GKS Katowice 3-0 Lechia (Olimpia) Gdańsk

13.04.1996, sobota 16:00 – widzów 2500

Relacja Lechisty

Do Katowic pojechało nas 130. Wyjątkowo licznie reprezentowana była Stara Gwardia, co dla młodszych Ultras Lechia było widokiem cieszącym oko. Po odrobinę brutalnej demonstracji siły policji na peronie w Katowicach, byliśmy raczej spokojni. Na stadionie zabroniono nam wywiesić flagę „Ultras Lechia. Precz z komuną”! Już znamy preferencje polityczne psa Dziurowicza… i czy dziwnym jest jeszcze dlaczego nie pozwolił na pierwszą ligę od początku? Bo Gdańsk to nie komuna i to go bolało. My naszej flagi nie mogliśmy powiesić, za to kibice GKS flagę Niemiec powiesili bez problemu… Krótko mówiąc – szwabokomuna. Przed meczem nad głowami hanysów zatrzepotała flaga… Lechii-mała „Lechia love forever”. Nikt z nas nie mógł odgadnąć, co ona tam robiła. Wyjaśniło się po kilku tygodniach. Otóż flaga ta od dawna jeździła po Polsce z fanatykami Śląska. Jesienią Śląsk przekazał ją chłopakom z Wisły. Po tym kilku Wiślaków wybrało się na mecz Katowice-Śląsk, gdzie zostali zlani przez GKS i stracili m.in. naszą flagę. Szkoda, że żadna informacja ze strony Armii Białej Gwiazdy o stracie naszej flagi do nikogo nie dotarła… Zaskakującym był też fakt, że nasza flaga nie zawisła do góry nogami na płocie. A może hanysy zachowali się z honorem, wiedząc że nie skroili jej nam? Po meczu na dworcu trwały jeszcze gonitwy z miejscowymi. A do historii chuligaństwa przejdą opowieści „W”.

Źródło: Szalone lata 90-te

* Według relacji Wisły z meczu GKS-TSW z jesieni ’96, GieKSa zdobyła tą flagę po meczu GKS-Lechia wiosna ’96. Natomiast wg tego co pisze Lechia było to 04.10.1995 przy okazji meczu GKS-Śląsk (???).

Relacja Lechii

Do Katowic przyjechało 120 gdańszczan.

Hubert – ULG

Źródło: zin ARCYŁOTRY 1997 nr 4 (Sosnowiec)

Według kibiców Wisły Kraków fani GieKSy tego dnia zdobyli 3 flagi Wisły i 1 Lechii.

Źródło: zin CZARNI RYCERZE 1997 nr 4 (Bydgoszcz)