczanka Chojnice

03.04.2019, środa

Relacja GieKSiarza

Po dwóch zwycięstwach na wyjazdach przyszło walczyć o punkty na Bukowej. W środowy wieczór naszym przeciwnikiem była drużyna z Chojnic, co zgromadziło 1930 widzów (gości brak). Na płocie zawisła jedna flaga GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, a młyn uformował się na sektorze „B” i częściowo na „A”. Doping niezły z paroma na prawdę fajnymi momentami. No ale co tu się dziwić skoro zawirowania na boisku raz wzmagały, a raz obniżały ton śpiewu fanatyków. Nasi piłkarze już od 1 minuty wyszli na prowadzenie i wielu z nas przyklepało już 3 zwycięstwo z rzędu. Niestety potem dwa trafienia zaliczyli goście i to my musieliśmy gonić wynik. W między czasie sędzia nie widział ręki w polu karnym, za co został zbluzgany. Jednak potem doczekaliśmy się „jedenastki” dla nas, którą zaprzepaścił Adrian Błąd. Doping trochę ucichł ale z biegiem czasu było coraz lepiej. Jedni powiedzieliby że to efekt tego że trybuny domagają się zwycięstwa inni stwierdzili że to przywrócona wiara w drużynę i w utrzymanie się. Najgłośniej było po zdobyciu wyrównującego gola w doliczonym czasie gry i choć nie udało się jeszcze trafić zwycięskiego gola to kibice podziękowali brawami za walkę. Zaznaczyli również że w niedzielę oczekują zwycięstwa i że gramy do końca by zająć bezpieczną lokatę.
Miłym aspektem tego spotkania był powrót prawie po roku przerwy starego zegara na łuku. Ostatni mecz na którym mogliśmy go podziwiać był mecz z tyskimi 20.05.2018. Dodatkowo nad nim pojawił się elektroniczny, z powodu wymogów.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net (2)

FILM: 03.04.2019 GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice DOPING