GKS Katowice 2-4 Sandecja Nowy Sącz

11.09.2015

Piątkowe spotkanie z Sączersami mogło po ostatniej wygranej w Bełchatowie budzić spore ambicje, jednak stało się tak jak byśmy tego nie chcieli. Piłkarze dalej grają na zmianę raz dobry, a raz słaby mecz, chociaż ten mógł się podobać bo wpadło aż 6 bramek. I każda ze stron trafiała po 3 razy do siatki. Niestety po naszej stronie odnotowaliśmy samobója, co dało wynik 2:4 dla gości.

Na Bukowej ponad 1600 widzów, ktoś powie że mało, a ktoś że przychodzą Ci najwierniejsi. I tu jesteśmy skłonni podpiąć się pod tą drugą wersję, gdyż mimo pustych miejsc doping na Blaszoku w ostatnich spotkaniach stoi na naprawdę wysokim poziomie, a podczas spotkania po bramce na 2:2 mógł przypominać najlepsze czasy naszego młyna. Na płocie poza flagami zawisły 2 transparenty: Hubert PDW i Bartek Walcz!

Jeśli chodzi o fanów z Nowego Sącza, to zameldowali się w 53 osoby z 4 małymi flagami („vlepki”). Przez większość meczu bardziej wznosili okrzyki niż prowadzili doping, jednak po bramce na 2:3 trochę się ożywili.