GKS Katowice 2-2 Pogoń Siedlce

26.09.2020, sobota 18:00 – widzów 1470

Relacja GieKSiarza

Sobotnie spotkanie z Siedlcami przyciągnęło na Bukową prawie półtora tysiąca widzów.  Po dwóch wygranych z rzędu fani byli w zdecydowanie lepszych nastrojach niż ostatnio, licząc na kolejne trzy punkty. Niestety w doliczonym czasie (93 min) nasz zawodnik wybija z linii piłkę ręką, a Pogoń rzut karny zamienia na bramkę, co powoduje podział punktów (2:2).

Cały mecz prowadzimy dobry doping, w którym nie brakowało uwag do sędziego, który stronniczo używał gwizdka na korzyść gości. Na płocie wieszamy cztery flagi, w tym dwie, reprezentujące FC Siemianowice i Jurę, zaliczają debiut.

Oflagowanie: SIEMCE  – W MIEŚCIE GDZIE WIELU WYBRAŁO INACZEJ – MY PODĄŻAMY WŁASNĄ DROGĄ(debiut), ŚLĄSKA DUMA, GKS KAOWICE, JURAJSKA GIEKSA (debiut).

*Tego dnia GieKSa z Gisza wydała nowe żółte koszulki produkcji firmy Pit Bull, które wydano w liczbie 77 sztuk.

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

Relacja sportowa

GKS Katowice: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Woźniak, Stefanowicz (66. Urynowicz), Jaroszek (46. Gałecki), Błąd (84. Kościelniak), Sanocki (66. Kiebzak) – Kozłowski (90. Szwedzik).

Pogoń Siedlce: Misztal – Sewerzyński (86. Piotrowski), Marciniec (65. Więdłocha), Margol (86. Rymek), Baidoo, Olszewski, Pierzchała, Górski (79. Walków), Wróblewski, Kozłowski, Brodziński.

Po dwóch zwycięstwach z rzędu, GKS Katowice chciał pójść za ciosem w meczu 5. kolejki rozgrywanym przy Bukowej. Naszym rywalem była Pogoń Siedlce, którą w poprzednim sezonie pokonywaliśmy dwukrotnie. Trener Rafał Górak nie zdecydował się na zmiany w składzie i do gry desygnował tą samą jedenastkę, co w Polkowicach. Pierwsze fragmenty należały do GKS-u. Dobre zrywy przyniosły dwie okazje Arkadiusza Woźniaka, gdy najpierw strzelał po podaniu Filipa Kozłowskiego, a następnie Grzegorza Rogali. Niestety w obu przypadkach nie był w stanie znaleźć drogi do celu. Od 20. minuty inicjatywę przejęli goście, którzy korzystali ze stałych fragmentów gry.

W końcu w 27. minucie szybka akcja Pogoni wyprowadzona przez Ishmaela Baidoo zakończyła się podaniem do Franciszka Wróblewskiego, który uderzył na bramkę, a piłka odbiła się jeszcze od naszego obrońcy myląc Bartosza Mrozka, 1:0 dla gości. GieKSa przystąpiła do odrabiania strat. Najlepszą okazję przed przerwą miał Adrian Błąd, gdy przymierzył z 20 metrów i obił słupek bramki strzeżonej przez Rafała Misztala. Na przerwę katowiczanie schodzili więc ze stratą jednego gola, co zapowiadało bardzo intensywne drugie 45 minut. Trener Górak już na początku zdecydował się na zmianę Michała Gałeckiego za Bartosza Jaroszka.

Początek był bardzo obiecujący, bo w 50. minucie spotkania Arkadiusz Woźniak wykorzystał doskonała podanie Rogali i głową wpakował piłkę do bramki dając GieKSie wyrównanie. W 62. minucie piłkę w polu karnym znalazł się Filip Kozłowski, jednak jego strzał wpadł w nogi bramkarza. Chwilę później po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Woźniak, jego strzał po rzucie rożnym odbił się jednak od nogi kolegi z drużyny i przeleciał obok słupka. Ale w 78. minucie nie było już wątpliwości. Marcin Urynowicz świetnie odnalazł się z piłką w polu karnym i założył siatkę bramkarzowi, w ten sposób dając GKS-owi prowadzenie. Niestety nie udało się go dotrzymać do końca. Michał Kołodziejski zatrzymał strzał rywala ręką i karnego wykorzystał Bartosz Brodziński. Podział punktów przy Bukowej.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Po zeszłotygodniowej udanej eskapadzie do Polkowic Katowiczanie powrócili do grania przed własną publicznością. Po dwóch wygranych z rzędu atmosfera mocno się poprawiła i z pozytywnymi odczuciami czekaliśmy na spotkanie z Pogonią Siedlce.

Trener Rafał Górak na to spotkanie zdecydował się wystawić taką samą jedenastkę jak w zeszłotygodniowej potyczce. Początek spotkania zdecydowanie należał do GieKSy, która nie czekała, co zrobią rywale, tylko sama zaatakowała rywali. W 6. minucie świetną akcję Kozłowskiego na skrzydle mógł sfinalizować Sanocki, ale jego główka przeleciała nad poprzeczką. Kilka minut później pomocnik GieKSy mógł stanąć oko w oko z Misztalem, ale wyrzucił się złym przyjęciem piłki i okazja nie była już taka klarowna. Zdołał jednak oddać całkiem niezły strzał, ale bramkarz obronił nogami. W kolejnych akcjach próbował Woźniak, najpierw po kombinacji w polu karnym, a następnie po świetnej centrze Rogali uderzeniem głową powinien był trafić piłką w bramkę. Napór GieKSy nie przyniósł bramki i szybko mogliśmy zostać skontrowani. W 20. minucie jeden z rywali przedarł się w pole karne, dośrodkował po ziemi w pole karne, a na 16. metrze uderzał Margol. Strzał zawodnika Pogoni obronił Mrozek. Co nie udało się w 20. minucie, udało się gościom w 27. Wyjście z kontrą zainicjował Baidoo, który podał do Wróblewskiego. Piłka po rykoszecie trafiła do bramki zdezorientowanego Mrozka. GieKSa ruszyła do odrabiania strat, ale szło to wszystko bardzo wolno, a do tego arbiter przerywał większość akcji w momencie delikatnych starć pomiędzy zawodnikami. W 35. minucie po rzucie wolnym Adriana Błąda głową uderzał Jaroszek, ale piłka znowu przeleciała nad poprzeczką. W 42. minucie kolejna dobra okazja dla GieKSy. Rozprowadził akcję Sanocki, podał nieco za plecy do Błąda, ale ten zdołał jeszcze opanować piłkę i uderzyć z dystansu. Futbolówka zatrzymała się na słupku bramki Misztala, a dobitkę Rogali z ostrego kąta bramkarz Pogoni spokojnie wyłapał.

GieKSa w drugiej połowie od razu ruszyła do odrabiania strat i udało się to już w pierwszej groźnej akcji. Na skrzydle do piłki dopadł Sanocki, podciągnął parę metrów i dośrodkował w pole karne, tam piłka trafiła do Rogali, który zacentrował w pole karne i Arkadiusz Woźniak głową skierował piłkę do siatki. W 60. minucie świetne okazje dla obu stron zmarnowali napastnicy obu zespołów. Najpierw Maciej Górski nie doszedł do piłki puszczonej wzdłuż linii bramkowej Mrozka, a następnie Kozłowski oddał strzał, który ponownie wybronił nogami Misztal. Minutę później w pole karne wpadł Sanocki po świetnym podaniu Stefanowicza, ale strzał został zblokowany na róg. Po rzucie rożnym świetnie nabiegał na piłkę Woźniak, ale jego strzał zablokował jeden z zawodników GieKSy. Trener Górak reagował na wydarzenia na boisku i wpuścił Kiebzaka za Sanockiego oraz Urynowicza za Stefanowicza. Mecz w tej części spotkania był ciekawy i pełen niezłych okazji do zdobycia bramek. Warto podkreślić, iż otwarcie o punkty walczyła Pogoń Siedlce, która nie murowała bramki. Kolejny raz w tym spotkaniu przewaga GieKSy mogła się zemścić na naszej drużynie. Badioo znowu wszedł łatwo w pole karne, wycofał do Górskiego, który sam na sam trafił w Mrozka. Na Pogoni sytuacja zemściła się minutę później. Adrian Błąd otrzymał piłkę na skrzydle, wszedł w pole karne i wyłożył ją na 11. metr. Marcin Urynowicz przyjął spokojnie piłkę i oddał lekki, ale celny strzał dając prowadzenie GieKSie. GieKSa kontrolowała spotkanie do 93. minuty. W doliczonym czasie gry strzał z linii wybił Kołodziejski, ale zrobił to ręką i sędzia podyktował rzut karny. Rywale zamienili go na bramkę i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Wielki niedosyt po końcówce na Bukowej.

26.09.2020 Katowice
GKS Katowice – Pogoń Siedlce 2:2 (0:1)
Bramki: Woźniak (51), Urynowicz (78) – Wróblewski (27), Brodziński (90-k)
GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Sanocki (67. Kiebzak), Jaroszek (46. Gałecki), Stefanowicz (67. Urynowicz), Błąd (84. Kościelniak), Woźniak – Kozłowski (90. Szwedzik).
Pogoń: Misztal – Sewerzyński (86. Rymek), Marciniec (65. Więdłocha), Margol (86. Piotrowski), Baidoo (79. Walków), Olszewski, Pierzchała, Górski (79. Kozłowski), Wróblewski, Kozłowski, Brodziński.
Żółte kartki: Sanocki, Kołodziejski – Pierzchała, Walków.
Czerwona kartka: Kołodziejski (90).
Sędzia: Marcin Kochanek (Opole).

Źródło: GieKSa.pl

FILM: 26.09.2020 GKS Katowice – Pogoń Siedlce SKRÓT